WYKŁAD PISMA PEŁEN FANTAZJI

WYKŁAD PISMA PEŁEN FANTAZJI   

Dziecko Boże, które czci Pismo Święte i uważa je za nieomylne, a przy tym polega w pokorze na pomocy Ducha Bożego, nie jest w niebezpieczeństwie, by samemu ulec fantazji w jego interpretacji, lub być pociągnięty przez fantazję drugiego. Głodna kura szybko rozpozna plewy od ziarna pszenicy. Pismo faktycznie wykłada się samo. Jeżeli jakieś miejsce tego Słowa będzie błędnie zrozumiane, to przecież jest jeszcze wiele innych miejsc, aby skorygować nasze błędne myśli.
Kiedy szatan zacytował Psalm 91, 11.12 by Pana Jezusa nakłonić do rzucenia się ze szczytu świątyni,  Jezus wskazał mu na słowo zapisane w 5 Moj. 6,16 i pokazał diabłu  niewłaściwe zastosowanie tego Psalmu. Jeśli więc słyszymy jakąś nową interpretację Słowa Bożego, to mądre i wskazane jest zawsze w związku z tym szukać w Biblii innych miejsc tak na potwierdzenie lub odrzucenie tych myśli. Tak też czynili codziennie mężowie z Berei badając czy to, co usłyszeli zgodne jest z Pismem czy nie (Dz.Ap. 17,11). Jeśli jakaś myśl odkryta w Biblii jest dla mnie nowa, wtedy znajdę jej potwierdzenie na innych miejscach Pisma Świętego.
Jeśli zaś jest  błędna, wtedy inne miejsca ją skorygują. Przy każdorazowym rozważaniu miejsca z Pisma należy nakierować myśli na doskonałą zgodność całego Słowa Bożego, która jest sznurem prowadzącym do wykładu Pisma. Wówczas nie będziemy błądzić. Fantazyjne wykłady wprowadzają często „nieświadomych i nieutwierdzonych” na manowce, ale w oczach trzeźwych, utwierdzonych w prawdzie, zostają natychmiast rozpoznane jako bezsensowne.
Pewien chrześcijanin pełen fantazyjnych myśli zapytał jednego brata czy wie, jakie znaczenie ma trawa, na której siedzieli ludzie podczas cudownego nakarmienia ich przez Pana? (Jana 6,10). Po czym sam udzielił wyjaśnienia, że przedstawia ona ludzką naturę. Ci ludzie mieli ją osądzić; takie jest znaczenie tego słowa stwierdził nasz chrześcijanin! Taka mowa jest jedynie dziecinnym gadaniem. Wyobraźnią dziecka, które się bawi Pismem Świętym. Tacy „wykładowcy” mogą się wydawać mądrymi jedynie ludziom nie pouczonym.
Taka ekscentryczność nie jest niczym nowym w historii Kościoła. Pięćset lat temu słynny Biskup Hipolit widział w  pięciu chlebach pięć Ksiąg Mojżesza. Mały chłopiec był dla niego obrazem ludu izraelskiego, a dwie rybki oznaczały dla niego dwa urzędy:  kapłański i królewski. Poglądy takie nie mające żadnej podstawy, były wynikiem nieokiełznanej fantazji, której jest też sporo w niejednych chrześcijańskich pismach i książkach.
Pan również karcił  ducha starszych żydowskich, że przekręcali Słowo Boże zachowując swoje tradycyjne przekazy (Marek 7). Nie zapominajmy o tym, że samo Pismo mówi do nas w wielu obrazach. Stwierdza ono na przykład, że przeżycia, przez które przechodził naród Izraelski są dla nas przykładem (1 Kor. 10, 6.11). Zasady moralne stosowane w starym testamencie, obowiązują także zgromadzenia Chrześcijańskie. Również
List do Hebrajczyków jest wykładem lewackich praktyk, które były pewnym obrazem na doskonałą służbę Jezusa Chrystusa i Jego dzieło. Jednak w 10 rozdziale znajdujemy pewną barierę. System zakonu był tylko cieniem dóbr przyszłych a nie samym stanem rzeczy. A ponieważ jest niedoskonały, nie może też wyrazić w pełni nawet w podobieństwie tej doskonałej prawdy, jaka została objawiona w Chrystusie.
Cień pomarańczy pokazuje, że owoc ten jest okrągły, lecz nie pokazuje jej kulistej formy. Cień bowiem nie pokaże prawdziwej formy danego ciała. To ostrzeżenie Ducha Świętego powinno powstrzymać pewnych nauczycieli od prób szukania i znajdywania w cieniach i obrazach Starego Testamentu całości nauki chrześcijańskiej.  Pojedyncze szczegóły jakiegoś ciała nie mogą być nigdy przedstawione w jego cieniu. Są w nim podobieństwa i ilustracje, nigdy jednak  nie są nim samym..
W zakonie i prorokach oglądamy „dobre” rzeczy, ale listy mówią o ” lepszych” rzeczach. Uwaga nasza musi być zwrócona na takie samo ograniczenie w spojrzeniu na osoby i na porządek służby Bożej Starego Testamentu. Rzeczy niebiańskie czasu „nowego porządku” nie mogą być mieszane z ziemskimi rzeczami czasu „starego porządku”. A Chrystus sam wszedł do nieba i nie jest tam tymczasowo, jak kapłani Izraelscy, którzy tylko chwilowo mogli wstępować do „świątyni rękami uczynionej”. (Hebr. 8,2; 9,24). Krótko mówiąc Nowy Testament jest bardziej przeciwieństwem niż porównaniem  „odbić tych rzeczy niebieskich” (Hebr. 9, 23).
Dlatego też konieczną rzeczą jest tu bojaźń i staranność, aby  Słowo Prawdy należycie rozdzielać, czyli wykładać je zgodnie z Prawdą całości Słowa Bożego. Ostatnia, złota zasada może być wzięta ze słów naszego Pana do Żydów, którzy według litery, do „wypowiedzi Bożych” byli dobrze pouczeni. Pan im powiedział: „Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w  nich żywot wieczny, a one składają świadectwo o mnie” (Jana 5, 39). Czy Słowa te wzięte będą jako nakaz czy jako apel, zasada wszakże pozostaje ta sama. Pisma są wskazaniem Ducha świętego na Chrystusa. Jeśli przeoczysz ten Boży drogowskaz, natychmiast znajdziesz się na bezdrożnej dziczyźnie.
Jeśli będziesz miał zawsze na uwadze tę prostą zasadę, będziesz zachowany od fantazyjnych wykładni. Mając przed sobą Chrystusa , znajdziesz we wszystkich Pismach właściwe o Nim myśli. (Łuk. 24, 27).Potrzeba nam więcej niż to ?          
H F 1973   W.J.H.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: