Rabbi = gdzie mieszkasz, William Williamson: Wstęp i 1 rozdział „Cudowne są świadectwa twoje „-Ps. 119:129

„Cudowne są świadectwa twoje „-Ps. 119:129
Czytając Stary Testament znajdujemy wiele rozdziałów wypełnionych życiowymi historiami sług Pańskich:
Ich narodzin/ odstawienie od piersi, wzrost, małżeństwo, próby i zwycięstwa wiary, służba i śmierć. Te sprawy zapisane po czasie dla naszego pouczenia, tworzą olbrzymią część świętego Pisma. Pomagają ludziom Bożym w ich osobistym czytaniu Biblii. Tworzą one podstawę najbardziej pouczającej i praktycznej części nauczania na konferencjach. Warto jest zwrócić uwage na to, że cztery pierwsze rozdziały Nowego Testamentu są majestatyczną kombinacją biografii i doktryny. Piąta księga zawiera historię i praktykę, za którą następują czytso doktrynalne listy.

Wiele złego napisano przeciwko ludziom Pańskim, których świat i, przykro to powiedzieć, sekciarscy chrześcijanie przezwali „Braćmi Plimudzkimi.” Ci krytycy patrzą na nas jedynie jako o naśladowcach doktryn Darby’ego, Kelly’ego, Grant’a czy innych znakomitych sług Pańskich. Jak papugi powtarzają te same nieprzychylne argumenty przeciwko ludowi Pańskiemu zgromadzonemu w Jego imieniu i bardzo rzadko kiedy dają nam szansę na osobiste doświadczenia i przekonanie przez poszukiwanie w celu odkrycia nieskrępowanych, nowotestamentowych zasad prawdziwego chrześcijaństwa. Sędziwa tradycja i eklezjastyczne skrzywienie zasłoniły ich leszy osąd. Mówimy na podstawie osobistego doświadczenia.

Zdecydowanie wierzymy w zdrowe doktryny; to jest w superstrukturę głównych dotkryn, do których odnosi się 1 Kor 3,12. Jest to dziewięć razy wspomniane jest w 1 Liście do Tymoteusza – jako główny temat listu. Obdarowani i pobożni słudzy Pana nauczali i powtarzali świętym i grzesznikom tak często, ” o tych sprawach, o których my pewną wiadomość mamy,” (Łuk 1,1 z ang. „o tych sprawach, w które powszechnie wśród nas sie zdecydowanie wierzy”) że nie da się tutaj wiele dodać. Lecz sądziliśmy, że nasze osobiste świadectwo naszego własnego doświadczenia może zostać przez Pan użyte, aby uspokoić (to steady) niektórych umiłowanych przez Pana, którzy zostali odciągnięci przez ludzką filozofię; i że mogło by to pomóc niektórym z Jego ludzi w tak zwanych „kościołach” i „misjach,” którzy pytają, tak jak my zazwyczaj pytaliśmy: „Panie, czy jest gdzieś takie miejsce, gdzi moglibyśmy wykonać to, co widzimy w Twoim Słowie?” W końcu, lecz nie najmniej ważne, modlimy się o to, aby ten zapis łaski i cierpliwości Boga, mógł zostać przez Niego użyty do wzmocnienia rąk tych z pośród Jego ludu, którzy wśród nienawiści i zarzutów, poszli „do Niego, bez obozu,” manifestując w ten sposób prawdziwego ducha Filadelfijczyków z Obj 3,8: „Choć mocy masz niewiele, jednak wytrwałeś przy słowie moim i nie wyparłeś się imienia mego.”
Rozdział 1

” i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni.” Ef 2:3

Naszą religijną rodziną był stary, surowy prezbiteriański styl. Mój dziedek przewodził kościołowi w Dsrption gdy w 1844, Free Church of Scotland (Wolny Kościół Szkocji) , oddzielił się od Established Church (??). Jego starszy syn został posłany na Uniwersytet Aberdeen, a po ukończeniu studiów stał się duchownym Free Church i we wszelkich rodzinnych stosunkach był „sługą.” Temu wujowi zawdzięczam bardzo wiele. Dał mi kieszonkową Biblię, która należała do mojego dziadka, a którą nosiłem w kieszeni przez wiele lat. Była moim doradcą, w czasie południowej przerwy, gdy pracowałem w Toronto. Ciągle, po niemal stu latach używania, jest w dobrym stanie i jak wszyscy wierzący w jej świętą zawartość, zamierzam ją zużyć aż do końca. Mój ojciec również był oddanym prezbiterianinem, mającym wspaniałą pamięć do psalmów i katechizmu. Moja droga matka należała do Established Church (??) i śpiewała w chórze. Nie wiem czy to wynikło z jej przekonania czy wygody, lecz gdy się pobrali obydwoje zostali członkami „Auld Kirk,” czy jak powszechnie był nazywany State Church of Scotland. Wśród moich najwcześniejszych wspomnień mam długie niedzielne nabożeństwa, kiedy to musieliśmy sie ubrać w to, co w domu najlepszego i iść pieszo dwie mile, aby zdążyć na czas na niedzielną szkółkę o 10 rano. Szkółka trwała do 11,30. Zwykle była półgodzinna przerwa, która zazwyczaj zwana była
RABBI, GDZIE MIESZKASZ?
i polegała na odwiedzinach kościelnego cmentarza czy oglądania the sexton toll the big bell :????
W czasie jednej z takich odwiedzin na cmentarzu, zobaczyłem granitowy pomnik noszący na sobie słowa „Musicie się narodzić na nowo,” na grobie chrześcijanina, zidentyfikowanego jako tak zwany „Brat.” Pamiętam, że myślałem o tym, że jest bardzo dziwny jest taki napis na nagrobku. „Narodzić na nowo” – cóż to mogło znaczyć? Pocieszałem się tym, że jak stanę się mężczyzną to powinien zrozumieć te wszystkie sprawy.
Gdy dzwony przestały bić, musieliśmy zasiąść w ławach i siedzieć przez całe długie nabożeństwo. Zauważyłem, że mój ojciec zawsze znaczył na brzegu Biblii gdzie znajdował się omawiany tekst i zapisywał datę. Mój młody, niespokojny umysł nie znajdował niczego interesującego w suchym teologicznym wywodzie duchownego, czytającego słowo w słowo z leżacego przed nim rękopisu.
Nabożeństwo wychodziło znacznie poza nasz zwykły czas posiłku i zazwyczaj byłem głodny i stęskniony do wyjścia i drogi do domu. „A teraz, na podsumowanie, bracia ” było naprawdę miłym zwrotem, skoro już wiedziałem, że usługa zbliża się do końca i, że już wkrótce ta wielka Biblija zostanie zamknięta.
Po czym „pomódlmy się” rozpoczynało stereotypową modlitwę „za Królową i wszystkich członków królewskiego domu” itd. Ostatecznie, starsi brali swoje „chochle” – małe pudełeczka z przytwierdzonym na jednym końcu uchwytem, bardzo wygodne do zwrócenia w stronę świętych i grzeszników, po „kolektę.”
Ojciec zazwyczaj miał przygotowane kilka pensów, które we właściwym czasie były nam przekazywane, abyśmy mogli wrzucić nasze monety do dziwnego pojemnika. Jeszcze kilka punktów i mogliśmy wreszcie wyjść.
W drzwiach kościoła ludzie pozdrawiali się na wzajem, kobiety zbierały sie w grupy, mężczyźni palili swoje fajki i zaczynał się marsz do domu. Zazwyczaj docieraliśmy do domu około 2.00 po południu. Jak bardzo byliśmy zadowoleni, gdy siedzieliśmy rzędem wokół stolu, wszyscy z zamkniętymi oczyma i absolutnie cicho! Matka, sprawdziwszy, że wszystko jest w należytym porządku, mówiła do ojca ???? „Say awa,” and he would „say grace.”???? Po czym wszyscy dokonywaliśmy dzieła sprawiedliwości na talerzu dobrego szkockiego rosołu, z obfitością chrupiących ciasteczek owsianych i nieco „puddingu” zrobionego odpowiednio do poru roku. Niestety „Dzień Sabatu” był dla mnie bolesną próbą. Nie wolno nam było grać, gwizdać, ani czytać swoich książek. Popołudnie było zazwyczaj zajęte śpiewaniem z Psałterza i uczyliśmy się wielu znanych pieśni psalmów. Po wieczornym posiłku czytaliśmy rozdział z Biblii, po czym, wszyscy na kolanach, czytaliśmy z książki modlitwę i wszyscy powtarzaliśmy głośno „modlitwę Pańską.” W tym czasie moi wspaniali rodzice nie mieli żadnego pojęcia o Bożej drodze zbawienia, jak to później wyznali. W domu i w szkole byliśmy ostrzegani przed „przebudzeniami” i „Braćmi plymudzkimi.” Mówiono nam, że nawet usługujący nie może powiedzieć, że jest zbawiony, czy „narodzony na nowo” – człowiek, który ukończył Uniwersytet Aberdeen. Jak śmieli ci pretensjonalni (pretentious) „Bracia” twierdzić, że są zbawieni?

Pamiętam jedno niedzielne popołudnie, gdy dwóch chrześcijan przyszło do naszego domu, aby zaprosić nas na spotkanie z ewagelią, które miało być w sąsiednim gospodarstwie. Ojciec znal literę Księgi i sprawiał im nieco problemów cytując takie teksty jak z Fil 2,12: „Z bojaźnią i drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.” Moja matka zawsze miała głębokie przekonanie co do zdolności jej męża do uciszenia ich, lecz w miarę jak dyskusja się rozwijała, była coraz bardziej zirytowana. Jeden z nich widząc, jak sądzę, że robią niewielkie postępy, zwrócił się do matki i zapytał ja prosto z mostu, czy jest zbawiona. Odpowiedziała mu, że to nie jego sprawa, lecz między Bogiem a jej duszą.
Moi rodzice byli całkowicie szczerzy w swej wierze, lecz niestety pozwolili na to, aby duchowni interpretowali im Biblię. Mogę tylko powiedzieć, że byli w mniej więcej takiej samej sytuacji jak rzymscy katolicy wśród których pracowałem w Wenezueli, którzy pozwolili na to, aby księża czytali i interpretowali im Biblię. Jakaż cierpliwość, takt, i łaska jest potrzebna tym ludziom – szczerzy, lecz zwiedzeni!

One response to “Rabbi = gdzie mieszkasz, William Williamson: Wstęp i 1 rozdział „Cudowne są świadectwa twoje „-Ps. 119:129

  1. rlch Styczeń 14, 2008 o 1:47 pm

    Jeśli pragniesz otrzymać bezpłatnie literaturę chrześcijańską albo masz pytania dotyczące treści Biblii, zachęcamy i zapraszamy abyś napisał do nas na adres:
    RLCh – Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej, ul. Fabryczna 18, 98-400 Wieruszów, woj. łódzkie
    albo:
    RLCh – Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej, ul. Ostrowska 1, 63-520 Grabów nad Prosną, woj. wielkopolskie

    http://chrzescijanin.googlepages.com/

    http://chrzescijanie.info/

    http://Chrystus.Jezus.pl/

    http://nt.own.pl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: