ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA CHRYSTUSA

RLCH – Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej; ul. Fabryczna 18; PL98-400 Wieruszów; Polska.
http://chrzescijanie.info/
http://chrzescijanie.eu/
http://Chrystus.Jezus.pl/
Aby bezpłatnie otrzymać Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa lub inną chrześcijańską literaturę na temat Twojego osobistego pojednania z Bogiem napisz na adres:
RLCH – Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej; ul. Fabryczna 18; PL98-400 Wieruszów; Polska.

 ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA CHRYSTUSA

Jego znaczenie.

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest kamieniem węgielnym całej chrześcijańskiej nauki o wiecznym życiu po tamtej stronie. Jeżeli Jezus zmartwychwstał i ukazał się po Swojej śmierci jako żywy, to rzeczywiście istnieje coś po tamtej stronie grobu. Jako kontrargument niewierzący przytaczają przede wszystkim to, że jeszcze nikt nie powrócił z grobu i, że w związku z tym nie ma żadnego drugiego świata. “Jeżeli jest się umarłym”, mówią oni “to jest się umarłym” “Jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy! (1 Kor. 15,32). Wydarzenia wielkanocne niweczą te wnioski i dają niezaprzeczalny dowód, że istnieje życie wieczne.

Dlatego apostoł Paweł koncentruje istotę chrześcijańskiej wiary na Krzyżu i na zmartwychwstaniu Zbawiciela: Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism… To samo opowiadamy, i tak uwierzyliście (1 Kor. 15,3.4.11). “Wierzymy w tego, który wzbudził Jezusa, Pana naszego z Martwych, który został wydany za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego (Rzym. 4,24-25; zob. również 2 Kor. 5,15).

Apostoł Piotr posunął się jeszcze dalej mówiąc, że Bóg zbawia nas przez zmartwychwstanie Pana Jezusa Chrystusa (1 Ptr. 3,21).

Przyjrzyjmy się, dlaczego to zmartwychwstanie jest tak pewne i tak istotne.

Zmartwychwstanie Chrystusa było przepowiedziane w Starym Testamencie.

Apostoł Paweł mówi, że Chrystus zmartwychwstał według Pism (1 Kor. 15,4). W dzień Wielkanocny Jezus powiedział do apostołów, gdy otworzył ich umysły na rozumienie Pism: Musi się spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u Proroków, i w Psalmach… Jest napisane, że Chrystus musiał cierpieć i trzeciego dnia zmartwychwstać (Łuk. 24,44-46).

Zakon Mojżeszowy, tak u Żydów nazwane jest pięć ksiąg Mojżesza, zawiera dwa trafne obrazy Zmartwychwstania Pana Jezusa:

         1. Izaak na górze Moria Bóg obiecał Abrahamowi, że przymierze i obiecane zbawienie zagwarantowane jest przez jego syna Izaaka (1 Moj. 17,19), z drugiej strony zażądał On tego syna jako ofiary (1 Moj. 22,2). Gdy Abraham odprawił u stóp góry swe sługi, rzekł do nich: “Ja i chłopiec pójdziemy tam, a gdy się pomodlimy, wrócimy do was” (w. 5
         2. ). On wierzył w to, że Bóg odda mu w jakiś sposób ponownie Izaaka (Hebr. 11,19 wyjaśnia: “Sądził, że Bóg ma moc wskrzeszania nawet umarłych; toteż jakby z umarłych, mówiąc obrazowo, otrzymał go z powrotem”. Abraham otrzymał polecenie udania się na jedną z gór w kraju Moria. Również świątynia Salomona została postawiona na górze Moria (2 Kron. 3,1). Ponieważ jest tam dużo wzniesień, można przypuszczać, że miejscem ofiarowania Izaaka mogło być wzgórze Golgoty. W każdym razie Wieczny Ojciec ofiarował Swego Syna na krzyżu jako doskonalą ofiarę. A poprzez rzeczywiste zmartwychwstanie otrzymał Go z powrotem. Laska Aarona

Według Listu do Hebrajczyków Aaron był prototypem naszego Arcykapłana Jezusa. Lecz różni Lewici i dostojnicy ludu izraelskiego zostali zwiedzieni przez Koracha, Datana i Abirama, którzy zazdrościli Aaronowi urzędu kapłańskiego i zbuntowali się przeciwko Bożemu wyborowi (4 Moj. 16,1-3; 8-11). Aby potwierdzić ten wybór, Pan polecił wnieść do Namiotu Zgromadzenia po jednej lasce od każdego rodu i jedną dla Aarona. A gdy nazajutrz wszedł Mojżesz do Namiotu Świadectwa, oto laska Aarona, z domu Lewiego (zwyczajny suchy, martwy kij), zakwitła, wypuściła pączki i wydala kwiat i dojrzale migdały (Moj. 17,16-23). Wybór Jezusa jako Mesjasza i Arcykapłana był mocno kwestionowany przez przywódców żydowskich. Lecz Bóg potwierdził go we wspaniały sposób przez wzbudzenie Jego martwego ciała z grobu. Chrystus Okazał się Synem Bożym przez zmartwychwstanie (Rzym. 1,4).

Prorocy przepowiadali zawsze “cierpienia mające przyjść na Chrystusa, ale też mające potem nastąpić uwielbienie” (1 Ptr. 1,10-11). Po ukazaniu cierpień i śmierci Mesjasza Izajasz dodaje: Gdy złoży swoje życie w ofierze, ujrzy potomstwo, będzie żył długo i przez niego wola Pana się spełni. Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci… Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę” (Iz. 53,10-12).

Prorok przewiduje nawet wszystkie perspektywy, jakie otwiera Ukrzyżowanemu zmartwychwstanie.

Jonasz jest też prototypem tego zmartwychwstania według własnych słów Jezusa: “Pokolenie złe i cudzołożne żąda znaku, ale nie otrzyma innego znaku jak tylko znak Jonasza proroka. Albowiem jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzyj dni i trzy noce” (Mat. 12,39.40).

Psalmy uczą tego samego. Dawid pisze “Dlatego weseli się serce moje i raduje siej dusza moja, nawet ciało moje poczywać będzie bezpiecznie, bo nie zostawisz duszy mojej w otchłani, nie dopuścisz, by twój pobożny oglądał grób” (Ps. 16.9.10).

Apostoł Piotr objaśnia to miejsce w Dzień Zielonych Świąt. Przypomina o tym, że Dawid pozostaje w swoim grobie i dlatego nie mógł mówić o sobie samym. “Będąc jednak prorokiem i wiedząc, że mu Bóg zaręczył przysięga, iż jego cielesny potomek (zasiądzie na tronie jego, mówił, przewidziawszy to, o zmartwychwstaniu Chrystusa, że nie pozostanie dusza jego w otchłani, ani ciało jego nie ujrzy skażenia” (Dz. Ap. 2,29-31). Paweł w Psalmie 2, wierszu 7 widzi aluzję do faktu, że Ojciec „zrodził” (czyli w znaczeniu „wyposażył”) Syna, aby uczynić go pierworodnym (w znaczeniu: „szczególnym”) wśród zmarłych. “My zwiastujemy wam dobrą nowinę. Tę obietnicę, którą dał ojcom, wypełnił teraz Bóg dzieciom ich przez wzbudzenie nam Jezusa jak to napisano w psalmie drugim: I Synem moim jesteś, dzisiaj cię zrodziłem” (Dz. Ap. 13,32-33: przeczytaj również, wiersze 34-37), Psalm 110,1 głosi według Dz. Ap, 2,32-36 uwielbienie Zmartwychwstałego Zbawiciela: “Rzekł Pan Panu memu: Siądź. po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek pod nogi twoje!”. Stary Testament potwierdza więc, że Zmartwychwstanie Chrystusa nie jest wymysłem bądź urojeniem, lecz, że było od początku przewidziane w Bożym planie zbawienia. Dla nas, którzy wierzymy w nieomylność Biblii, świadectwo to ma duże znaczenie. Burzy ono bez reszty żałosne wymysły niewierzących uczonych, którzy utrzymują, jakoby myśl o Zmartwychwstaniu Chrystusa doszła do apostołów z pogańskich legend, np. legenda o śmierci i zmartwychwstaniu Adonisa, ukochanego bogini Astarty, lub poprzez eleuzyńskie święta kościelne.

Jezus sam zapowiada Swoje zmartwychwstanie.

Jezus całkowicie zdawał sobie sprawę z końca swojej ziemskiej pielgrzymki. Ustawicznie zapowiadał Swoją śmierć, jak również Swoje zmartwychwstanie, które miało nastąpić po trzech dniach. (Zobacz np. Mat. 16.21; 17.22.23; 20,19 itp.). W Wielkanocny poranek aniołowie przypominali kobietom Słowa Pana (Łuk. 24,6-8). Żydom, którzy w swej niewierze żądali znaku, dwukrotnie Jezus zapowiedział największy ze wszystkich cudów, a mianowicie swoje Zmartwychwstanie. Powołuję się tu na paralelę do Jonasza (Mat. 12,38-40). Innym razem Żydzi powiedzieli do Niego: Jaki znak pokażesz nam na dowód, że ci wolno czynić? Jezus odpowiadając rzekł im: Zburzcie świątynię tę, a ja w trzy dni ją odbuduję. Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a ty w trzy dni chcesz ją odbudować? Ale on mówił o świątyni ciała swego. Gdy więc został wzbudzony z martwych, przypomnieli sobie uczniowie, że to mówił i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus (Jan 2,18-22). Podczas przemienienia, które poświadczyło jego świetność, Mojżesz i Eliasz rozmawiali z Chrystusem “o jego zgonie, który miał nastąpić w Jerozolimie” (Łuk. 9. 18-22). Gdy zeszli z góry, Jezus przykazał swoim uczniom, by nikomu nic opowiadali o tym, co widzieli, dopóki Syn Człowieczy nie Zmartwychwstanie (Mk. 9,9.10). Uczniowie nie wymyślili więc takiej przestrogi. Na koniec Jezus ciągle wspomina o działalności, jaką podejmie po śmierci na krzyżu! Jego Powtórne Przyjście, Jego sądy, Jego panowanie i Jego chwała (Mat. 16,27; 24,30; 25,31 itp.). Ustawicznie Głosił więc On, że Zmartwychwstanie (czyli że Sam Siebie wzbudzi z martwych). I gdyby to się nie wypełniło, jak moglibyśmy wtedy jeszcze w Niego wierzyć?

Zmartwychwstanie poprzedzone jest oficjalnie potwierdzoną śmiercią.

Wielu niewierzących przypuszcza, że Jezus, gdy był zdjęty z krzyża, stracił tylko przytomność. Został On rzekomo ponownie przywrócony do życia dzięki spokojowi i chłodowi panującemu w grobie. Dlatego też następnie mógł o własnych siłach zniknąć. Śmierć Pana jest jednak potwierdzona przez wielu świadków w licznych dowodach:

 Setnik i żołnierze przerazili się bardzo i rzekli: Zaiste ten był Synem Bożym (Mat. 27,54).

 Kobiety, które były tam z obiema Mariami i przyglądały się (Łuk. 23,49).

 Wszyscy jego znajomi stali opodal (Łuk. 23.49).

  A wszystkie te rzesze, które się zeszły na to widowisko, ujrzawszy to co się stało, bijąc się w piersi, zawracały (Łuk. 23,48).

 Aby zakończyć egzekucję, żołnierze połamali łotrom golenie, lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że On już umarł, otworzyli włócznią jego bok (Jan 19,32-34).

 Za raz wyszła krew i woda, czyli krew poddana już rozkładowi (Jan 19,34).

 Piłat chcąc zadość uczynić prośbie Józefa, zdziwił się, że Jezus już umarł i kazał potwierdzić tę wiadomość setnikowi (Mk. 15,41-45).

 Józef z Arymatei, znakomity członek Rady, zdjął Jezusa z Krzyża. Owinął w prześcieradło i złożył w grobie (Mk. 15, 3-46; Mat. 27.57-60).

 Był on poparty przy tym przez inne znaczące osobistości, m.in. przez Nikodema (Jan 19,39).

 Obaj zawinęli zwłoki w lniane prześcieradła, “jak Żydzi mają zwyczaj chować umarłych” (Jan 19,40).

 Aby Go zabalsamować, wzięli około 100 funtów aloesu i mirry (Jan 19,39-40). W tak małym pomieszczeniu tak ogromna ilość mocno pachnących wonności wystarczyłaby, by zadusić Jezusa, jeżeli nie byłby On jeszcze martwy.

 Przed wejście do grobu przytoczono olbrzymi kamień (Mat. 27,60).

 Nad wszystkim tym czuwały kobiety (Łuk. 23,55; Mk. 15,47).

 Arcykapłani i faryzeusze są całkowicie pewni, że Jezus jest martwy i obawiali się, że Jego uczniowie mogą przyjść i wykraść zwłoki, by zainscenizować zmartwychwstanie (Mat. 27,62-64).

 Piłat pozwolił im postawić przed grobem straż (Mat. 27,65-66).

  Dla większej pewności kamień, zamykający wejście do grobu, został opieczętowany (Mat. 27,66).

 Szczególne cuda zwracające uwagę na śmierć Jezusa, która nie mogła wydarzyć się niezauważona: rozrywa się zasłona w świątyni, ziemia drży, wiele ciał świętych zostało wzbudzonych: i wyszli z grobów i weszli do świętego miasta i ukazali się wielu (Mat. 27,51-53).

 Czterej ewangeliści i apostołowie w całym Nowym Testamencie zgodne dali świadectwo wielkiego faktu śmierci Jezusa. Fakt ten jest więc niepodważalny. Zobaczmy, czy ma to miejsce również w stosunku do Zmartwychwstania.

Świadkowie zmartwychwstania Chrystusa.

Apostoł Piotr wyjaśnia: “Bóg wzbudził go trzeciego dnia i pozwolił mu się objawić. Nie całemu ludowi, lecz świadkom uprzednio wybranym przez Boga, nam, którzyśmy z nim jedli i pili po jego zmartwychwstaniu (Dz. Ap. 10,40-41), Kim są ci świadkowie i jaką przedstawiają gwarancję?

 Kobiety razem widzą pusty grób (Mk. 16,1-8).

 Maria Magdalena jako pierwsza spotyka żywego Jezusa i rozmawia z Nim (Mk. 16,9-10; Jan 20,11-18).

 Piotr biegnie do grobu, gdzie wchodzi jako pierwszy (Łuk. 24,12). Krótko po tym ukazuje się sam Jezus (Łuk. 24,34).

 Jan, który wraz z Piotrem biegł do grobu, wchodzi do niego również Natychmiast jest przekonany, ponieważ tekst dodaje: “Zobaczył i uwierzył” (Jan 20,8).

 Strażnicy “zadrżeli i stali jak nieżywi. Potem pobiegli do arcykapłanów i oznajmili im, co się wydarzyło”. (Mat. 28,4.11).

 Arcykapłani i starszyzna dali żołnierzom dużą sumę, aby ci rozgłaszali fałszywą wiadomość i obiecali im, że w razie potrzeby uspokoją namiestnika (Mat. 28,12-15). Gdyby starszyzna nie była przekonana o tym, że żołnierze mówią prawdę, to ani nie obiecywaliby im tej sumy, ani nie odważyli na to ryzyko.

 Obaj uczniowie zdążający do Emaus (Łuk. 24,13-33).

  Jedenastu uczniów i ci, którzy byli z nimi zebrani (Mk. 16,14-19: Łuk, 24.36-51).

 Uczniowie z Tomaszem osiem dni później (Jan 20,20-29).

  Jedenastu z Galilei (Mat. 28,16-20).

 Więcej niż 500 braci na raz, o których apostoł Paweł mówi, że “wielu jeszcze żyje” (Kor. 15,6). Dość długo więc istniała możliwość sprawdzenia ich świadectwa. Prawdopodobnie spotkanie to odbyło się w Galilei, dokąd wysłali uczniów i braci Jezusa Jego aniołowie (Mat. 28,7.10).

 Ze względu na straszne prześladowania, jakie szalały w Jerozolimie, i stan uczniów przed dniem Pięćdziesiątnicy, to wielkie i publiczne zebranie nie mogło w żadnym razie odbyć się w stolicy. Często przyjmuje się, że wydarzenie, jakie przeżyło tych pięciuset braci, przypada razem ze wspomnianym już spotkaniem Pana Jezusa z jedenastoma uczniami (Mat. 28,16 i Jana 20,18-22).

  Jedenastu uczniów nad Jeziorem Tyberiadzkim (Jan 21, 1-23).

  Jakub (1 Kor. 15.7).

 Apostołowie, o których powiedziano wielokrotnie, że widzieli zmartwychwstałego Pana przez 40 dni i byli z Nim aż do Jego wniebowstąpienia na górze Oliwnej (1 Kor. 15,7, Dz. Ap. 1,3-12).

  Saul z Tarsu na drodze do Damaszku (1 Kor. 15,8).

Ta liczba ponad pół tysiąca świadków, których Bóg wcześniej wybrał, jest wystarczająco przekonywująca i niemożliwe jest obalenie tego, co oni do nas mówią. Ich świadectwo ma tym większą wagę, że sami uczniowie musieli dołożyć największych starań, by uwierzyli w to, i w końcu – że tak powiem wbrew ich woli – musieli się poddać niezaprzeczalnej, naocznej prawdzie. Wynika to z wielu miejsc. Mat. 28,17: Zanim Jezus wszedł między nich (wiersz 18), niektórzy wątpili. Marek 16,8; Kobiety “wyszedłszy uciekły od grobu, ogarnął je bowiem lek i zdumienie, i nic nikomu nie mówiły, bo się bały”. Marka 16,10-11: Maria Magdalena “poszła i oznajmiła to tym, którzy z nim przebywali, a którzy się smucili i płakali. Lecz oni, gdy usłyszeli, że żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli”. Marka 16,13-14: Uczniowie zdążający do Emaus też wrócili i opowiadali pozostałym, ale i tym nie uwierzyli. Na koniec ukazał się jedenastu uczniom, gdy siedzieli u stołu i ganił ich niewiarę i zatwardziałość serca, że nie uwierzyli tym, którzy go widzieli zmartwych-wskrzeszonego

W Ew. Łukasza: Kobiety “nie znalazły ciała Pana Jezusa, gdy były z tego powodu zakłopotane, stało się, że przystąpili do nich dwaj aniołowie, a one zatrwożyły się i schyliły twarze ku ziemi”.

Ew. Łukasza 24,11: Kiedy kobiety w końcu – zachęcone przez Marie Magdalenę – opowiadały o tym uczniowie przyleli “ich słowa niczym baśnie i nie dawali im wiary”.

Ew. Łukasza 24,22-25: Obaj uczniowie idący do Emaus wiedzieli o świadectwie kobiet i tych, którzy widzieli pusty grób, lecz nie uwierzyli. Jezus powiedział im na to: “O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy…. I dopiero po ich powrocie do Jerozolimy po raz pierwszy słyszą uczniów mówiących: “Pan wstał prawdziwie” (Ew. Łuk. 24,34).

Ew. Łukasza 24-36-41: Kiedy Jezus w końcu stanął pomiędzy nimi, “oni zatrwożyli się i pełni lęku mniemali, że widzą ducha. Nawet gdy oznaczało to dla nich radość, nie wierzyli jednak nadal i tylko się dziwili. Pan Jezus postanowił z nimi spożyć posiłek”.

Ew. Jana 20,6-9: Pełni niepokoju Piotr i Jan wchodzą do grobu. Jan “ujrzał i uwierzył”. Albowiem jeszcze nie rozumieli Pisma, że musi powstać z martwych”.

Ew. Jana 20,11-18: Maria Magdalena w swej rozpaczy nie była prawie w stanie pojąć istoty zmartwychwstania. Ona płakała i była przekonana, że wrogowie wynieśli Pana. Jej oczy były tak pełne łez, że początkowo wzięła Jezusa za ogrodnika, by go następnie gwałtownie rozpoznać po głosie.

Ew. Jana 20,19: Uczniowie w wieczór wielkanocny zamknęli drzwi “w obawie przed Żydami. Również i oni nie wierzyli więc jeszcze w zmartwychwstanie Pana.

Ew. Jana 20,24-29: Tomasz powiedział wyraźnie: “Jeśli nie ujrzę na rękach jego znaku gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę. A Pan Jezus odpowiedział mu: “Nie bądź bez wiary, lecz wierz”!

Powyższe wyliczenie miejsc tekstu biblijnego niweczy zarzut, według którego jakoby uczniowie tak mocno pragnęli za wszelką cenę zobaczyć Jezusa Żywego, że halucynacje przyjęli za rzeczywistość: tak jak rozmawia się w ciemnościach z nieznajomym wędrowcem, jak o zmierzchu w oddali widać, że wierzba porusza swymi gałęziami, tak i oni wyobrazili sobie jakoby rozmawiali i widzieli tego, którego nie chcieli utracić. Przytoczony tekst biblijny udowodnił nam jednak coś przeciwnego.

Uczniowie tak mało liczyli na zmartwychwstanie, tak mało wierzyli w obietnicę Chrystusa, że z wielkim trudem dali się przekonać. Dopiero wielka liczba dowodów umocniła i ujednoliciła w końcu ich wiarę w zmartwychwstanie.

Nie tylko rzuca się w oczy niewiara uczniów, lecz również ich przerażenie, ich bezgraniczne zakłopotanie w związku z tym wydarzeniem, które całkowicie wytrąciło ich z równowagi. Dlatego aniołowie i sam Jezus musieli ich uspokoić. Anioł powiedział do kobiet: Nie bójcie się! Nie trwóżcie! (Mat. 28,5; Mk. 16,6).

Sam Pan Jezus podkreśla jeszcze wyraźniej: “Nie bójcie się!. Czemu jesteście zatrwożeni i czemu wątpliwości budzą się w waszych sercach? Pokój wam!” (Mat. 28,10; Łuk. 24,38; Jan 20,19.21).

Duchowa postawa świadków zmartwychwstania nie była więc taka jak ludzi, którzy życzą sobie czegoś, czekają i w końcu na gwałt tworzą urojone wydarzenie.

Czy potrzebujemy jeszcze zaznaczać, że świadkowie, których wybrał Bóg, odznaczali się powagą i roztropnością? Ci zdrowi rybacy z Galilei na pewno nie byli ekscentryczni. Apostołowie i Saul z Tarsu podczas całego swego życia udowodnili, swe zdrowe umysły i swą szczerość.

Kobiety odznaczały się samozaparciem i odwagą. Sami strażnicy i kapłani pomimo wszystko świadczyli wbrew swoim własnym interesom. Gdyby jakiekolwiek wydarzenie zostało poświadczone przed normalnym sądem przez tak wielu godnych uwagi świadków, uważano by je bez wahania i wątpliwości za prawdziwe. Co dotyczy zmartwychwstania, wiele się mu jeszcze zarzuca.

Inne fakty towarzyszące zmartwychwstaniu Chrystusa i potwierdzające je.

 Odsunięty kamień. Kamień ten był bardzo duży i kobiety rozmawiały między sobą: Któż nam odwali kamień od drzwi grobu? Gdy jednak przyszły, zauważyły, że kamień był odwalony (Mk. 16,3-4).

 Świadectwo aniołów. Wszystkie relacje mówią wyraźnie: aniołowie mówili do uczniów przed i wewnątrz grobu, aby uspokoić ich i ich przerażenie, i oznajmić im zmartwychwstanie Pana. Było ich jeden lub dwaj aniołowie – w czym nie ma sprzeciwu. Według Mateusza jeden z nich odrzucił kamień od drzwi grobu i tak przeraził straże, że byli jak nieżywi (Mat. 28,2-4). Według Łukasza aniołowie mówili te piękne słowa: “Dlaczego szukacie żywego wśród martwych?” (Łuk. 24,5). Jak wielu dzisiejszym chrześcijanom może być postawione to pytanie!

 Trzęsienie ziemi towarzyszy odsuwaniu kamienia. Mat. 28,2 opisuje ten fakt tak, że wydarzenie to nie mogło ujść uwadze.

 Pusty grób jest najmocniejszym dowodem. Jak można by wytłumaczyć ten pusty grób, skoro Żydzi byli wystarczająco ostrzeżeni i mieli w tym największy interes, by zaprzeczyć zmartwychwstaniu, i dlatego podjęli tego typu środki ostrożności? Dlaczego nigdy nie mogli przynieść zwłok Jezusa, co zamknęło by wszelkie dyskusje na ten temat? Jak mogliby uczniowie wykraść zwłoki i co zrobiliby z nimi? W takim przypadku ich świadectwo o zmartwychwstaniu byłoby świadomym kłamstwem.

 Czy byliby gotowi udowodnić swoją śmiercią to, w co nie wierzyliby? Wierzymy bez cienia wątpliwości, że zarówno pierwsi chrześcijanie, jak również uczeni w Piśmie Żydzi byli całkowicie przekonani, że grób był pusty.

 Prześcieradła wraz z bandażami leżały w grobie, a chusta, która była na głowie Jego,

 nie leżała wraz z prześcieradłami, ale zwinięta leżała osobno na jednym miejscu. (Łuk. 24,12, Jan 20,5-7). Te szczegóły są stwierdzone przez naocznych świadków. Nic tu nie dodano. Jasne jest, że ciało nie było wyniesione z całym pośpiechem, co miałoby miejsce, gdyby uczniowie je wykradli, gdy strażnicy spali (Mat, 28,13). W takim przypadku nie mieliby czasu odwijać bandaży i nie sililiby się, by zwinąć chustę i położyć ja w określonym miejscu.

 Głos Jezusa i sposób, w jaki wypowiedział imię Marii Magdaleny, pozwalał Go rozpoznać (Jan 20,16). Glos jest jednym z najpewniejszych środków bezbłędnego rozpoznania kogoś.

 Sposób, w jaki Pan łamie chleb, dziękował, otworzył nagle oczy dwom z uczniów, zdążających do Emaus (Łuk. 24,30-31).

 Aby im udowodnić, że nie jest tylko zjawą, Jezus pozwala dotknąć uczniom Swojego ciała i blizn. “Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i patrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam (Łuk. 24,39). Do wątpiącego jeszcze Tomasza powiedział: “Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz. Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój! Rzekł mu Jezus: Że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (Jan 20,27-29).

 Aby całkowicie przekonać uczniów, Jezus kazał sobie “podać kawałek ryby pieczonej i plaster miodu, a On wziął i jadł przy nich” (Łuk. 24,41-49). Fakt ten wywarł na Piotrze tak wielkie wrażenie, że opowiadał o tym w domu Korneliusza (Dz. Ap. 10,41).

 Po swym zmartwychwstaniu dokonuje Zbawiciel znanego cudu, cudownego połowu ryb, który każe Janowi natychmiast zawołać: Pan jest! (Jan 21,6-8.11). Podano nawet dokładnie, że w sieci znajdowało się sto pięćdziesiąt trzy duże ryby.

 Jak zawsze i teraz jest On pełen trosk o Swoich. Dla swych głodnych uczniów “rozniecił On ognisko i położył na nim rybę i chleb. Rzekł im Jezus: Pójdźcie i spożywajcie!… A Jezus zbliżył się, wziął chleb i dał im, podobnie i rybę”(Jan 21,5.9-13).

 Rozmowa, w czasie której Jezus zrehabilitował Piotra, nie pozostawia wątpliwości w realność Zmartwychwstałego. (Jan 21,15-24). Apostoł wspomina ją jeszcze w swoim drugim liście (1,14).

 Przez czterdzieści dni ukazywał się żywy Pan swoim uczniom, dawał im różne polecenia: “objawił się jako żyjący… i opowiadał im o Królestwie Bożym” (Dz. Ap. 1.3).

 Czy nie można twierdzić, że te czterdzieści dni wewnętrznego połączenia ze zmartwychwstałym były ukoronowaniem trzech lat przygotowań przed śmiercią na krzyżu?

 Czy może tu pozostać jakaś niepewność? Nigdy nic zobaczyliśmy również potem ani jednego zaparcia się pomiędzy tymi wyróżniającymi się świadkami.

 Cud wniebowstąpienia pogłębił jeszcze – jeżeli to zgoła możliwe – ich przekonanie. Na własne oczy, razem widzieli uczniowie, jak żywy Pan wzniósł się do chwały, i jeszcze raz usłyszeli świadectwo aniołów (Łuk. 24,50-52; Dz. Ap. 1,9-11).

 Otrzymali więc dowód, że Pan ostatecznie Zmartwychwstał, i że, jak zapowiedział, od teraz zasiądzie w swoim przemienionym ciele po prawicy Boga.

 Również cud w Dzień Pięćdziesiątnicy nie byłby dla wierzących możliwy bez zmartwychwstania, którego jest ukoronowaniem. Piotr mówi: Tego Jezusa wzbudził, czego my wszyscy świadkami jesteśmy; Wywyższony tedy prawicą Bożą i otrzymawszy od Ojca obietnicę Ducha Świętego, sprawił to, co teraz widzicie i słyszycie… Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że Panem i Chrystusem uczynił Go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście (Dz. Ap. 2.32-36). Lecz my wiemy również, że Chrystus żyje, abyśmy mogli mieć udział w Jego życiu, że możemy być połączeni z Nim i że jesteśmy członkami Jego żywego ciała.

Poważnym dowodem dla tych, którzy wątpią, jest stwierdzenie: Chodźcie i zobaczcie! Użyli go aniołowie, gdy pokazali kobietom pusty grób (Mat. 28,6). Jezus powiedział do swoich uczniów: “Spójrzcie… To ja jestem. Dotknijcie mnie i patrzcie!” (Łuk. 24,39). “To samo powtórzył jeszcze wyraźniej niewiernemu Tomaszowi” (Jan 20,27). A o Janie powiedziano nam: “Ujrzał i uwierzył!” (Jan 20,8).

A co uczynimy my?

W jakim ciele ukazał się Zmartwychwstały Pan?

Problem ten jest z dwóch względów bardzo ważny;

   1. Czy Jezus podczas Swego ukazania się miał rzeczywiście ciało, czy też powrócił tylko duc
   2. howo? Jeżeli nasze ciało ma być podobne przemienionemu ciału Zmartwychwstałego, jak będzie ono wyglądać? (Fil. 3,20-21).

 Gdy Jezus powstał z grobu, miał rzeczywiście ciało, którego pozwalał dotykać: “Wtedy zatrwożyli się i pełni lęku mniemali, że widzą ducha. Lecz On rzekł im: “Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i patrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam” (Łuk. 24,37-40).

 Ciało to posiadało jednak coś nowego, innego, dlatego uczniowie wahali się w rozpoznaniu Pana: Lecz niektórzy powątpiewali (lub mieli wątpliwości), a Jezus przystąpiwszy do nich, rozmawiał z nimi (Mat. 28,17-18). ,A potem ukazał się w innej postaci dwom z nich, gdy szli do wsi… a gdy tak rozmawiali… sam Jezus przybliżywszy się, szedł z nimi. Lecz oczy ich były zasłonięte tak, że go poznać nie mogli (Mk. 16,12; Łuk. 24,15-16). (Zobacz również miejsce w Łuk. 24,36-37, które już przytoczyliśmy). Maria Magdalena obróciła się za siebie i ujrzała Jezusa stojącego, a nie wiedziała, że to Jezus… Jej pierwszą myślą było nawet, że jest to ogrodnik (Jan 20.14-15).

 Jezus stanął na brzegu: ale uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus (Jan 21,4).

 Teksty te mówią, że było w Nim coś zmienionego. Lecz można to zrozumieć, że zmartwychwstanie dało Jego ciału inny wygląd.

 Bez wątpienia jednak było w tym zarazem coś ze starego ciała, że uczniowie po chwili wahania byli przekonani, że to był On Jezus mógł im powiedzieć: To Ja Jestem. Dotknijcie mnie i patrzcie (Łuk. 24,39). Uczniowie zdążający do Emaus, których serce pałało już, gdy do nich mówił, rozpoznali Go bez wątpliwości po sposobie, w jaki łamał chleb i dziękował (Łuk. 24,30-35). Maria Magdalena była zrozpaczona, nie rozpoznała Go, prawdopodobnie nawet Go nie widziała. Gdy wypowiedział jedno słowo: Mario!, natychmiast wiedziała, że to był On, odwróciła się i powiedziała do Niego: “Mistrzu! Coś w akcencie i dźwięku jego głosu stanowiło dla niej niezaprzeczalny dowód” (Jan 19.14-16).

 Jezus niósł znamiona Swojej śmierci. Swym uczniom pokazywał Swoje ręce i Swoje nogi (Łuk. 24,40). Lecz Tomasz wykrzyknął: “Jeśli nie ujrzę na rękach Jego znaku gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę”. Jezus zezwolił mu na to i powiedział: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz” (Jan 20,25.27). Ten dowód rozproszył wszelkie wątpliwości niewiernego ucznia.

  Czy zmartwychwstały Chrystus miał rzeczywiście potrzebę jedzenia, jak uczynił to przed swymi uczniami? (Łuk. 24,41-43). Miejsce to nie mówi nam, że był On głodny, lecz że w ten poglądowy sposób chciał udowodnić rzeczywistą obecność Swego ciała. On jadł, by przekonać swych uczniów. Na podstawie innych miejsc w Biblii, które dotyczą duchowego ciała po zmartwychwstaniu (1 Kor. 15,44), możemy sobie wyobrazić, że Pan i jego wybrani nie będą potrzebowali w drugim świecie materialnego pożywienia.

 Podczas gdy ciało Jezusa było namacalną rzeczywistością, miało jednak nowe, dla nas niewytłumaczalne właściwości. Gdy uczniowie zdążający do Emaus rozpoznali Go, zniknął im (Łuk. 24,31). Dwukrotnie wszedł pomiędzy swych uczniów, mimo iż drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami (Jan 20,19.26). W dniu wniebowstąpienia wzniósł się ku niebu na oczach apostołów. Prawo ciążenia nie obejmowało Go już. Bóg, Stwórca świata, mógł dać Synowi według Swego upodobania nowe ciało, które różni się od naszego. (Nowe odkrycia dotyczące mocy, jaka spaja materię, pozwalają przewidzieć nieskończone możliwości rozwoju tej właśnie mocy).

 Jeżeli Jezus wzywał uczniów, by Go dotknęli, aby więcej nie wątpili, dlaczego powiedział do Marii całkiem wyraźnie: “Nie dotykaj mnie!” (Jan 20,17). Jak powiedziano, Pan pozwolił się dotknąć uczniom, aby oni przekonali się o realnej obecności Jego ciała. Z drugiej strony jednak dał Marii do zrozumienia, że rzeczywiście opuścił ten świat. Nie chciał, by dotykała Go w uniesieniu ziemskich uczuć. Wkrótce powrócił do Swego Ojca, by zasiąść po prawicy Jego Majestatu. Mamy też opis apostola Jana, ulubionego ucznia, który gdy zobaczył Syna Człowieczego w Jego chwale, upadł do Jego nóg jakoby umarł (Obj. 1,17). (W tym sensie pisze Paweł: “a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy”).

Czy Jezus Chrystus po wniebowstąpieniu zachował swe zmartwychwstałe ciało?

Na pewno! Pismo Święte poświadcza to. Gdy Ezechiel zobaczył w niebie tron Wiecznego, zobaczył kogoś z wyglądu podobnego do człowieka otoczonego blaskiem, to pojawiło się jako chwała Pana (Ezech. 26-28).

Daniel pisał: Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego: doszedł do Sędziwego (Boga-Ojca)! … i dano mu władzę i chwałę i królestwo (Dan 7.13.14).

Jan na wyspie Patmos widział Zmartwychwstałego Chrystusa: “Zobaczył kogoś, podobnego do Syna Człowieczego”. Następnie Apostoł daje nam wyczerpujący opis uwielbionego Ciała Pańskiego. Mówi o Jego głowie. Jego oczach, Jego nogach, Jego głosie, Jego ustach. Jego twarzy. Mówi, że wkrótce oglądać Go będą wszystkie oczy (Obj. 1,13-16). Sam Jezus używa określenia: “Syn Człowieczy”, gdy mówi o Swym chwalebnym, powtórnym przyjściu. (Stanie się, że Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca Swego z aniołami swymi… Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego na obłokach nieba… A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nim, i będą zgromadzone przed Nim wszystkie narody) (Mat. 16.27; 25,31-32, 26,64).

Jakże szczęśliwymi czyni nas pewność, że w niebie będziemy przyjęci nie tylko przez wspaniały Boży Majestat, lecz przez Jednego z nas, przez Zmartwychwstałego Syna Człowieczego. Zaprawdę Jezus był człowiekiem nie tylko tu na ziemi, On zachował aż po wieczność cechy uwielbionego człowieczeństwa.

Kto wskrzesił Jezusa?

Jezus jest “zmartwychwstaniem i życiem” (Jan 11,25). Posiada “życie Sam w sobie” (Jan 5,26). Jest “duchem, który ożywia” (1 Kor. 15,45).

On powiedział: “Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać: taki rozkaz wziąłem od Ojca mego” (Jan 10,17-18). Dodaje również, gdy mówi o swoim ciele: “Zburzcie tę świątynię, a ja w trzy dni ją odbuduję” (Jan 2,19). Bóg wzbudził Go, rozwiązawszy więzy śmierci… Tego to Jezusa wzbudził Bóg (Dz. Ap. 2.24.32 itp.) Z tych miejsc w Biblii możemy wywnioskować, że Jezus, źródło życia, Wzbudził się Sam.

Inne miejsca przypisują wskrzeszenie Ojcu: “Paweł, apostoł… przez Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który Go wzbudził z martwych” (Gal. 1,1). Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca (Rzym. 6,4). Swą potężną moc okazał “w Chrystusie, gdy wzbudził Go z martwych” (Ef. 1,20).

Na koniec Pismo Święte mówi: Zmartwychwstanie dokonało się przez Ducha. A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych mieszka w was, tedy ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was (Rzym. 8,11). Duch ożywia (Jan 6,63).

Biblia przypisuje wskrzeszenie równocześnie wszystkim trzem Osobom Trójcy. Są one nierozdzielne i działają wspólnie.

Stworzenie świata przypisane jest Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu (1 Moj. 1,1.2; Ps. 104, 29.30; Hebr. 1,2.10). Również dzieło zbawienia przypisane jest wszystkim trzem Bożym Osobom:

Tak więc Bóg umiłował świat, że dał Syna Swego Jednorodzonego (Jan 3,16).

“A nie ma w nikim innym zbawienia” (Dz. Ap. 4,12).

Duch ożywia (Jan 6,63). Jeśli się kto nie narodził z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego (Jan 3,5).

Nic więc dziwnego, że potrzebna była współpraca całej Trójcy Świętej, by dokonał się wielki cud zmartwychwstania.

Jakie następstwa dla Jezusa wyłoniły się z Jego zmartwychwstania?

  “Według ducha uświęcenia okazał się Synem Bożym, w mocy przez zmartwychwstanie” (Rzym. 1,4).

  Synostwo Boże Jezusa Chrystusa aż dotąd było poświadczone już przez Pismo Święte (Hebr. 11-13), przez Boga-Ojca (Mat. 17,5) i przez samego Zbawiciela (Jan 5.17-1 8: 10.30). lecz te deklaracje byłyby całkowicie znikome, gdyby Jezus pozostał w grobie. Gdyby On nie Zmartwychwstał, oznaczałoby to, że Pismo Święte się pomyliło, a On sam był bezsilnym człowiekiem, a nawet kłamcą. Lecz gdy wyszedł z grobu, Bóg udowodnił, że Jego Słowo jest prawdziwe i że całkowicie potwierdził Osobę i dzieło Swego Syna. Tak, jak Piotr powiedział, rzeczą niemożliwą było, by Jezus pozostał w więzach śmierci (Dz. Ap. 2,24).

  Zmartwychwstałemu Panu dana jest wszelka moc. Jezus powiedział do swych uczniów: “Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mat. 28,18.20). Od teraz Jezus siedzi po prawicy Bożej. Jest On ukoronowany chwałą i czcią. Wkrótce Pan “sądzić będzie świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkimi przez wskrzeszenie go z martwych” (Dz. Ap. 18,31).

  Chrystus, z martwych wzbudzony, już nie umiera, śmierć nad Nim już nie panuje (Rzym. 6,9). “Nigdy nie ulegnie On skażeniu (Dz. Ap. 13,34). “Ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. Dlatego może też na zawsze zbawić tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nami (Hebr. 7,24-25).

  Bez zmartwychwstania nie byłoby dla nas dziś ani obecności, ani działania Jezusa Chrystusa.

  Dzięki Swemu zmartwychwstaniu Pan jest bardziej czynny i obecny niż kiedykolwiek. Dzieje Apostolskie są w zasadzie źle zatytułowane. Tytuł tej książki powinien właściwie brzmieć: “Historia Żywego Chrystusa, który mocą Ducha Świętego działa poprzez swych uczniów”.

Pan działa poprzez czyny swych uczniów (Mk. 16,20).

On daje swym świadkom swoje rozkazy i wysyła ich (Dz. Ap. 1,2.8).

On przyjmuje ducha Szczepana, pierwszego męczennika (Dz. Ap. 7.55-60).

On nawraca i powołuje Saula z Tarsu (Dz. Ap. 9,3-19).

On dodaje otuchy swojemu apostołowi w Koryncie (Dz. Ap. 18,9-10).

Następnie On posyła Go do Rzymu (Dz. Ap. 23,11).

“Historia Pańska zakończy się dopiero wraz z Jego Powtórnym Przyjściem, gdyż żyje On w sercach swoich uczniów: “Chrystus żyje we mnie” (Gal. 2,201). „Chrystus w was, nadzieja chwały” (Kol 1,27).

Wszystkie świadectwa, wszystkie teksty biblijne nie miałyby sensu, gdyby Chrystus nie Zmartwychwstał.

Jakie następstwa wynikają dla wierzących ze zmartwychwstania Chrystusa?

Aby nie powtarzać się w następnym punkcie, rozwiniemy tu tylko trzy punkty:

  Zmartwychwstanie Chrystusa jest podstawą naszego zbawienia i naszego zmartwychwstania.

  “Jezus został wydany za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego” (Rzym. 4,25). Zmartwychwstanie potwierdziło, że Bóg przyjął ofiarę na krzyżu. W przeciwnym razie nie mielibyśmy Zbawiciela, który by nas usprawiedliwiał.

  “Jeśli bowiem będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego” (Rzym. 5,10). Krzyż odsunął nasze grzechy i pojednał nas z Bogiem. Zmartwychwstanie dokonało w nas dobre dzieło i pozwoliło nam żyć przed Bogiem. Zmartwychwstały Chrystus trwa wiecznie, a Jego arcykapłaństwo jest nieprzemijające, gdyż nie zostało przełamane przez śmierć. “Dlatego też może zbawić na zawsze tych którzy przez Niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze aby się wstawiać za nimi” (Hebr. 7,23-25).

  Jeżeli On żyje i my żyjemy z Nim, i wkrótce tak jak On zmartwychwstał, my zmartwychwstaniemy: “Jeszcze tylko krótki czas i świat mnie oglądać nie będzie: lecz wyglądać mnie będziecie, bo Ja żyję i wy żyć będziecie” (Jan 14,19). “Ten, który wzbudził Pana Jezusa, tenże i nas z Jezusem wzbudził i razem z wami przed sobą stawi” (2 Kor. 4,14).

  Teraz zrozumiałe są świadectwa apostołów Piotr wyjaśnia, że przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa otrzymaliśmy zbawienie (1 Ptr. 3,21). Paweł powtarza stanowczo, że gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, nasza wiara byłaby daremna, i że bylibyśmy najbiedniejszymi pośród ludzi (1 Kor. 15.14-17.19).

  Chrystus, ostatni Adam, stworzył nową ludzkość.

  Paweł w Rzym. 5,12-21 porównał Adama z Jezusem Chrystusem. Pierwszy człowiek przez jedno wykroczenie pociągnął wszystkich ludzi na potępienie. Chrystus przez posłuszeństwo — Swoją śmierć na krzyżu — dał wszystkim ludziom usprawiedliwienie. W 1 liście do Koryntian Paweł posuwa się dalej. Mocno podkreśla działanie zmartwychwstania Jezusa Chrystusa na całą ludzkość: “Skoro bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez człowieka przyszło też zmartwychwstanie, albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni” (1 Kor. 15.21-22).

  Adam, pierwszy człowiek, stał się istotą żywa.

  Chrystus, ostatni Adam, stał się duchem, który ożywia (rozdziela życie).

  Adam jest ziemski, naturalny, a jego synowie są na jego podobieństwo również ziemscy.

  Chrystus, drugi człowiek, pochodzi z nieba. Ci, którzy są przez Niego zrodzeni, będą na Jego podobieństwo również niebiańscy, (1 Kor. 15,45-49).

  Chrystus jest pierworodnym pomiędzy tymi, którzy zasnęli (1 Kor. 15,20; Dz. Ap. 21-23). Przed i po Chrystusie było wielu wskrzeszonych z martwych, lecz wszyscy bez wyjątku musieli powrócić do grobu. Tylko Chrystus “wzbudzony z martwych, już nie umiera” (Rzym. 6,9). “On nie został już skażony (Dz. Ap. 13,34). Tylko On jako Zwycięzca wkroczył na tamten świat. Wszyscy zmarli wierzący, nawet ci najświętsi, w tej chwili są jeszcze pod panowaniem śmierci — to dotyczy ich ciał. Ich dusza jest zbawiona i znajduje się u Pana, lecz ich ciało jest w grobie i oczekują oni “odkupienia ciała” (Rzym. 8,23). W czasach ostatecznych ulegnie to zmianie. “W Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie Jego przyjścia” (1 Kor. 15,22.23).

Na koniec podsumujmy jeszcze jedno: Jeżeli Chrystus jest pierworodnym pomiędzy tymi, którzy zasnęli, to jest to wspaniała rękojmia zmartwychwstania umarłych. Jeżeli zebrane są pierwsze owoce, żniwo wkrótce nastąpi.

Jaki skutek wywarło zmartwychwstanie Chrystusa na pierwszych uczniach?

Widzieliśmy skutek, przerażenie, niewiarę, z jakimi uczniowie na początku przyjęli zmartwychwstanie. Gdy jednak przekonali się o niezaprzeczalnym fakcie, dokonała się w nich ogromna przemiana.

Kobiety zostały napełnione niewypowiedzianą radością. Gdy zobaczyły z zmartwychwstałego, upadły przed Nim na kolana, podobnie jak uczniowie (Mat. 28,9.17). Uczniowie udający się do Emaus czuli gorejące w nich serca, w tej samej godzinie powrócili ponownie do Jerozolimy, by o Nim świadczyć (Łuk. 24,32-33). Tomasz zawołał: Pan mój i Bóg mój (Jan 20.28). Po uwielbieniu oddalającego się Chrystusa bracia powrócili z wielką radością do Jerozolimy i ustawicznie w świątyni chwalili i wielbili Boga (Łuk. 24,52.53). Następnie głosili wszędzie dobrą nowinę; odtąd Jezus dla swego wiernego zboru nie był cieślą, skromnym prorokiem z Nazaretu. Był On tym, który zwyciężył śmierć.

Można powiedzieć, że uczniowie w szczególnym sensie stali się świadkami zmartwychwstania. Najpierw i przede wszystkim ci, którzy w dzień wielkanocny zobaczyli pusty grób i zmartwychwstałego Pana, byli zobowiązani do głoszenia wszędzie nowiny.

Ew. Mat. 28,7.8: “Idźcie spiesznie i powiedzcie uczniom jego, że zmartwychwstał… i odeszły prędko… oznajmić to uczniom jego”.

Ew. Marka 16,7: “Idźcie i powiedzcie uczniom jego i Piotrowi!”

Ew. Marka 16,10: “Ona poszła i oznajmiła to”.

Ew. Marka 16,13: “Oni też wrócili i opowiadali pozostałym”.

Ew. Marka 16,15: “Idąc na cały świat głoście ewangelię”.

Ew. Łuk. 24,9: “One doniosły o tym jedenastu”.

Ew. Łuk. 24.35: “Oni opowiedzieli o tym. co zaszło w drodze i jak go poznali”.

Ew. Jana 20,17: “Idź do braci moich powiedz im: Wstępuję do Ojca mego”.

Gdy powstał i rozwinął się zbór, uczniowie byli “świadkami zmartwychwstania”.

Dz. Ap. 1,15-26: Aby zastąpić Judasza, Piotr zażądał, by jeden został dołączony do nich jako “świadek Jego zmartwychwstania.”

Dz. Ap. 2,32: “Tego to Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy” (Zob. również 3,15).

Dz. Ap. 4,33: Z wielką mocą świadczą apostołowie o zmartwychwstaniu Pana Jezusa.

Dlatego też łatwo można rozpoznać, że to posłannictwo wielkanocne – obok krzyża – tworzy istotę kazań zawartych w Dziejach Apostolskich. Zobacz, na przykład kazanie Piotra (Dz. Ap. 2,24-36: 3,15; 5,31,1 10,40-41) i Pawła (Dz., Ap. 13.32-37; 17,31; 26,6-8.23). Ich dosadność jest tego rodzaju, że Festus w następujący sposób przekazuje spór pomiędzy Żydami a apostołem pogan: “Lecz wysuwali przeciwko niemu jakieś zagadnienia sporne, dotyczące ich własnej wiary i jakiegoś Jezusa, który umarł, a o którym Paweł utrzymywał, że żyje (Dz. Ap. 25,19). A Paweł podaje, że został przez Żydów oskarżony i uwięziony z powodu nadziei i zmartwychwstania (Dz. Ap. 23,6; 26,6-8,20). Ten sam apostoł pisze również do Rzymian: “Jezus Chrystus, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga” (Rzym. 8,34).

Czy przypisujemy w naszym życiu i naszym świadectwie również takie znaczenie zmartwychwstaniu?

Zaprzeczenie zmartwychwstania i jego następstwa.

Ten, który ma moc śmierci, diabeł, zapienił się z wściekłości, gdy zobaczył, że Pan Zmartwychwstał. Odtąd ten wielki kłamca próbuje zażarcie zaprzeczyć obu wielkim faktom, które niszczą jego królestwo: krzyżowi i zmartwychwstaniu. Za czasów apostołów, jak i dziś wciąż, na nowo wielu powstaje i twierdzi, że historia wielkanocna jest tylko legendą. Ci zaprzeczający znajdują się nie tylko wśród ateistów, lecz również wśród kaznodziejów. (W pewnym znanym dziele jeden z najbardziej nowoczesnych teologów pisze, że mity z Nowego Testamentu musza być wykorzenione, a za największy uważa Zmartwychwstanie Chrystusa. Bultmann, “Die Entmyskologisierung des Neuen Testaments”. Twierdzi się, że Jezus Zmartwychwstał tylko “duchowo, jego ciało pozostało w grobie, gdyż cud cielesnego zmartwychwstania w ogóle nie jest możliwy, a Jezus żył jakoby nadal w duszach swych uczniów, którzy całkowicie przeniknięci byli wspomnieniem o Nim, Jego przykładem i Jego nauką, także pozostała legenda zawarta w ewangeliach”. Lecz powiedzmy na to całkiem wyraźnie; “duchowe” zmartwychwstanie Jezusa jest nonsensem. Zaprawdę, dusza Pana przebywała w królestwie śmierci, lecz nigdy nie była martwa (Dz. Ap. 2,27). Ciało Chrystusa zostało ponownie wzbudzone do życia – i bez tego zmartwychwstania całe ewangeliczne poselstwo byłoby niczym. “A jeśli się o Chrystusie opowiada, że Został z martwych wzbudzony, jakże mogą mówić niektórzy pomiędzy wami, że zmartwychwstania nie ma? Bo jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie został wzbudzony: A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara” (1 Kor. 15,12-14). W tym sławnym cytacie Paweł występuje przeciwko zaprzeczeniu zmartwychwstania i ukazuje jego okropne skutki:

    * Zmartwychwstanie Chrystusa ściśle związane jest ze zmartwychwstaniem umarłych (w. 12).
    * Jeżeli zabraknie jednego, i drugie nie będzie miało miejsca (w. 13.16).
    * Kazania i listy apo
    * stołów byłyby w takim przypadku tylko kłamstwem fałszywych świadków (w. 14-15). Nasza wiara byłaby daremna, a Ewangelia bez treści (w. 14.17). Czy moglibyśmy wierzyć w Zbawiciela który jest jeszcze w grobie, a zatem jest bezsilnym grzesznikiem?
    * Dzieło zbawienia Chrystusa byłoby daremne, my trwalibyśmy jeszcze w naszych grzechach, ci, którzy zasnęli w Chrystusie, byliby zgubieni (w. 17.18).
    * My wierzący bylibyśmy najbiedniejszymi pośród ludzi. W tym życiu bylibyśmy oszukani, a nasze nadzieje położylibyśmy na ułudzie – i w drugim świecie nie moglibyśmy oczekiwać zbawienia (w. 19).
    * Wiara pierwszych zborów w zmartwychwstanie, która wyrażała się również w tym, że dawali się chrzcić za zmarłych, byłaby szyderstwem (w. 29).
    * Cierpienia i bólu sług Bożych (z powodu swej wiary Piotr walczył nawet w Efezie z dzikimi zwierzętami byłyby zupełnie bezsensowne (w. 30-32), i gdzie byłaby Boża sprawiedliwość?
    * Jeżeli rzeczywiście umarli nie zmartwychwstaliby, to ludzie świeccy mieliby zupełną słuszność mówiąc: “Jedzmy, pijmy, bo jutro pomrzemy” (w. 32). Życie nie miałoby więcej żadnego sensu. I tylko ziemskie dobra miałyby wartość. Lecz widzimy – że one – dalekie od tego, by nas zadowolić – ostatecznie pozostawia nas samych wobec rozpaczy. Jeżeli “jutro pomrzemy
    * ” zamieni się dla niewierzących w dziś, będzie to oznaczało straszne spotkanie z Bogiem i wieczne potępienie. Ci
      którzy zaprzeczają zmartwychwstaniu – są złym towarzystwem i psują dobre obyczaje (w. 33). Kto zadaje się z takimi ludźmi, igra z własna wiarą, i ostatecznie również ze swym życiem. Jeżeli poddani jesteśmy wpływowi takiego towarzystwa, zastanówmy się sami nad sobą i nie grzeszmy więcej. Ci, którzy zaprzeczają Wielkiej nocy, nie znają Boga. są bez Chrystusa, bez nadziei i bez Boga w świecie (Ef. 2,12).

Módlmy się za nich i spróbujmy podzielić się z nimi nasza wiarą, my którzy wierzymy, że:

Chrystus prawdziwie zmartwychwstał!

Rene Pache

Zmartwychwstanie Wierzących

Czytaj Biblię – Słowo Boże

Pan Jezus jest Wiecznym Synem Bożym. On przyszedł jako prawdziwy człowiek „…Bóg objawiony w ciele.” On zszedł z nieba, aby wykonać dzieło zbawienia. Zgubiony grzesznik może być uratowany – ty i ja. Kto wiedząc o tym fakcie zlekceważy go, temu nie można pomóc w żaden sposób. Lepiej by było takiej osobie, gdyby się nigdy nie urodziła. Chrystus nie był założycielem religii. Rzeczywiste, biblijne chrześcijaństwo nie jest ludzkim wymysłem, nie jest religią obok wielu innych. Pan Jezus objawił nam żywego Boga. On mógł powiedzieć: „Kto mnie widzi, widzi Ojca”. (Jan 14,9) On mógł powiedzieć: „Jam jest prawda”. (Jan 14,6) Czy Mahomet nakarmił 5 chlebami i 2 rybami 5000 mężów? Czy Budda uzdrawiał ślepych, Konfucjusz wskrzeszał z martwych? Oni wszyscy zostali złożeni w grobie tak, jak każdy śmiertelnik. Tylko jeden zmartwychwstał, Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel Świata! On mógł o sobie powiedzieć: „Jam jest zmartwychwstanie i życie”. Czy ktoś kiedykolwiek odważył się tak o sobie powiedzieć? Jezus rzekł do Piłata: „Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy kto jest z prawdy, słucha głosu mego” (Jan 18, 37). Czy Ty słuchasz Jego głosu? On chce Tobie dać prawdziwy pokój, wieczną radość i mieszkanie w domu Ojca. Ugnij się przed Nim, wyznaj swoje grzechy i uwierz, że On także dla Ciebie spełnił dzieło wykupienia. „Kto wierzy w Syna ma żywot wieczny” (Jan 3,36)

Zapoznaj się dokładniej z Bożym Prostym Planem Zbawienia. A jeżeli będziesz miał jakiekolwiek pytania, lub pragnienie aby rozpocząć regularne studium Pisma Świętego, albo otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz do nas:

RLCH – Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej; ul. Fabryczna 18; PL98-400 Wieruszów; Polska.
http://chrzescijanie.info/
http://chrzescijanie.eu/
http://Chrystus.Jezus.pl/
Aby bezpłatnie otrzymać Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa lub inną chrześcijańską literaturę na temat Twojego osobistego pojednania z Bogiem napisz na adres:
RLCH – Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej; ul. Fabryczna 18; PL98-400 Wieruszów; Polska.

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: