Narodzenie na nowo

Przyjacielu,

czy narodziłeś się

po raz drugi?

Autor nieznany

NARODZENIE NA NOWO

“A był człowiek z Faryzeuszów, imieniem Nikodem, książę żydowski. Ten przyszedł do Jezusa w nocy i rzekł Mu: “Mistrzu! wiemy, żeś przyszedł od Boga jako nauczyciel: bo nikt tych cudów czynić nie może, które Ty czynisz, jeśliby Bóg z nim nie był.”

Jezus odpowiedział i rzekł mu: “Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może widzieć królestwa Bożego.”

Rzekł do Niego Nikodem: “Jakże się może człowiek narodzić, będąc starym? Czy może powtórnie wejść w żywot matki swojej i narodzić się?”

Odpowiedział Jezus: “Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. Nie dziw się, żem ci powiedział: musicie się na nowo narodzić.” (Jana 3:1-7).

Słowa “Musicie się na nowo narodzić” należą do najważniejszych słów, jakie kiedykolwiek wyszły z ust Pana Jezusa Chrystusa, w tej bowiem rozmowie z Nikodemem Pan Jezus Chrystus postawił jak najwyraźniej i jasno sprawę, że żaden człowiek ani nie wejdzie ani nawet nie zobaczy królestwa Bożego, jeśli się nie narodzi znowu. Dlatego też pragnę, Drodzy Przyjaciele, przeprowadzić z Wami na ten temat szczerą, serdeczną rozmowę, pod kierownictwem Boga – Ducha Świętego, aby wspólnie z Wami rozważyć tę najważniejszą i najbardziej pilną do wprowadzenia w życie prawdę w całym Świętym Słowie Bożym.

W celu lepszego zrozumienia tej wielkiej prawdy o ponownym urodzeniu rozważmy TRZY WAŻNE PYTANIA.

 

Po pierwsze:

 

DLACZEGO MUSI SIĘ NARODZIĆ NA NOWO KAŻDY CZŁOWIEK, JEŚLI CHCE WEJŚĆ DO KRÓLESTWA BOŻEGO?

 

Tysiące, setki tysięcy ludzi zadawało to samo pytanie. Pamiętam, że i ja się o to swego czasu zapytałem, i jestem niezmiernie wdzięczny Bogu, że nie tylko takie pytanie postawiłem, lecz że pewnego dnia przypadło mi w udziale doświadczyć w moim własnym życiu wspaniałej rzeczywistości istnienia takiego nowego życia, gdy przeszedłem z śmierci do życia!

Opowiadano o wielkim reformatorze Jerzym Whitefieldzie, że tak często przemawiał na temat nowego narodzenia, iż wreszcie jeden z jego słuchaczy zadał mu następujące pytanie:

“Panie Whitefield, dlaczego Pan ustawicznie przemawia na temat nowego narodzenia?” Na co Whitefield odpowiedział: “Ponieważ musisz się na nowo narodzić!”. Niewątpliwie zdawał sobie z tego sprawę, podobnie jak i wielu innych, że pomimo ogromnej wagi tego TEMATU, jest to jedna z najbardziej zaniedbanych i źle zrozumianych prawd, które wchodzą w zakres nauczania Biblijnego! Dlatego też ufam, że i Ty drogi Przyjacielu, przeczytasz ten artykuł z uwagą i że będziemy mogli razem zastanowić się nad tymi trzema ważnymi pytaniami. Ale najpierw powróćmy do naszego pierwszego pytania: DLACZEGO MUSI SIĘ NARODZIĆ NA NOWO KAŻDY CZŁOWIEK, JEŚLI CHCE WEJŚĆ DO KRÓLESTWA BOŻEGO?

 

Zapewne zdajesz sobie sprawę z tego, Drogi Przyjacielu, że na to pytanie nie może dać odpowiedzi mądrość człowieka, dlatego też odpowiem na to pytanie, podając trzy powody ze Słowa Prawdy, które Sam Bóg nam darował. Pierwszym powodem jest to, że Słowo Boże podkreśla wielokrotnie, iż jest rzeczą nieodzowną, aby się narodzić na nowo, jeśli się chce wejść do KRÓLESTWA BOŻEGO. Przeczytaj raz jeszcze, co Jezus powiedział Nikodemowi (Jan 3:7): ,,Nie dziw się, żem ci powiedział: musicie się na nowo narodzić.” Czy Jezus powiedział:

“MOGLIBYŚCIE SIĘ”, albo “POWINNIŚCIE”, albo “BYŁOBY DOBRĄ RZECZĄ gdybyście się na nowo narodzili?” Nie, Pan Jezus Chrystus tej nocy nie pozostawił Nikodemowi żadnej wątpliwości, że jeśliby on pragnął wejść do królestwa Bożego, to MUSI dożyć narodzenia się na nowo. Nie ma żadnej innej drogi, aby wejść do królestwa Bożego. To, co odnosiło się do Nikodema, odnosi się także do każdego grzesznika, obojętnie, czy jesteś religijnym, czy też niereligijnym grzesznikiem. Jako grzesznik zasługujesz tylko i wyłącznie na gniew Boży, jeśli nie jesteś narodzony na nowo to jesteś dzieckiem diabelskim, dlatego MUSISZ się na nowo narodzić aby stać się dzieckiem Bożym!

Apostoł Paweł pisze o tej samej prawdzie w 2 liście do Koryntian (5:17): “A tak, jeśli kto jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare rzeczy przeminęły, oto się wszystkie nowymi stały”. Także Apostoł Piotr wypowiada się na temat nowego urodzenia (1 Piotra 1:23) “Odrodzeni będąc nie z nasienia skazitelnego, ale z nieskazitelnego przez Słowo Boże żywe i trwające na wieki”. Apostoł Jan w swoich listach też mówi o nowym urodzeniu (1 Jana 5:1); “Wszelki, co wierzy że Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził…”; również wiersz 4: “Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat; a to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat: wiara nasza.” Wszystkie te miejsca dają nam całkowicie pewny dowód, że Biblia uczy o konieczności urodzenia się na nowo każdego zgubionego w grzechu człowieka.

W tym miejscu dochodzimy do drugiego powodu, dla którego musi się narodzić na nowo każdy człowiek pragnący wejść do Królestwa Bożego:

ponieważ Biblia Święta oświadcza, że wszyscy z natury jesteśmy ZGUBIONYMI GRZESZNIKAMI, nie mogącymi wyjść z tego stanu o własnych siłach dlatego jest rzeczą niemożliwą, abyśmy weszli do Królestwa Bożego inaczej, aniżeli poprzez urodzenie się na nowo.

 

Jest rzeczą zadziwiającą, jak bardzo niechętnie ludzie przyjmują do wiadomości ten fakt, że są podłymi, zgubionymi grzesznikami, których jeśli nie będą pokutować i jeśli się nie nawrócą, czeka wieczne potępienie! A jednak Słowo Boże co do tego nie pozostawia żadnej wątpliwości, że jest poważną prawdą – iż jesteśmy wszyscy grzesznikami przed obliczem Świętego i Sprawiedliwego Boga! A oto kilka dalszych cytatów ze Słowa Bożego, udowadniających, że człowiek znajduje się w stanie grzechu i zguby (Kaznodziei Salomona 7:20). “Zaiste niemasz człowieka sprawiedliwego na ziemi, któryby czynił dobrze, a nie grzeszył”. Jeremiasz pisze: “Najzdradliwsze jest serce nade wszystko i najprzewrotniejsze; któż je pozna?” (Jeremiasza 17:9)

Bóg je zna! Tak, niestety i Ty masz serce zbrudzone grzechem, złe i grzeszne i dlatego to Pan Jezus Chrystus w Ewangelii Marka (7:21-22) mówi: “Bo z wnętrza serca ludzkiego wychodzą złe myśli, cudzołóstwa, wszeteczeństwa, zabójstwa, kradzieże, łakomstwa, złości, zdrada, bezwstyd, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota. Wszystkie te rzeczy wychodzą z wewnątrz, i kalają człowieka”” Tutaj wymienionych jest trzynaście grzechów, które mają swój początek w złym i grzesznym sercu człowieka. Jakże zaiste czarnym jest ten obraz! Zechciejmy jeszcze przeczytać list do Rzymian (3:9-12). To, co Apostoł Paweł w tym trzecim rozdziale nam podaje, jest tylko cząstką Bożego poglądu na grzeszny i zgubny stan człowieka. Apostoł Paweł mówi: ,,Cóż tedy? czy mamy pierwszeństwo? wcale nie; bośmy przedtem dowiedli, że i Żydzi i Grecy, wszyscy są pod grzechem, jak napisano: Niemasz sprawiedliwego, ani jednego; niema ktoby pojmował, niema ktoby szukał Boga; wszyscy zboczyli, wszyscy razem stali się nieużytecznymi, nie ma ktoby czynił dobre, niemasz ani jednego”. Jeśli wciąż jeszcze myślisz, że jesteś jednak niewinny, to przeczytaj wiersz 19-ty: “A wiemy, że cokolwiek Prawo mówi, tym którzy są pod Prawem mówi… aby wszystek świat podlegał karaniu Bożemu”. Jednak pomimo tego tak jasno i dobitnie stwierdzonego faktu, że Słowo Boże wszystkich ludzi uznaje za godnych potępienia i wiecznej pomsty Bożej grzeszników, którzy muszą narodzić się na nowo, istnieje wciąż jeszcze całe mnóstwo ludzi, którzy temu przeczą. A jakie jest Twoje zdanie, Przyjacielu-grzeszniku? Dlaczego miałbyś nie wierzyć Słowu Bożemu? Uznanie tego faktu, że jesteś grzesznikiem, jest zgodzeniem się z Bogiem, gdyż Bóg twierdzi, że tak jest. A wówczas i Tobie przypadnie w udziale odpuszczenie i zbawienie, gdy w pokucie nawrócisz się do Pana Jezusa Chrystusa jako Twojego jedynego Pana i Boga, i wyznasz Mu wszystkie swoje grzechy i porzucisz je!

Z kolei przechodzimy do trzeciego powodu, dla którego musi się narodzić na nowo każdy człowiek pragnący wejść do Królestwa Bożego:

 

Ponieważ: Biblia stwierdza, że WSZYSCY SĄ DUCHOWO UMARLI, a więc nie tylko są grzesznikami, ale również umarłymi w grzechach swoich. Oto prawda, z której bardzo wielu nie zdaje sobie sprawy. Wobec tego przeczytajmy coś na ten temat najpierw w Starym Testamencie, W 1 Mojżeszowej (2:17) Bóg powiedział do Adama i Ewy: “Ale z drzewa wiadomości dobrego i złego, jeść z niego nie będziesz; albowiem dnia, którego jeść będziesz z niego, śmiercią umrzesz.” Ale szatan przybliżył się i rzekł do Ewy: “Żadnym sposobem śmiercią nie pomrzecie”, Ewa uwierzyła jego kłamstwu, podobnie jak to czyni wielu ludzi dzisiaj i spożyła owoc tego drzewa i dała również mężowi swemu, który również go spożył. I co z tego wynika? Czy Pan Bóg pozostał wierny Swemu słowu? Czy Pan Bóg jest wierny Swemu słowu dziś? Tak, co do joty! Otóż Adam i Ewa umarli duchowo w tym samym momencie, w którym się stali Bogu nieposłuszni.

A gdy popełnili ten grzech, czytamy dalej w 1 Mojżeszowej (3:24): “A tak (Bóg) wygnał człowieka; i postawił na wschód słońca sadu Eden Cheruby, i miecz płomienisty i obrotny ku strzeżeniu drogi do drzewa życia.” Prawdą jest, że fizycznie żyli jeszcze setki lat zanim umarli biologicznie (czyli do dnia gdy dusza ich została oddzielona od ciała), ale duchowo umarli w momencie, gdy spożyli owoc, przez co poznali zło (dobro znali już wcześniej) i zostali wygnani precz sprzed oblicza Bożego. Grzech zawsze powoduje oddzielenie od Sprawiedliwego i Świętego Boga. Od tego czasu człowiek pozostał duchowo umarły. To wynika całkiem jasno z wielu, wielu miejsc Biblii. Dla przykładu przeczytajmy tylko niektóre cytaty z Nowego Testamentu. Do Efezjan (2:1): “I was ożywił, którzyście byli umarli przez upadki i grzechy.” Zaiste, zanim Ewangelia Łaski Bożej została dana ludzkości, wszyscy byli duchowo umarłymi; i to odnosi się do każdego przedstawiciela ludzkiego rodu bez wyjątku. Zważ, co czytamy w liście 1 do Tymoteusza (5:6): “Ale która w rozkoszach żyje, ta za życia umarłą jest”. To wydaje się być prawdziwie sprzecznością i niemożliwością! Oto człowiek, który jest umarłym, a równocześnie cieszy się egzystencją biologiczną i przyjemnościami! Takiego wiersza nie wyjaśnimy w żaden inny sposób jak tylko tym, że osoba ta jest duchowo umarła, a fizycznie i biologicznie w dalszym ciągu jest aktywna. Proszę zwrócić uwagę na to, jakie ona “życie” prowadziła: jej “życie” było życiem “przyjemności”! Innymi słowy, chciała “życie” swoje króciutkie, wycisnąć jak cytrynę!… Takich jak ona “żyją” dziś na świecie miliony. Tę prawdę podkreśla dobitnie Pan Jezus Chrystus w Ewangelii Łukasza (12:16-20), mówiąc o bogatym człowieku, który rzekł do swojej duszy: “Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat, odpocznijże, jedz, pij, bądź dobrej myśli! Ale mu Bóg rzekł: O głupi, tej nocy upomną się duszy twojej od ciebie…” Tak, i ten człowiek był duchowo umarły, choć fizycznie i biologicznie “żył” dostatnio i w rozkoszach! A JAKI JEST CEL TWOJEGO ŻYCIA? Posłuchaj raz jeszcze co mówił Jezus do religijnych ludzi onego czasu (Jan 10:10): “Jam przyszedł, aby żywot miały i obficie miały.” Niestety jest rzeczą zupełnie możliwą, że i ludzie poniekąd bardzo religijni, mogą być umarłymi w grzechach i na drodze wiodącej do piekła. Ci religijni Faryzeusze mieli życie fizyczne, ale duchowo byli martwi! dla tej przyczyny Nikodem, który był nauczycielem Faryzeuszów, musiał dożyć narodzenia się na nowo. {Aby dokładniej zrozumieć ten temat, należy wziąć pod uwagę to, że śmierć każdego grzesznika, który nie nawrócił się w pokucie do Pana Jezusa Chrystusa, ma trzy “etapy”: (1) w momencie popełnienia pierwszego grzechu, człowiek umiera duchowo, czyli umiera jego duch ludzki poprzez odłączenie od Boga – Który jest Życiem, człowiek taki ma jeszcze żywe ciało i żywą duszę (2) po pewnym czasie umiera jego ciało, poprzez oddzielenie ciała od duszy, ciało jego rozkłada się w ziemi, (3) następnie ma miejsce śmierć duszy, która polega na tym, że jest ona dręczona dniem i nocą, na wieki wieków w jeziorze ognia i siarki – na tym polega “druga śmierć”. Dusza taka nie ma wytchnienia przez całą wieczność, i ani na chwilę nie traci świadomości będąc dręczoną przez ogromny i obecnie niemożliwy do wyobrażenia ból, okropne niemożliwe do zaspokojenia pragnienie, tak wielkie że umoczony w wodzie palec, któryby mógł zwilżyć język takiej duszy, jest przez dręczoną duszę postrzegany jako największy skarb. Jak widać z tych trzech “etapów”, osobie która nie chce poddać się pod panowanie Jezusa Chrystusa i nie chce pojednać się z Chrystusem Panem lepiej byłoby gdyby się nigdy nie urodziła.

 

Przed kilku laty prowadziłem dwutygodniową ewangelizację w pewnym pięknym budynku zborowym. Po zakończeniu drugiego z kolei zgromadzenia, dwaj starsi wiekiem bracia zwrócili się do mnie z propozycją abym zaprosił do usługi śpiewem solowym w czasie zgromadzenia na głoszenie Słowa pewną panienkę, która odznaczała się ślicznym głosem. Na to odpowiedziałem im, że miałem możność poznać tę solistkę osobiście i odniosłem wrażenie, iż nie jest ona na nowo narodzoną chrześcijanką, wobec czego nie mogę jej zaprosić do usługiwania w tych specjalnych zgromadzeniach. Ale oni zdumieli się wielce i rzekli: “Tego zupełnie nie rozumiemy! Przecież ona została ochrzczona i jest członkiem naszego Zboru, przecież ona jest jedną z najlepszych członkiń naszego koła młodzieży.” Na to ja odpowiedziałem: “Wierzę w zupełności, w to co powiedzieliście o tej wartościowej panience, ale stoję jednak na stanowisku, że jest tysiące religijnych ludzi na świecie, którzy przez wielu są rozpoznawani jako chrześcijanie, którzy się tak naprawdę nie narodzili znowu. Taki stan rzeczy istniał za dni Chrystusa i istnieje i dzisiaj.”

Trzy dni później przemawiałem na temat “MUSICIE SIĘ NARODZIĆ NA NOWO”. Na następny dzień rano odezwał się telefon. Gdy podniosłem słuchawkę, odezwała się owa panienka, która wzruszonym głosem w krótkich słowach opowiedziała mi, że po wysłuchaniu wczorajszego przemówienia na temat narodzenia się na nowo, powróciwszy do domu upadła na kolana, nakryła swoją głowę, i modląc się do Pana Jezusa Chrystusa przyjęła Go jako swojego własnego Pana i Zbawiciela. Z radością dodała: “Zostałam zrodzona na nowo!” Na to odpowiedziałem: “Dzięki Panu Jezusowi! Czy zechciałaby Siostra zaśpiewać na dzisiejszym zgromadzeniu? W ten wieczór, gdy śpiewała pieśń, zaczynającą się od słów: “Co za cudowna zmiana miała miejsce w mym życiu od chwili, gdy Jezus wszedł do mego życia”, łzy radości spływały po jej twarzy. Czy potrzeba jeszcze podkreślać, że od tego momentu jej życie stało się obfitującym w moc ku służeniu Bogu i Zborowi – i całemu otoczeniu! Tak jest, Drogi Przyjacielu! Urodzenie się po raz drugi jest pierwszą i największą potrzebą każdego człowieka! Nic nie może zająć miejsca tej najważniejszej rzeczy i każdy mężczyzna, każda niewiasta, każde dziecko na całym świecie, musi się narodzić na nowo, jeśli chce wejść do Nieba.

Z kolei dochodzimy do naszego drugiego ważnego pytania:

 

CO MUSI KAŻDY CZŁOWIEK UCZYNIĆ, ABY SIĘ NARODZIĆ NA NOWO?

 

To pytanie jest niezmiernie wielkiej wagi, ponieważ cała Twoja wieczność zależy od tego, czy się narodziłeś na nowo czy też nie. Z tego też powodu winien każdy z nas dokładnie wiedzieć, czego uczy w tej sprawie Słowo Boże. Dobrze by było studiować, uważnie wiersz za wierszem, całą tę ogromnie ważną rozmowę między Nikodemem a Panem Jezusem Chrystusem, ale w tej chwili skupimy naszą uwagę na 14-tym i 15-tym wierszu 3-go rozdziału Ewangelii Jana, które podają podstawę i warunki nowego urodzenia. Przeczytajmy zatem raz jeszcze ten cudowny wiersz “I jak Mojżesz węża na puszczy wywyższył, tak musi być wywyższony Syn człowieczy!” Jezus Chrystus używa tutaj dla wyjaśnienia tej sprawy przykładu ze Starego Testamentu, który był Nikodemowi dobrze znany. Opowieść ta miała na celu, aby Nikodem sobie uświadomił, że i on został ukąszony przez jadowitego węża grzechu, i że czeka go wieczna zguba, jeśli nie znajdzie się dla niego lekarstwo niweczące zabójcze działanie grzechu! Jezus powiedział Nikodemowi: “Tak musi być wywyższony Syn człowieczy.” To właśnie dokonało się prawie dwa tysiące lat temu! Niewinny, święty, nieskazitelny, Odwieczny Syn Boży, został wywyższony na krzyżu Golgoty za nasze grzechy!

W liście Piotra (2:24) czytamy: “Który grzechy nasze zaniósł na ciele Swoim na drzewo, abyśmy obumarłszy grzechom, żyli dla sprawiedliwości, przez sińce Którego uzdrowieni jesteście”, Przeczytajmy jeszcze w 2 Koryntian (5:21): ,,Albowiem Bóg Tego, który nie znał grzechu za nas grzechem uczynił, abyśmy się my stali sprawiedliwością Boża w Nim”.

U Izajasza (53:6) czytamy: “Wszyscyśmy jako owce zbłądzili, każdy na drogę swą obróciliśmy się, a Pan włożył Nań nieprawość wszystkich nas.” Ile grzechów zostało włożonych na Chrystusa? Nasz cytat powiada WSZYSTKIE! Tak, dzięki Bogu, zostały włożone na Chrystusa, Baranka Bożego, na Krzyżu Golgoty.

 

Cóż to za brzemię skłoniło Twą Głowę?

To na Cię, Jezu, me jarzmo włożone!

Na miejscu grzesznika stanąłeś w pokorze,

I straszną krzywdę, zło cierpiałeś za mnie!…

Jako Baranek – zabity,

Strumień krwi płynął obfity,

Bym ja wolność i pokój miał w Tobie!

 

Popatrz na te cudowne słowa w liście do Żydów [Hebrajczyków] (10:12): “Lecz On (Chrystus) jedną ofiarę złożywszy za grzechy, na wieki zasiadł po prawicy Bożej.”

Dzieło zostało dokonane. Co za wspaniała prawda! Sąd sprawiedliwego i świętego Boga nad grzechem został całkowicie dokonany w śmierci Syna Jego na Golgocie, na dowód czego Bóg wzbudził Go z umarłych! Zwróć uwagę na to co mówią Dzieje Apostolskie (3:15): “I zabiliście Dawcę żywota (Chrystusa); tego Bóg wzbudził z umarłych, czego my świadkami jesteśmy.” Gdy Jezus oznajmił Nikodemowi, że: “jak Mojżesz węża na puszczy wywyższył, tak musi być wywyższony Syn człowieczy” – nie poprzestał na tym, lecz w dalszym ciągu wypowiedział i te kosztowne słowa: ,,Aby każdy, kto Weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny”. To, dla tego wielkiego działacza religijnego, musiało być prawdziwą rewelacją! I nie tylko dla Nikodema – również dla tysięcy ludzi, którzy uświadomili sobie prawdę o nowym urodzeniu i którzy zrobili to kosztowne odkrycie, że człowiek może się narodzić na nowo tylko przez wiarę w Chrystusa, Tego, który ich umiłował i za ich grzechy umarł na krzyżu i zmartwychwstał! Biblia nie zna żadnego innego sposobu odpuszczenia grzechów, ani też żadnego innego lekarstwa na powodujący wszystko zło jad grzechu – jak tylko wiarę w Pana Jezusa Chrystusa i Jego przelaną krew. Gdy Apostoł Paweł przemawiał w Antiochii (Dzieje 13:38-39), podkreślił dobitnie, będąc pod działaniem Ducha Świętego, że odpuszczenie grzechów dokonuje się przez wiarę – i tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Oto ta wspaniała wypowiedź: “Niechże wam tedy będzie wiadomo, mężowie bracia, że przez Tego (Chrystusa) zwiastuje się wam odpuszczenie grzechów, i we wszystkim, w czym nie mogliście być usprawiedliwieni przez zakon Mojżesza, przez Tego każdy wierzący usprawiedliwiony zostaje.” W tej sprawie całe Słowo Boże mówi jasno i jednoznacznie, że wszystkie te trzy ogromnie ważne rzeczy, a mianowicie: odpuszczenie grzechów, żywot wieczny i urodzenie się na nowo, dokonują się tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa. A tak, Nikodemie, jeśli ty, lub też ktokolwiek inny, miałbyś pragnienie wejść do Królestwa Bożego, to musisz wpierw przyjąć to jedyne Boże lekarstwo: Jezusa Chrystusa. On jest Drogą, Prawdą i Żywotem! Nikt nie przychodzi do Ojca Niebieskiego, inaczej, jak tylko przez Chrystusa. Nawet jeśli jesteś porządnym, religijnym człowiekiem, a nigdy dotąd nie pokutowałeś, prawdziwie nie odwróciłeś się od twych grzechów i przez wiarę nie przyjąłeś Chrystusa jako swego Zbawiciela, to niestety – jesteś nadal zgubiony i na drodze wiodącej do piekła, do jeziora gorejącego ogniem i siarką. O zechciej taki, jaki jesteś w tej chwili skłonić swą głowę i przyjąć Jezusa jako swojego osobistego Zbawiciela! W Ewangelii Jana (1:12) czytamy: “Lecz tym, którzy Go (Chrystusa) przyjęli, dał moc stać się synami Bożymi”; i możesz dożyć w tej chwili nowego urodzenia i odpuszczenia grzechów. Błagam Cię, drogi Przyjacielu, uczyń to natychmiast, pojednaj się z Bogiem jak najszybciej, odłóż swoją broń grzechu którą cały czas walczyłeś przeciwko Bogu i nie odkładaj tego na później! Słowo Boże mówi: “Dziś jest dzień zbawienia.” Zaufaj Chrystusowi całym sercem w tej chwili! Pan Jezus powiedział w Ewangelii Jana (6:37). “Wszystko, co mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie; a tego, który do Mnie przyjdzie, nie wyrzucę precz.” Dzięki Bogu! Dlaczego nie powtórzyć za autorem tego pięknego hymnu te słowa:

Jak jestem – bez zacności szat, Twą Krwią zgładziwszy grzechu jad, Wszak chcesz mię, Jezu, przyjąć rad, Więc idę już, Baranku mój!

Czy przyjdziesz do Chrystusa?

A teraz przechodzimy do naszego OSTATNIEGO I TRZECIEGO ważnego pytania!

 

W JAKI SPOSÓB CZŁOWIEK MOŻE BYĆ CAŁKOWICIE PEWNY, ŻE SIĘ URODZIŁ NA NOWO?

 

To pytanie zadaje setki tysięcy osób, niekiedy nawet tacy, którzy są bez wątpienia narodzonymi na nowo wierzącymi. A jednak przechodzą przez życie w bojaźni i niepewności. Drodzy, umiłowani Przyjaciele, nie jest wolą Bożą, aby ktokolwiek z nas, którzy poddaliśmy się pod władzę Chrystusa musiał żyć choćby jeden dzień bez całkowitej pewności posiadania zbawienia! Żaden chrześcijanin nie może być naprawdę szczęśliwy, ani też służyć skutecznie Panu Naszemu i innym ludziom swoim świadectwem, jeśli nie ma całkowitej pewności, że dożył urodzenia się na nowo i że posiadł nieutracalnie, na zawsze, życie wieczne. Jest to sprawką szatana, który jest kłamcą i ojcem kłamstwa, aby z tych którzy nie są narodzeni na nowo trzymać w fałszywej i złudnej pewności i doprowadzać do spoufalania się z Bogiem, i aby kogo tylko może z prawdziwie narodzonych na nowo, trzymać w niepewności i bojaźni.

Wybacz Drogi Przyjacielu, że przytoczę coś z własnego przeżycia: gdy dożyłem urodzenia się na nowo, byłem najszczęśliwszym młodzieńcem i starałem się opowiedzieć innym o moim cudownym Zbawicielu. Ale potem zacząłem odwiedzać rozmaite organizacje kościelne i słuchałem jak wielu świadczyło o swoich wspaniałych przeżyciach, jakie mieli w związku ze swoim urodzeniem się na nowo. Pragnę podkreślić, że nie chcę, aby ktokolwiek myślał nawet na chwilę, że chcę ośmieszać albo potępiać takie przeżycia. Będę chciał tylko pokazać, jakie skutki to miało u mnie, a zapewne także u wielu innych. Otóż niektórzy mówili, że mieli wspaniałe sny, inni o tym, że mieli wspaniałą wizję Chrystusa, inni jeszcze mówili, że słyszeli głos z Nieba, mówiący: “grzechy twoje są ci odpuszczone”. Jeszcze inni opowiadali, jak udawali się w miejsce odosobnienia i tam tak długo się modlili, aż wiedzieli, że się urodzili na nowo. Gdy słuchałem tych wszystkich świadectw, w sercu moim zaczęło się robić zamieszanie i zacząłem wątpić, czy jestem zbawiony, gdyż każdy człowiek, zgodnie z tymi opowiadaniami musiałby mieć takie przeżycia, o ile dożył prawdziwie urodzenia się na nowo; zacząłem myśleć, że się nie narodziłem na nowo! Gorąco dziękuję Panu mojemu za pewnego drogiego męża Bożego, który pomógł mi zrozumieć, co Słowo Boże miało mi do powiedzenia w tej sprawie! Gdy on zaczął mi wyjaśniać Słowo Boże, wnet, ku mojej ogromnej radości, uświadomiłem sobie, że pewność urodzenia się na nowo nie polega na widzeniach, głosach i modlitwach przy ołtarzu aż do skutku, nie, ani też na żadnych uczuciach. Pewność urodzenia się na nowo polega całkowicie na Świętym, Odwiecznym, Niezmiennym Słowie Bożym. TAK MÓWI PAN! Niewątpliwie istnieją rozmaite przeżycia i uczucia, ale nigdzie Biblia nie uczy nas, abyśmy polegali na którejkolwiek z tych rzeczy! Potrzebna jest wyłącznie wiara w Odwieczne Słowo Boże i wynikające z tej wiary działanie w posłuszeństwie Chrystusowi, które jest skutkiem tej wiary! Będę dziękował Bogu aż do końca mego życia za to, że dopomógł mi stwierdzić to raz na zawsze, że się urodziłem na nowo, ponieważ BÓG TAK MÓWI!

Przypatrzmy się kilku przepięknym fragmentom Słowa Bożego: 4 Mojżesza (23:19) – “Nie jest ci Bóg jako człowiek, aby kłamał, ani jako syn człowieczy, żeby żałował; czy On powie, a nie uczyni? wymówi, a nie wypełni?” Innymi słowy – Bóg dotrzymuje słowa. A w liście do Rzymian (10:13): “Każdy bowiem, ktoby wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie”. I ja, pewnego dnia, najlepszego w moim życiu, zawołałem do Pana Jezusa, aby mnie zbawił; a jest napisane, że każdy, kto wzywa Imienia Pańskiego, będzie zbawiony. Te słowa wypowiedział Bóg i całe moje zbawienie zależy od tego, czy to jest prawdą, czy nie. Ja zatem albo jestem zbawiony, albo też czynię Boga kłamcą! Czytamy w 1 Liście Jana (5:10) – “Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo sam w sobie. Kto nie wierzy Bogu, kłamcą Go uczynił, bo nie uwierzył temu świadectwu, które Bóg świadczył o Synu swoim”. (Proszę zauważyć, że mowa tutaj o wierze w świadectwo, które Bóg dał o Swoim Synu). Wielu ludzi w tym względzie nie ma jasnego pojęcia, na czym to świadectwo polega, wobec czego zadamy sobie następujące pytanie: W jaki sposób Duch świadczy duchowi naszemu? Na pewno nie poprzez uczucia, przeżycia emocjonalne, widzenia, czy sny, lecz tylko i wyłącznie poprzez Słowo Boże. Kto wierzy w Syna, ma świadectwo sam w sobie, pisze Apostoł Jan. Dlatego też Duch świadczy poprzez Słowo, kierując nami w czytaniu tego Słowa i sprawiając, że temu Słowu wierzymy. Ufamy Bogu NA PODSTAWIE JEGO SŁOWA, całkowicie, nawet przy braku jakichkolwiek innych dowodów! Całkowita pewność przychodzi zatem tylko przez wiarę w Słowo Boże. Każdy z nas musi odwrócić wzrok od wszystkiego innego i uwierzyć w to co Bóg ma do powiedzenia, bez względu na to, czy wynikiem tego jest dużo uczuć, mało uczuć, lub nawet brak zupełny uczuć. WIERZĘ, PONIEWAŻ BÓG TAK POWIEDZIAŁ!

 

Apostoł Jan w następnym (11-tym). wierszu pisze tak: “A to jest świadectwo, że nam Bóg dał żywot wieczny; a ten żywot jest w Synu Jego”. Proszę zwrócić baczną uwagę na dwie ważne prawdy zawarte w tym wierszu. PIERWSZA: Bóg wyraźnie stwierdza, że żywot wieczny jest nam dany. Nie możemy sobie nań zasłużyć uczynkami. Jest on darem Bożym z łaski – darmo, dla biednych grzeszników, umarłych w grzechach swoich. DRUGA: Ten żywot wieczny zawarty jest w Osobie – w Panu Jezusie Chrystusie. A teraz przeczytajmy wiersz 12-ty: “Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.” Bóg sam podaje warunki, na jakich można otrzymać ten żywot wieczny: warunkiem tym jest wiara w błogosławionego wiecznego Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. W jaki sposób ty i ja możemy przyjąć Jezusa Chrystusa, jako naszego własnego Zbawiciela? W wierszu 13-tym Jan powiada: “To napisałem wam…”, czyż to nie to, o czym rozmyślaliśmy poprzednio: “Kto ma Syna, ma żywot.”? Nie ten, kto został ochrzczony i przyłączył się do jakiejś organizacji kościelnej, albo ten, kto prowadzi w swoich oczach “dobre życie” – porzucił nałogi i wykonuje wiele godnych pochwały praktyk chrześcijańskich – choć to są kosztowne rzeczy (ale my nie otrzymujemy żywota wiecznego na tej podstawie), a tylko i jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, który jest Drogą i Prawdą i Życiem. ,,To napisałem wam” mówi Apostoł Jan, ,,którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.” Najwidoczniej i pomiędzy tymi, do których list ten był najpierw skierowany, byli tacy, którzy wprawdzie wierzyli w Imię Syna Bożego, a którym jednak brak było pewności. Dla nich Apostoł Jan pisze te słowa przypominając te proste prawdy, aby wiedzieli na pewno, że są urodzonymi na nowo dziećmi Bożymi. Kimkolwiek byś nie był, drogi Przyjacielu, i Ty możesz dostąpić zbawienia, urodzenia się na nowo. Dzięki Bogu, że możesz być całkowicie pewny, że jesteś zbawiony i że nadejdzie ten dzień, gdy i Ty znajdziesz się w Niebie – dzięki prostej, dziecięcej wierze nakierowanej w pokucie na Pana Jezusa Chrystusa, poprzez przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swego Zbawiciela. Zawierzywszy swe wieczne zbawienie temu, “co powiedział Pan”.

Wiem wprawdzie dobrze, że wielu jest takich, jak Tomasz, którzy nie uwierzą, dopóki nie włożą palca do gwoździami przedziurawionych dłoni Zbawiciela! Relację o tym przeczytaj w Ewangelii Apostoła Jana (20:19-29). Zgromadzonym w pierwszy dzień tygodnia przy zamkniętych, ba, zaryglowanych, ze strachu przed Żydami, drzwiach, Apostołom wraz z innymi mężczyznami i niewiastami, zjawia się zmartwychwstały Jezus, przynosząc ich strwożonym sercom pozdrowienie pokoju. Gdy oni następnie widząc się z Tomaszem opowiadają mu o swym cudownym spotkaniu, to Tomasz powiada coś w rodzaju: “dobrze, dobrze, ale jeśli nie ujrzę na rękach Jego znaków od gwoździ, i nie włożę palca swego w znaki od gwoździ, i nie włożę ręki swojej w bok Jego, nie UWIERZĘ” A gdy po ośmiu dniach znowu się spotkali i Tomasz był tym razem też obecny (wiersze 27-29): “Potem rzecze [Pan Jezus Chrystus] Tomaszowi: daj tu palec swój i oglądaj ręce Moje, i daj rękę swą i włóż w bok Mój, i nie bądź niewiernym, ale wiernym”. I odpowiadając Tomasz, rzekł Mu, “Panie mój, i Boże mój!” “Rzecze mu Jezus: żeś Mnie ujrzał, Tomaszu, uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.” Proszę zwrócić baczną uwagę na te słowa: “Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.” Cóż za cenna lekcja dla każdego z nas! Czy zwróciłeś na to uwagę, że istnieje tylko jeden sposób prowadzenia życia, które się Bogu podoba, a tym jest życie wiary? W liście do Żydów [Hebrajczyków] (11:6) czytamy: “A bez wiary nie można podobać się Bogu; albowiem ten, co przystępuje do Boga, wierzyć musi, że jest Bóg, i że nagrodę daje tym, którzy Go szukają.” Sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Bóg szuka takich ludzi, którzy całym sercem oprą się wyłącznie na Jego odwiecznych obietnicach. Zapewne przypomnisz sobie, drogi Przyjacielu, że gdy szatan kusił Pana Jezusa 40 dni i 40 nocy na pustkowiu (Mateusza 4:1-11), to Jezus Chrystus odparł każdy jego atak przy pomocy Słowa Bożego: “NAPISANO”… A jeśli Bożą mądrość posiadający Wieczny Syn Boży posługiwał się Słowem Bożym, to czy nie jest to i dla nas jedyna metoda, aby dać skuteczny odpór wszelkim atakom szatańskim? Z całą pewnością sny, wizje i uczucia tutaj nie wystarczą, a nawet często mogą i są poważną przeszkodą! Nie! Musimy bezwarunkowo sięgnąć do Słowa Bożego, aby dać odprawę wszelkim wątpliwościom i obawom, które nas zaatakują – wiedząc, że za tym wszystkim stoi szatan. W liście do Efezów (6:17) Apostoł Paweł zaleca nam, aby w walce z szatanem wziąć przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest SŁOWO BOŻE. Gdy nauczysz się, drogi Przyjacielu, całkowicie polegać na odwiecznych i niezmiennych obietnicach Bożych, wówczas znikną zwątpienia i obawy, a będziesz się cieszył w całej pełni pewnością swego zbawienia!

A więc nie odwlekaj! Teraz przyjmij Chrystusa jako swego własnego Zbawiciela! W 2 Liście do Koryntian (6:2) czytamy: “Oto teraz dzień zbawienia.” Teraz jest sposobny czas, aby powziąć decyzję; jutro może już być za późno! W tej chwili możesz posiąść żywot wieczny – możesz być zbawiony! Nie pozwól szatanowi, aby Cię namówił do odłożenia decyzji na kiedy indziej! Możesz bowiem pozostać zgubionym na zawsze.

O, Jezu mój Baranku cny,

Za grzechy moje byłeś Ty,od ziemi podwyższony!

Poszedłeś za mnie w śmierć i grób,

Ofiarę Twoją przyjął Bóg,

Boś z grobu był wzbudzony.

Nic zguby mi nie może nieść!

O, Jezu, dzięki Ci i cześć!

Zdając sobie sprawę z tego, że jesteś grzesznikiem zasługującym tylko na gniew i wieczne potępienie i wierząc, że Chrystus, Syn Boży, umarł na krzyżu Golgoty, jak najszybciej poddaj się Jemu we wszystkim jako Jedynemu Panu i Bogu, porzuć wszystkie swoje grzechy, i przyjmij Go wiarą, jako swojego osobistego Zbawiciela. Oddaj Mu się ze wszystkim i za Jego łaską służył Mu wiernie, świadcząc i innym o cudownym Zbawicielu jakim Jest Pan Jezus Chrystus.

 

Czy jesteś narodzony na nowo?

J. C. Ryle

JEST TO JEDNO Z NAJWAŻNIEJSZYCH pytań jakie powinien sobie postawić każdy człowiek. Pan Jezus Chrystus powiedział, „jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może widzieć Królestwa Bożego.” (Jana 3:3).

Nie wystarczy na to pytanie odpowiedzieć: „Należę do kościoła, i jestem Chrześcijaninem”. Po tysiącach nominalnych Chrześcijan nie widać żadnych oznak tego, że są narodzeni na nowo. Prawdziwe oznaki narodzenia na nowo opisuje nam Pismo Święte – wiele z nich jest wymienionych w Pierwszym Liście Jana.

Osoba narodzona na nowo nie grzeszy

Przede wszystkim, Apostoł Jan pisze: „Każdy, który się narodził z Boga, grzechu nie czyni” (1 Jana 3:9). „Każdy kto się z Boga narodził, nie grzeszy” (1 Jana 5:18).

Osoba, która narodziła się na nowo, albo inaczej: osoba uratowana (zbawiona) przed należną jej karą piekła wiecznego, nie grzeszy. Taka osoba nigdy więcej nie grzeszy w swym sercu, nigdy nie grzeszy w myślach, nigdy nie planuje popełnić grzechu i nigdy nie zamierza zgrzeszyć. W życiu takiej osoby przed narodzeniem na nowo był prawdopodobnie okres w którym nie myślała o tym, czy jej działania są grzeszne czy nie, i nie zawsze odczuwała zasmucenie z powodu popełnionego zła. Przed narodzeniem na nowo nie było żadnej sprzeczki między takim człowiekiem a grzechem, ponieważ człowiek taki był przyjacielem grzechu. Ale, prawdziwy Chrześcijanin nienawidzi grzechu, ucieka od niego, walczy przeciwko grzechowi, spostrzega wielkie szkody i spustoszenia jakie grzech czyni. Prawdziwy Chrześcijanin odczuwa wielkie obciążenie wynikające z obecności grzechu, smuci się gdy pod wpływem grzechu upadnie, i tęskni za tym aby być całkowicie uwolnionym od jego obecności. Grzech nigdy więcej nie podoba się człowiekowi narodzonemu na nowo, nigdy też nie jest przez prawdziwego Chrześcijanina tolerowany w żadnej formie, choćby najbardziej „rozcieńczonej” i „złagodzonej”. Dla prawdziwego Chrześcijanina grzech jest okropną rzeczą, którą można tylko i wyłącznie nienawidzić. Równocześnie, Chrześcijanin wie, że nie może obecności grzechu usunąć z siebie.

Jeżeli ktoś mówi że nie ma grzechu, to wtedy kłamie: „Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy i prawdy w nas nie ma” (1 Jana 1:8). Ale prawdziwie narodzony na nowo człowiek może powiedzieć, że nienawidzi grzechu i że wielkim pragnieniem jego duszy jest nie popełniać grzechu wcale. On nie może ochronić swego umysłu przed dostępem złych myśli, przed zanikami pamięci, pomyłkami, i potknięciami w mowie lub czynach. Prawdziwy Chrześcijanin wie, że: „wszyscy w wielu rzeczach upadamy” (Jakuba 3:2). Ale może on także szczerze w obecności Bożej powiedzieć, że te rzeczy powodują u niego rozpacz i smutek i że jego całe „ja” nie chce czynić zła, czyli że cała jego natura nie jest zadowolona z jego upadków. Jak to nauczanie apostolskie ma się do Ciebie? Czy jesteś narodzony na nowo?

Człowiek narodzony na nowo wierzy w Chrystusa

Po drugie, Apostoł Jan pisze: „Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził” (1 Jana 5:1).

Człowiek, który narodził się na nowo, albo inaczej: człowiek uratowany (zbawiony) przed należną mu karą piekła wiecznego, wierzy że Pan Jezus Chrystus jest Jedynym Zbawicielem, Który jedynie ma moc pojednać jego duszę z Bogiem. Człowiek narodzony na nowo wierzy, że Jezus Chrystus jest Bogiem który Objawił się w ciele (1 Tymoteusza 3:16; 1 Jana 5:20), wierzy że Jezus jest Wiecznym Synem Bożym. Wierzy, że Jezus będąc Bożą Osobą został wyznaczony przez Boga Ojca w tym celu, aby uratować wierzących weń ludzi przed należną im karą piekła wiecznego. Prawdziwy Chrześcijanin wierzy, że poza Chrystusem nie ma żadnego innego Zbawiciela. Osoba narodzona na nowo widzi siebie jako nic nie wartego grzesznika, zasługującego jedynie na słuszny wieczny gniew Boży. Wie, że gdyby nie Chrystus, to całą wieczność musiałaby spędzać w jeziorze ognia i siarki, gdzie słusznie i sprawiedliwie byłaby dręczona dniem i nocą na wieki wieków bez wytchnienia nawet na najmniejszą chwilę. Wieczne i nieskończenie bolesne tortury w piekle należą się każdemu człowiekowi który popełnił choć jeden, obojętnie jaki grzech, a osoba narodzona na nowo wie, że jej całe życie na ziemi było nieustannym grzeszeniem. Dlatego człowiek narodzony na nowo ma całe swe upodobanie tylko w Chrystusie, i ufa tylko Jemu. Osoba narodzona z Boga wierzy że przez Chrystusa wszystkie jej grzechy zostały zgładzone. Osoba taka wierzy, że ponieważ Chrystus Jezus Umarł za jej grzechy na drzewie krzyża i Zmartwychwstał, i ponieważ ta śmierć jest wystarczającą ofiarą przebłagalną za jej grzechy, to teraz jest w Bożych oczach postrzegana jako osoba sprawiedliwa, a więc taka jak gdyby nigdy nie zgrzeszyła ani razu. Prawdziwie narodzona na nowo osoba może teraz patrzeć w przyszłość nawet poza swą biologiczną śmierć, bez najmniejszej bojaźni: wiedząc że nie stanie przed sądem, ale że już przeszła ze śmierci do życia (Jana 5:24; 1 Jana 4:18).

 

To prawda, że czasami takie osoby miewają obawy i chwilowy brak pokoju. Zdarzy się że z jakichś powodów osoba prawdziwie narodzona na nowo powie Ci iż czuje że ma słabą wiarę. Ale wystarczy spytać taką osobę czy chce ufać czemuś innemu niż Biblia, lub komuś innemu niż Chrystus, a wtedy usłyszy się na pewno tylko jeden rodzaj odpowiedzi. Można też zapytać taką osobę czy opiera swą nadzieję na zbawienie na swoich uczynkach, swoich modlitwach, swojej pracy, lub swoim kościele, a wtedy także da się usłyszeć od prawdziwie narodzonego na nowo człowieka tylko jeden rodzaj odpowiedzi. Jak to nauczanie apostolskie ma się do Ciebie? Czy jesteś narodzony na nowo?

Osoba narodzona na nowo jest sprawiedliwa w swych działaniach

Po trzecie, Apostoł Jan pisze: „każdy, który czyni sprawiedliwość, z Niego jest narodzony” (1 Jana 2:29).

Człowiek, który jest narodzony z Boga, czyli: osoba uratowana (zbawiona) przed należnymi jej wiecznymi torturami i potępieniem w piekle ognistym, jest człowiekiem świętym. Taka osoba ma upodobanie w tym aby żyć według Bożej woli. Osoba taka miłuje działać tylko w sposób taki który jest przyjemny Bogu, i za wszelką cenę unika nawet „cienia” rzeczy które Bóg ma w nienawiści. Człowiek narodzony na nowo pragnie cały czas, nieprzerwanie patrzeć na Chrystusa. Po pierwsze jako na Przykład do postępowania, po drugie jako na Swojego Zbawiciela, a po trzecie po to, aby być przyjacielem Chrystusa poprzez spełnianie Jego świętych przykazań, i wykonywać cokolwiek On będzie Chciał. Osoba narodzona na nowo wie o sobie, że nie jest doskonała. Wielokrotnie i boleśnie doświadczyła mieszkającego w niej zepsucia, wie że nie mieszka w niej, to jest w ciele jej żadne dobro, ale tylko zło. Osoba narodzona z Boga zauważa w samej sobie grzech który mieszka w niej i który nieustannie walczy przeciwko łasce i próbuje sprowadzić taką osobę jak najdalej od Boga. Ale prawdziwie narodzona na nowo osoba nigdy nie zgodzi się na to, mimo że nie może się uchronić przed obecnością grzechu mieszkającego w jej ciele.

 

I chociaż narodzona na nowo osoba może się czasem czuć tak podle, że stawia sobie pytania, czy tak na prawdę jest Chrześcijaninem, to zawsze będzie gotowa powiedzieć słowa podobne do tych jakie powiedział Jan Newton: „Nie jestem tym czym powinienem być, nie jestem tym czym chciałbym być, nie jestem tym czym mam nadzieję być w niebie, ale mimo to nie jestem tym czym byłem, i dzięki łasce Bożej jestem tym czym jestem”. Jak to nauczanie apostolskie ma się do Ciebie? Czy jesteś narodzony na nowo?

Człowiek narodzony na nowo miłuje innych Chrześcijan

Po czwarte, Apostoł Jan pisze: „My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, dlatego że miłujemy braci, kto nie miłuje pozostaje w śmierci” (1 Jana 3:14; por. Jana 5:24).

Osoba, którą Bóg Ojciec zrodził, czyli: człowiek ocalony (zbawiony) przed należnymi jej wiecznymi mękami i sądem w jeziorze ognia, ma specjalną gorącą i życzliwą miłość do wszystkich prawdziwych uczniów Chrystusa. Podobnie jak jej Ojciec w niebie, osoba narodzona na nowo, gorąco miłuje wszystkich ludzi wielką niezachwianą i stałą miłością, ale także osoba taka posiada szczególną wyjątkowo gorącą miłość do tych, którzy dzielą z nią wiarę w Chrystusa. Podobnie jak jej Pan i Zbawiciel, osoba taka miłuje najgorszych bluźnierców i najgorszych grzeszników darząc ich największą sympatią, życzliwością i uprzejmością. Miłując najpodlejszych przedstawicieli wrogów Chrystusa i Jego Królestwa może szczerze troszczyć się o ich niedostatki, i płakać nad ich niedolą. Ale osoba prawdziwie narodzona z Boga, mająca Jego życie, posiada o wiele większą miłość dla tych którzy są wierzącymi w Chrystusa. Ta miłość do braci i sióstr w Chrystusie jest tak wielka, że przebywanie przy jakimkolwiek, choćby nawet najbardziej niesfornym członku ciała Chrystusowego, u osoby prawdziwie narodzonej na nowo powoduje ogromną radość, tak wielką, że nie da się jej ukryć. Nie jest możliwe aby osoba prawdziwie wierząca w Chrystusa mogła gniewać się na swego brata, nie jest też możliwe aby prawdziwie narodzony z Boga miał skrzywione lub „zasępione” oblicze w obecności któregoś z Jego dzieci (por. 1 Mojżesza 4:6-7 i 1 Tesaloniczan 5:16 i 3 Jana 3 i 1 Jana 3:10-13). Największa miłość do tych którzy nie należą do Chrystusa, w porównaniu z tym uczuciem jakim osoba zbawiona darzy najtrudniejszego nawet do miłowania Chrześcijanina wygląda jak oschła nienawiść, mimo, że jest gorącą i życzliwą miłością. Osoba prawdziwie narodzona na nowo nigdzie indziej nie czuje się tak dobrze jak tylko pośród prawdziwych dzieci Bożych. Wśród niewierzących członków swej cielesnej rodziny czuje się jak wśród całkiem obcych ludzi wiedząc, że prawdziwą jej rodziną są tylko Ci którzy słuchają Słowa Bożego i wykonują je.

 

Osoba narodzona na nowo czuje że wszyscy prawdziwi Chrześcijanie są członkami tej samej rodziny. Rozumie i czuje, że wszyscy oni, razem z nią, są żołnierzami jednej armii, walczącymi przeciwko wspólnemu wrogowi. Natomiast najbliższych członków swej cielesnej rodziny, którzy nie wierzą w Chrystusa, mimo że ich bardzo miłuje, widzi jako wrogów Królestwa Chrystusowego, którzy cały czas służą szatanowi.

 

Wszyscy prawdziwi Chrześcijanie są przez osobę wierzącą Chrystusowi postrzegani jako współpodróżni wędrujący tą samą drogą. Osoba taka rozumie ich, a oni rozumieją ją. Inni wierzący mogą od niej różnić się na bardzo wiele sposobów: kulturą, wychowaniem, pozycją, sposobem bycia, wykształceniem, umiejętnością wysławiania się, chodem, metodami działania, itd. Ale to nie ma najmniejszego znaczenia (Jana 21:20-22 i Rzymian 14:4-8). Prawdziwi Chrześcijanie są synami i córkami Ojca tej narodzonej z Boga osoby, i taka osoba nie potrafi ich nie miłować. Każdy narodzony na nowo człowiek miłuje każdego człowieka jak siebie samego, a każdego Chrześcijanina więcej niż swoje własne życie (Łukasza 14:26 i Jana 15:11-18). Jak to nauczanie apostolskie ma się do Ciebie? Czy jesteś narodzony na nowo?

Osoba narodzona na nowo zwycięża świat

 

Po piąte, Apostoł Jan pisze: „wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza” (1 Jana 5:4; por. Judy 3).

Człowiek, który narodził się na nowo, albo inaczej: człowiek uratowany (zbawiony) przed należną mu karą piekła wiecznego, nigdy nie kieruje się żadnymi światowymi opiniami czy modami. Zawsze kieruje się tylko i wyłącznie Biblią Świętą – Słowem Bożym aby stwierdzić czy coś jest dobre czy złe. Zawsze tylko w Biblii Świętej szuka odpowiedzi na pytania dotyczące każdego szczegółu swego życia, a wszelkie światowe opinie traktuje tak jak powinno się traktować baśnie. Człowiekowi narodzonemu na nowo nawet przez myśl nie przechodzi, aby podążać za światowymi rozwiązaniami, pomysłami czy zwyczajami. Styl działania, ubierania i mówienia aktualnie „modny” wśród ludzi, nigdy nie ma w wierzącym żadnego odzwierciedlenia. To co myślą inni ludzie, albo to co mówią, w ogóle go nie obchodzi. On przezwyciężył miłość świata (Jakub 4:4). Nie znajduje żadnej radości czy przyjemności w tym co cieszy większość ludzi. Dla narodzonego na nowo prawdziwego Chrześcijanina zwyczaje świata wydają się głupie i niewarte jego zainteresowania ponieważ wie że ma życie wieczne, a świat przemija.

 

Osoba narodzona na nowo miłuje Bożą chwałę i cześć bardziej niż ludzką cześć. O wiele bardziej obawia się urazić Boga, niż urazić ludzi. Dla osoby narodzonej na nowo jest całkowicie obojętne czy jest wychwalana czy też czy jest oczerniana przez ludzi. Taką osobę interesuje tylko i wyłącznie to czy podoba się Bogu. Jak to nauczanie apostolskie ma się do Ciebie? Czy jesteś narodzony na nowo?

Człowiek narodzony na nowo zachowuje siebie w czystości

Po szóste, Apostoł Jan pisze: „kto się narodził z Boga, zachowuje siebie i zły nie dotyka się go” (1 Jana 5:18; por. Jakub 4:7).

Człowiek, który narodził się z Boga, czyli: osoba ocalona (zbawiona) przed należnymi jej wiecznymi mękami i potępieniem w jeziorze ognistym, bardzo ostrożnie postępuje w sprawach dotyczących jego duszy. Taki człowiek nie tylko zwalcza grzech (Jakub 4:17 i 1 Tesaloniczan 5:12-21 i Marka 16:15), ale także zwalcza wszystko co może prowadzić do grzechu (1 Koryntian 11:16 i 1 Tesaloniczan 5:22). Osoba narodzona na nowo bardzo ostrożnie bada osoby z którymi ma styczność wiedząc że złe kontakty psują i zanieczyszczają serce i sumienie, i że zło bardziej przenika niż dobro, tak jak choroba jest bardziej zaraźliwa od zdrowia (Aggeusza 2:11-13 i 1 Koryntian 6:15-19 i 2 Koryntian 6:14-17). Osoba narodzona z Boga bardzo ostrożnie podchodzi do wykorzystywania swego czasu, troszcząc się o to aby spożytkować go jak najbardziej pożytecznie, chcąc naśladować Chrystusa poprzez głoszenie niewierzącym Słowa Bożego, i w każdym innym aspekcie życia.

 

Prawdziwy Chrześcijanin pragnie żyć tak jak żołnierz w kraju wroga – cały czas nosząc swoje uzbrojenie w gotowości, będąc cały czas gotowym na atak z każdej strony, pozyskując serca mieszkańców tego wrogiego kraju dla swego Pana, wiedząc, że dopóki nie są oni po stronie Chrystusa, są przeciwko Niemu i Jego ludziom. Prawdziwy Chrześcijanin pragnie być cały czas bardzo sumiennym, czujnym, gorliwym, aktywnym w służbie głoszenia ewangelii, łagodnym, szczerym, skromnym, i oddanym modlitwie człowiekiem. Jak to nauczanie apostolskie ma się do Ciebie? Czy jesteś narodzony na nowo?

Sprawdź siebie

 

To jest sześć najważniejszych cech charakterystycznych narodzonego na nowo prawdziwego Chrześcijanina.

Istnieje wielka różnica między głębią i wyrazistością tych cech u różnych ludzi. U wielu są one lekko widoczne i trudne do uchwycenia. U innych są one tak mocno widoczne, że trudno je pomylić z czymś innym, tak że każdy je bez najmniejszego trudu rozpozna. Niektóre z tych cech są bardziej widoczne niż inne, u każdego poszczególnego zbawionego człowieka. Niezmiernie rzadko wszystkie one są równo rozłożone u jakiejś pojedynczej osoby.

Ale, wszystkie rozważone tutaj cechy są wyraźnymi cechami osoby narodzonej z Boga.

Jaki wniosek powinniśmy wyciągnąć z tych pouczeń Słowa Bożego? Możemy dojść tylko do jednego prostego i na pewno poprawnego wniosku: „tylko ci, którzy są rzeczywiście narodzeni na nowo mają wszystkie sześć cech, oraz wszyscy, którzy nie mają wszystkich tych cech, nie są narodzeni na nowo”. To jest ten wniosek do którego chciał doprowadzić czytelnika swego Pierwszego Listu, Apostoł Jan. Czy masz wszystkie te cechy? Czy jesteś narodzony na nowo?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: