Pewny przewodnik do nieba

Pewny przewodnik do nieba
ZAKOŃCZENIE

A teraz, umiłowani, chciałbym wiedzieć, co myślicie. Co zamierzacie uczynić? Czy chcecie brnąć dalej w grzechach i umrzeć na wieki, czy też chcecie się nawrócić i uchwycić się życia wiecznego? Jak długo będziecie zwlekać w Sodomie? Jak długo będziecie się wahać? Czy jeszcze nie zdecydowaliście, co jest lepszym wyborem: Pan Jezus Chrystus, czy Barabasz; szczęście czy udręka, ten próżny i żałosny świat czy raj Boży? Czy sporną rzeczą jest to, czy rzeki damasceńskie Abana i Parpar są lepsze niż wszystkie strumienie Edenu? Czy ohydną sadzawkę grzechu należy cenić bardziej niż wodę życia wypływającą z tronu Boga i Baranka? Czy świat, przy całym swoim staraniu, może zrobić dla ciebie to, co Pan Jezus Chrystus? Czy pójdzie wraz z Tobą do wieczności? Czy weźmiesz ze sobą przyjemności, posiadłości, tytuły i skarby? Jeśli nie, to czy nie lepiej rozejrzeć się za kimś, kto to uczyni? Co chcecie osiągnąć, trwając w niezdecydowaniu? Czy mam was w końcu zostawić takimi jak Paweł zostawił Agryppę — prawie przekonanych? Będziecie na wieki zgubieni, jeśli pozostaniecie w tym stanie. Jeżeli ktoś nie zostanie w pełni chrześcijaninem, to tak samo, jakby nie był nim w ogóle. Jak długo będziecie opierać się na próżnych życzeniach i bezowocnych postanowieniach? Kiedy dojdziecie do stałego, niewzruszonego i pełnego postanowienia? Czy nie widzicie jak szatan oszukuje was, kusząc was, abyście się ociągali? Jak daleko zaciągnął już was na drodze do wiecznej nędzy zatracenia!

Dlatego też nie zbywajcie mnie niezdecydowaną odpowiedzią, nie odkładajcie swojego nawrócenia na później. Muszę uzyskać waszą natychmiastową zgodę. Jeśli teraz nie macie jasnego postanowienia, kiedy Pan Jezus Chrystus ma z wami do czynienia i zaprasza was, o wiele mniej prawdopodobne jest, że podejmiecie je później, kiedy te wrażenia przygasną, a wy popadniecie w zatwardziałość przez oszustwo grzechu.

Czy podacie mi swoja dłoń? Czy otworzycie drzwi szeroko i oddacie się Panu Jezusowi Chrystusowi w pełni i ochotnie? Czy zawrzecie z Nim przymierze? Co postanawiacie? Jeśli ciągle jeszcze się ociągacie, to moja praca jest daremna, i prawdopodobnie wszystko spełznie na niczym. Przyjdźcie, zadeklarujcie się, dokonajcie wyboru. Teraz jest czas łaski; teraz jest dzień zbawienia — “dzisiaj, jeśli usłyszycie Jego głos” (Hebrajczyków 3:15). Dlaczego to nie miałby być dzień, od którego moglibyście zacząć liczyć swoje szczęście? Dlaczego mielibyście chociaż dzień dłużej ryzykować pozostawanie w tym niebezpiecznym i straszliwym stanie? Co by się stało, gdyby Bóg tej nocy zażądał waszej duszy? Obyście mogli w tym dniu rozpoznać te rzeczy, które dają pokój, zanim zostanie to zakryte przed waszymi oczami! Ten dzień należy do was i jest to tylko ten dzień. Inni mieli już swój dzień i poszli na wieczne zatracenie, a teraz wy zostaliście wprowadzeni na scenę tego świata, aby odegrać waszą rolę, od której zależy, gdzie znajdziecie się w wieczności. Pamiętajcie, że od tego czy postąpicie dobrze, zależy wasza wieczność. Jeśli nie podejmiecie teraz mądrej decyzji, będziecie zgubieni na wieki. Wasz wieczny stan będzie zgodny z waszym obecnym wyborem.

Czy rzeczywiście tak jest? Czy życie i śmierć zależą od was? Cóż więc powstrzymuje was, abyście nie byli szczęśliwi? Nic was nie powstrzymuje, ani nie może was powstrzymać, jak tylko wasze rozmyślne zlekceważenie lub odmowa. Tak powiedział eunuch do Filipa: “Patrz, oto woda, cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony?” (Dzieje 8:36). Mogę więc powiedzieć ci: “Patrz, tu jest Pan Jezus Chrystus, tu jest zmiłowanie, ułaskawienie, życie; cóż stoi na przeszkodzie, abyś przyjął przebaczenie grzechów i zbawienie?”. Gdy pewien chrześcijański męczennik modlił się, przywiązany do pala na stosie, przyniesiono mu propozycję ułaskawienia, które słusznie odrzucił, gdyż zawierało hańbiące warunki. Ale tutaj warunki są jak najbardziej honorowe i łatwe do przyjęcia. Grzeszniku, czy masz zginąć, podczas gdy ułaskawienie jest tuż obok ciebie? Zgódź się tylko przed Panem Jezusem Chrystusem, że porzucisz swoje grzechy, zaprzesz się samego siebie, weźmiesz na siebie jarzmo i krzyż, a dobrze ci się powiedzie. Pan Jezus Chrystus będzie należał do ciebie, twoim będzie ułaskawienie, pokój, życie, błogosławieństwo i wszystko inne. Czy nie jest to propozycja godna całkowitego przyjęcia? Dlaczego miałbyś się wahać, lub zastanawiać nad tą sprawą? Czy nie jest rzeczą bezdyskusyjną, że Bóg jest lepszy niż grzech, a chwała czymś lepszym niż marność? Dlaczego miałbyś porzucać okazywane ci miłosierdzie i grzeszyć przeciwko własnej duszy? Kiedy wreszcie otrząśniesz się z lenistwa i porzucisz wymówki? Nie chlub się z dnia jutrzejszego, bo nie wiesz, gdzie możesz znaleźć się jeszcze tej nocy.

Duch Święty zmaga się teraz z tobą. Nie będzie się zmagał z tobą wiecznie. Czy nie odczułeś rozgrzania serca Słowem i nie byłeś prawie przekonany, by porzucić swe grzechy i przyjść do Pana Jezusa Chrystusa? Czy nie odczuwałeś pewnych poruszeń w swoim umyśle, przez które zostałeś ostrzeżony o zagrażającym ci niebezpieczeństwie i przez które powiedziano ci, jaki będzie kres drogi, po której bez zastanowienia idziesz? Może jesteś jak młody Samuel, który nie rozpoznał głosu Jahweh mimo iż Jahweh wołał go raz i drugi, ale te poruszenia są skierowanymi do ciebie propozycjami i wezwaniami oraz zmaganiem Ducha Świętego z tobą. O, skorzystaj z tej szansy i poznaj dzień swego nawiedzenia.

Teraz Pan Jezus Chrystus wyciąga do ciebie szeroko ramiona, aby cię przyjąć. On zaprasza cię przez nas. Jak wzruszające, jak czułe i pełne współczucia są Jego wezwania. Na dźwięk Jego głosu, “głosu mego Miłego”, wszyscy święci wpadają w nagłe zachwycenie. Czy twoje ucho będzie głuche na Jego głos? To nie jest głos, który łamie cedry, który powoduje, że góry podskakują jak cielaki, który wstrząsa pustynią i rozdziela płomienie ognia. To nie jest grzmot z góry Synaj, ale łagodny i cichy głos. To nie jest głos z góry Ebal, przerażający i pełen przekleństw, ale głos z góry Gerizim — głos błogosławieństwa i radosnej wieści o tym co dobre. To nie jest głos trąby, ani odgłos wojny, ale poselstwo pokoju od Króla Pokoju. Mogę powiedzieć ci,  grzeszniku, tak jak Marta z Betanii powiedziała swej siostrze: “Mistrz przyszedł i wzywa cię”. Teraz więc powstań szybko i przyjdź do Niego. Jak słodkie są Jego zaproszenia! On otwarcie ogłasza: “Jeśli ktoś pragnie, niech przyjdzie do Mnie i pije” (Jana 7:37). Jak szczodry jest Pan Jezus! Nie odrzuca nikogo: “Ktokolwiek pragnie, niech weźmie darmo wodę życia” (Objawienie 22:17). “Przyjdźcie, jedzcie z Mojego chleba i pijcie z wina, które zmieszałam. Porzućcie głupotę abyście żyli” (Przypowieści 9:5-6). “Przyjdźcie do Mnie, weźcie na siebie Moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mateusza 11:28-29). “Tego, który do Mnie przychodzi, na pewno nie wyrzucę precz” (Jana 6:37). Jak On płacze nad upartym buntownikiem! “Jerozolimo, Jerozolimo, jak często chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza swoje kurczęta pod skrzydłami, ale nie chcieliście!” (Mateusza 23:37). “Oto Ja, oto Ja: przez cały dzień wyciągałem ramiona do ludu zbuntowanego” (Izajasza 65:1-2). Obyście w końcu dali się teraz przekonać i rzucili się w ramiona Jego miłości.

Spójrzcie, synowie ludzcy — oto Pan Jezus otworzył drzwi więzienia, a teraz przychodzi do was przez swe sługi i błaga was, abyście wyszli. Gdyby Pan Jezus Chrystus wołał was, byście  opuścili pałac albo raj, nie dziwiłbym się, że nie chcecie  wyjść (chociaż szatanowi łatwo było Adama wygnać z raju przez oszustwo). Tutaj jednak Bóg nawołuje was, byście wyszli ze swego więzienia, z waszych łańcuchów, z lochu i ciemności. Czy mimo tego nie zechcecie przyjść? On wzywa was do wolności, a mimo tego nie chcecie usłuchać? Jego jarzmo jest miłe, Jego prawa to wyzwolenie, służba Panu Jezusowi Chrystusowi to wolność. Niezależnie od uprzedzeń, jakie możecie mieć względem Jego dróg, to wszystkie one, jeśli Bogu można wierzyć, staną się dla was przyjemnością i pokojem, zakosztujecie słodyczy i niewymownej radości, będą one dla was źródłem nieskończonej przyjemności i szczęścia (Przypowieści 3:17; 1 Piotra 1:8; Psalm 119:103,111,165).

Umiłowani, z żalem rozstaję się z wami. Nie wiem, jak mógłbym was zostawić. Gotów jestem już zakończyć, lecz chciałbym przedtem zobaczyć zawarcie przymierza między Panem Jezusem Chrystusem i wami. Co? Miałbym zostawić was w takim stanie, w jakim was zastałem? Czy mogliście doczytać aż dotąd i jeszcze nie zdecydować się na porzucenie swoich grzechów i przymierze z Panem Jezusem Chrystusem? Biada — cóż mogę jeszcze powiedzieć? Co mogę zrobić? Czy odrzucicie wszystkie moje gorliwe starania? Czy biegłem na darmo? Czy używałem tak wielu argumentów i spędziłem tak dużo czasu, aby was przekonać, aby w końcu odejść zawiedziony? Ale to, że mnie odrzucacie nie jest tak ważne. Ważne jest to, iż znieważacie Boga, który was stworzył, odrzucacie współczucie i prośby Zbawiciela, a w końcu zostaniecie uznani za opierających się Duchowi Świętemu, jeśli nie dacie się teraz przekonać do pokuty i nawrócenia.

Dobrze, chociaż wzywałem was przez długi czas, a wy odmawialiście, zanim zakończę okrzykiem rozpaczy: „Wszystko skończone!”, raz jeszcze podniosę swój głos, jak dźwięk trąby i zawołam z najwyższych miejsc w mieście. Raz jeszcze wezwę nierozważnych grzeszników, aby, o ile można, obudzić ich. “Ziemio, ziemio, ziemio, słuchaj słowa Pana” (Jeremiasza 22:29). Jeśli nie chcecie umrzeć, nastawcie swoich uszu na ostatnie wezwania miłosierdzia Bożego. Oto w imieniu Boga otwarcie wam ogłaszam: “A teraz usłuchajcie mnie, o synowie; posłuchajcie nauki i bądźcie roztropni, nie odrzucajcie jej” (Przypowieści 8:32-33).

Nuże, każdy kto pragnie niech przyjdzie do wód, a ten kto nie ma pieniędzy niech przyjdzie, kupuje i je; tak niech przyjdzie, kupuje wino i mleko bez pieniędzy i bez zapłaty. Dlaczego wydajecie swoje pieniądze na to, co nie jest chlebem, a waszą pracę na to, co nie nasyca? Posłuchajcie mnie uważnie i jedzcie to, co jest dobre i niech dusza wasza rozsmakuje się w przysmakach. Nakłońcie ucha swego i przyjdźcie do mnie; posłuchajcie, a wasza dusza żyć będzie, a Ja zawrę z wami wieczne przymierze, i pewne zmiłowanie Dawidowe… Izajasza 55:1-3.

Niech przyjdzie każdy, kto choruje na jakąkolwiek chorobę lub udrękę, lub jest opętany przez złego ducha, czy to ducha pychy, czy wściekłości, pożądliwości, czy chciwości, przyjdźcie do Lekarza. Przyprowadźcie swoich chorych. Oto ten, który leczy wszystkie choroby i wszystkie słabości swego ludu (Mateusza 4:23-24).

Niech przyjdzie każdy, kogo dręczą dolegliwości i utrapienia. Zgromadźcie się wokół Pana Jezusa Chrystusa, a On zostanie waszym wodzem. On będzie waszą ochroną przed karą, na jaką skazuje was zakon Boży. On wybawi was z ręki karzącej sprawiedliwości. Oto On jest dla was otwartą świątynią, znanym miejscem ucieczki i schronienia. Porzućcie swoje grzechy i przyjdźcie do Niego, aby nie dopadł was mściciel krwi i aby nie spadł na was gniew pożerający.

Przyjdźcie wszyscy ślepi i nie znający Boga grzesznicy, przyjdźcie i kupcie maści na oczy, abyście przejrzeli. Porzućcie swoje wymówki! Będziecie na zawsze zgubieni, jeśli pozostaniecie w tym stanie. Przyjmijcie Pana Jezusa Chrystusa jako swojego Proroka i On będzie światłem dla was. Wołajcie do Niego o poznanie, uważnie i pilnie studiujcie Jego Słowo, poważnie potraktujcie prawdziwą nauczaną przez Biblię pobożność, ukorzcie się przed Bogiem, a On nauczy was Jego drogi i obdarzy mądrością  do zbawienia. Jeśli jednak nie pójdziecie za Nim, jeśli będziecie odpoczywać, bo macie tylko jeden talent, to potępi was jak złego i leniwego sługę (Mateusza 25:24-26).

Niech przyjdzie każdy skalany grzesznik — niech przyjdzie i żyje. Powróć do Pana Jezusa Chrystusa, grzeszniku, a On zmiłuje się nad Tobą. Daj się ubłagać, nawróć się i przyjdź. Wy, którzyście napełnili swoje usta przekleństwami i złorzeczeniami — wszystkie wasze grzechy i bluźnierstwa będą wam przebaczone, jeśli tylko przyjdziecie i w pełni nawrócicie się do Pana Jezusa Chrystusa. Nieczysty grzeszniku, odrzuć widok powabnych nierządnic i cudzołóstwa sprzed swych oczu i swego serca. Oddaj się Chrystusowi Panu jako naczynie święte, wyłącznie do Jego użytku, a wtedy w waszym życiu stanie się prawdą obietnica: “choćby grzechy wasze były jak szkarłat, staną się białe jak śnieg, choćby były czerwone jak purpura, staną się jak wełna” (Łukasza 7:47; Izajasza 1:18).

Posłuchajcie, pijacy, jak długo jeszcze będziecie pijani? Odstawcie wino. Chociaż tarzaliście się w brudzie waszego grzechu, oddajcie się Panu Jezusowi Chrystusowi, aby żyć trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie; uchwyćcie się Jego sprawiedliwości, przyjmijcie Jego panowanie, a wtedy, mimo iż byliście niegodziwi, On was obmyje (Objawienie 1:5).

Posłuchajcie mnie wy, ludzie niemoralni, którzy pławicie się w próżnym i bezbożnym towarzystwie, którzy czas swój marnujecie na cielesne rozrywki; przyjdźcie na wezwanie Mądrości, wybierzcie Ją oraz Jej drogi, a będziecie żyli (Przypowieści 9:5-6).

Posłuchajcie, wy szydercy, posłuchajcie słowa Jahweh. Chociaż śmialiście się z pobożności i jej wyznawców, chociaż wyszydzaliście Pana Jezusa Chrystusa i Jego drogi; jednak nawet was On wzywa, aby przygarnąć pod skrzydła Jego miłosierdzia. Nawet jeśli należycie do tych najgorszych typów „spod ciemnej gwiazdy”, jednak przy swoim nawróceniu zostaniecie obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa i przez Ducha Bożego (1 Koryntian 6:10-11).

A teraz ty, nominalny chrześcijaninie, ty który jesteś tylko letni i zadowalasz się pozorem pobożności. Przestań chwiać się na obie strony; bądź prawdziwym wierzącym; bądź gorliwy i upamiętaj się; a wtedy, chociaż wcześniej byłeś zgorszeniem Panu Jezusowi Chrystusowi, staniesz się radością Jego serca (Objawienie 3:16-20).

Teraz więc poświadczcie, że oferowano wam przebaczenie. “Przywołuję niebo i ziemię, na świadectwo przeciwko wam w ten dzień, że postawiłem przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo; wybierzcie zatem życie, abyście żyli” (5 Mojżesza 30:19). Mogę was tylko napominać i ostrzegać. Nie mogę w inny sposób przekonać was, abyście stali się szczęśliwi. Gdybym mógł, zrobiłbym to. Z jaką odpowiedzią odeślecie mnie do mojego Pana? Pozwólcie mi przemówić do was, jak sługa Abrahama przemówił do rodziny Nahora: “A teraz, jeśli zamierzacie postąpić uprzejmie i szczerze z moim panem, powiedzcie mi”. Obyście udzielili tak szczęśliwej odpowiedzi, jaką dała im Rebeka: “A oni powiedzieli, zawołamy pannę i zapytamy jej ust. I zawołali Rebekę i powiedzieli jej: Czy pójdziesz z tym człowiekiem? A ona odpowiedziała: Pójdę” (1 Mojżesza 24:57-58). Obym od was usłyszał taką odpowiedź! Dlaczego ja, który zmagam się dla waszego zbawienia, miałbym być waszym oskarżycielem? Dlaczego te pełne uczucia prośby, jakie kieruje do was Boże miłosierdzie miałyby tylko posłużyć jako okoliczności obciążające, uwydatniające wasz upór i zwiększające waszą karę? Osądźcie sami — czy nie uważacie, że potępienie będzie podwójnie surowe dla tych, którzy dalej brną w swych grzechach, po tym jak podjęto wszelkie wysiłki, aby ich powstrzymać? Niewątpliwie lżej będzie Tyrowi i Sydonowi, lżej będzie Sodomie i Gomorze w dzień sądu niż wam! (Mateusza 11:22-24).

Umiłowani, jeśli macie jakieś współczucie dla swoich ginących dusz, przyjmijcie teraz ofiarowane wam przebaczenie. Jeśli szanujecie choć trochę Boga, który was stworzył bądźcie posłuszni Jego przykazaniu i wejdźcie. Jeśli nie należycie do tych, którzy odrzucają łaskę Bożą i nie chcecie zamykać przed sobą drzwi miłosierdzia, to upamiętajcie się i nawróćcie. Oby niebiosa nie otwierały się przed wami na próżno! Oby Pan Jezus Chrystus nie otwierał Swoich skarbców po to, by daremnie zapraszać was do kupowania bez pieniędzy i bez zapłaty. Oby Duch Święty i Jego słudzy nie zmagali się z wami daremnie, zostawiając was w końcu nie przekonanych o grzechu. Oby nie został na was wydany taki oto wyrok: “Miechy spalone, ołów pożarty przez ogień, tygiel na próżno topi. Ludzie nazwą ich srebrem odrzuconym, ponieważ Pan ich odrzucił” (Jeremiasza 6:29-30).

Boże Ojcze, weź w Swoją rękę to serce, które jest zbyt harde z powodu mej słabości. Chociaż wyczerpałem swoje siły, Ty nie kończ jeszcze. Jedno słowo Twojej skutecznie działającej mocy dokona dzieła. Mój Boże, Ty masz klucz Dawida, który otwiera a nikt nie może zamknąć; otwórz zatem to serce tak jak otworzyłeś serce Lidii i niech wejdzie Król Chwały i uczyni tę duszę Twoim więźniem. Niech kusiciel nie zatwardzi jej przez zwodnicze zwlekanie. Niech nie ruszy się z tego miejsca i niech nie oderwie oczu od tego tekstu zanim nie postanowi porzucić swoich grzechów i przyjąć życie na Twoich warunkach, które wymagają samozaparcia. Przyszedłem w Twoim Imieniu, Panie Boże, aby dokonać tego dzieła i w Twoim Imieniu je kończę. Oby cały ten czas jaki na nie poświęciłem nie został zmarnowany. Oby wszystkie myśli mego serca i wszelkie trudy, jakie podjąłem w tej sprawie, nie poszły na marne. Panie, połóż Swoją dłoń na sercu czytelnika i poślij Twojego Ducha, tak jak kiedyś posłałeś Filipa, aby przyłączył się do rydwanu etiopskiego eunucha, gdy ten czytał Słowo. I chociaż nigdy nie dowiem się tego podczas mojego życia na ziemi, jednak błagam Cię, Panie Boże, aby w Dniu Ostatecznym okazało się, że jakieś dusze zostały zbawione dzięki tym staraniom, i aby mogły wystąpić i powiedzieć, że dzięki temu przekonywaniu zostały zdobyte dla Ciebie. Amen.

Kto czyta, niech powie Amen.

Józef Alleine

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: