CZY NIE MA BALSAMU w GILEADZIE?

CZY NIE MA BALSAMU

W GILEADZIE?

Ziemio, ziemio, ziemio,

słuchaj Słowa Pańskiego.

(Jer. 22,29)

Drodzy bracia i siostry! Pytanie to nie jest ani banalne ani nieaktualne. Ale zacznijmy może od przykładów.

Czytając list do Rzymian rozdział 7 widzimy człowieka wierzącego, zmagającego się z zakonem, przez który otrzymał poznanie mocy grzechu. Człowiek ten bywał zwyciężany, przez ciało i grzech. Czy człowiekowi temu nie została objawiona tajemnica duchowego zwycięstwa. Czy nie dana mu była recepta na niezawodny lek?

Czytając pierwszy list do Koryntian widzimy Boży zbór ubogacony we wszystko, we wszelkie słowo i wszelkie poznanie (w. 5) lecz zauważamy, że w zborze tym byli ludzie, którzy wnosili do zgromadzenia innego ducha i powodowali zamieszanie, a nawet byli przyczyną nieprawidłowego obchodzenia Pamiątki Wieczerzy Pańskiej. Czy nie posłana im była recepta na rozwiązanie ich problemów i niedomagań?

Prorok Jeremiasz biadał, ubolewał i wypłakiwał oczy, widząc duchowe odstępstwo narodu judzkiego oraz nieszczęście i klęski Jeruzalemu. Czy nie było wówczas ratunku dla Narodu Wybranego?

Na wszystkie te pytania Biblia daje odpowiedź: jest lek, jest ratunek, możliwe jest prowadzenie zwycięskiego życia. Jest balsam w Gileadzie!

Gilead — kraina i góra o tej nazwie, dobrze znana Żydom. Pierwszą wzmiankę o niej znajdujemy w 1 Moj. rozdz. 31. Jakub zawarł przymierze spokoju z Labanem, zawarł świadectwo zgody (w. 48). Nazwa Gilead (w starym przekładzie: Galaad) jest w Biblii wymieniona kilkadziesiąt razy. Najbardziej znane wzmianki to, że w Gileadzie było miasto Ramot, które było miastem schronienia dla zabójców, którzy nieumyślnie popełnili zbrodnie (5 Moj. 4,43) z Tiszbe w Gileadzie pochodził wielki prorok Eliasz oraz że w Gileadzie był wyrabiany balsam (nie mniej cenny towar handlowy niż miód i oliwa — Ezech. 27,17). Balsam ten był sporządzany z żywicy wydzielanej przez gałęzie krzewów rosnących w Gileadzie i stanowił cenny lek, o który ubiegały się okoliczne ludy.

W okresie wielkiego odstępstwa Narodu Wybranego, przed niewolą babilońską, prorok Jeremiasz napominał naród, płakał nad jego nieszczęsnym losem, ale i wskazywał na ratunek w Żywym Bogu. Szczególnie zaś ostro karcił przywódców i kapłanów, o których mówił: zarówno prorok jak kapłan, wszyscy popełniają oszustwo. I leczą ranę córki mojego ludu powierzchownie mówiąc: Pokój! Pokój! Choć nie ma pokoju (Jer. 8, 10—11). A dalej w tym samym rozdziale czytamy, że sam Pan zadaje pytanie temu ludowi: Dlaczego drażnili mnie swoimi posągami, nicościami cudzoziemskimi? (w. 19) Czy nie ma balsamu w Gileadzie? Czy nie ma lekarza? Dlaczego nie zabliźnia się rana córki mojego ludu? (w. 22) W Piśmie Świętym wielokrotnie podana jest odpowiedź na to pytanie, a jest ona wstrząsająca:

bo nie chcieli.

Naród judzki nie chciał być leczony balsamem z Gileadu. Balsam, jest symbolem Bożej miłości i dobroci. I dlatego Pan powiedział: Oto Ja wytopię ich i wypróbuję ich, gdyż jak inaczej mam postąpić wobec złości córki mojego ludu? (Jer. 9,6).

Ludzkość do dzisiaj się nie zmieniła. Człowiek chętniej zwraca oczy na to co daje świat, a co jest złudą i kłamstwem. Szuka leku, balsamu, ratunku, ale w tym świecie i o własnych siłach. A Pan mówi: Czy nie ma balsamu w Gileadzie? Czy nie dałem swojego Syna, abyś mógł być zbawiony i prowadził zwycięskie życie? Czyż Golgota nie jest świadectwem zgody?

Niektórzy wierzący ludzie sprawiają wrażenie okaleczonych i cierpiących. Nie można powiedzieć o nich, że nie wiedzą. iż Pan Jezus ma moc rozwiązać ich problemy i ukoić ich ból czy tęsknotę. Z tym wszystkim co ich dręczy zmagają się sami, a w najlepszym razie oczekują pomocy od innych wierzących. Czy nie widzimy takich ludzi, ludzi biegających od zboru do zboru, nastawiających ucha na nowiny, na wiadomość gdzie jaki zespół muzyczny przyjechał czy chór. Oni szukają i doznają wzruszeń, zaspakajają duszę, lecz ich duchowe życie nie rozwija się, problemy nie znikają, choroby — nie mijają. I do tego z ust tych wierzących wychodzą słowa usprawiedliwiające ich własne postępowanie, styl i tryb życia oraz brak zaangażowania w pracy dla Pana. Nie mają czasu na pracę w zborze, nieustannie są zabiegani i ciągle też zazdroszczą innym, bo ciągle im coś nie dogadza lub czegoś nie dostaje. W tym zabieganiu mało też mają czasu na modlitwę i studiowanie Słowa Bożego, a z czasem społeczność z Bogiem i Jego ludem sprowadzają do tradycyjnego chodzenia na nabożeństwo w niedzielę (najchętniej do takiego zboru, w którym w niedzielę nie ma Wieczerzy Pańskiej). Wszystko to czyni ich ludźmi duchowo chorymi. A wiadomo, że człowiek chory jest niezdolny do walki lecz potrzebuje raczej, aby się nim inni zajmowali. I nie tylko że nie może walczyć, ale jest po tysiąckroć bardziej narażony na strzały przeciwnika, które ranią, sprawiają ból i pogłębiają duchową porażkę.

Bóg nie tyko tak Umiłował świat, że dał swojego Syna, dał balsam i o tym balsamie różnymi sposobami przemawia do ludzkości, ale też mówi do nas wierzących: Ja mam balsam dla każdego z was i dla wszystkich zborów!

Dawid wołał: Panie zmiłuj się nade mną! Ulecz duszę moją, gdyż zgrzeszyłem przeciwko Tobie! (Ps. 41,5). Boży balsam jest nie tylko potrzebny ludziom wokół nas żyjącym, potrzebny jest też nam, którzy jesteśmy Jego dziećmi. Potrzebne jest codzienne przychodzenie do stóp Zbawiciela, potrzebne jest patrzenie na Golgotę, przeżywanie Golgoty. Pan do swojego ludu mówił kiedyś: zawróćcie synowie odstępni, a uleczę wasze odstępstwa (Jer. 3,22) bo spowoduję, że zabliźnią się twoje rany i uleczę cię z twoich ciosów — mówi Pan (Jer. 30,17), bo Ja mam balsam. Życie dostarcza wiele problemów, a ciało nasze ma skłonność do złego. Toteż mamy podchodzić pod Krzyż Golgoty. Mamy każdy dzień naszego życia zaczynać od spotkania z Jezusem Chrystusem, a każdy tydzień od zgromadzenia się wokół Jego Stołu. Mamy z rąk Bożych brać przebaczenie i zdrowie. Nie potrzebują zdrowi lekarza … (Łuk. 5,31). Ale dla potrzebujących Pan Jezus jest najlepszym Lekarzem, który nigdy nie leczy powierzchownie lecz chorego stawia na nogi, daje mu Swoją moc do chodzenia, a nawet do dźwigania własnego łoża, własnego krzyża i ciężarów innych braci.

Tak, Nowotestamentowy balsam z Gileadu, to Golgota! To co się stało na tym wzgórzu, jest lekarstwem na wszelki ból i chorobę, spowodowaną przez grzech i występek. Krew Jezusa Chrystusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu (1 Jana 1,7). Bierzmy ten balsam dla siebie (od tego trzeba zaczynać) i wskazujmy go innym. Nie udawajmy się po radę i lek do fałszywych pasterzy uwikłanych w nicości cudzoziemskie. Idźmy bezpośrednio do Jezusa Chrystusa, a potem powiedzmy o tym innym, zaczynając od najbliższych.

W tym momencie przenieśmy się myślą do 1 Moj. rozdz. 43, gdy Józef był w Egipcie pierwsza osobą po faraonie i w jego dyspozycji była cała zgromadzona żywność. Stary Jakub, aby ratować rodzinę od głodu, wysłał synów do Egiptu aby nakupili zboża, a namiestnikowi Egiptu (nie wiedział jeszcze, że nim był jego syn Józef) kazał zanieść trochę balsamu (w. 11).

Jakąż wspaniałą wymowę ma ten wiersz Słowa Bożego. Czyż także my nie powinniśmy udzielać darów nie tylko materialnych, ale przede wszystkim zanosić naszym bliskim dobrą nowinę o Golgocie, o życiu wiecznym, świadczyć o łasce i Bożej miłości okazanej w Jezusie Chrystusie, głosić o Bożym balsamie?!

Prorok Jeremiasz wołał … córko egipska, daremnie zażywasz mnóstwa leków … (Jer. 46,11). Wołajmy i my podobnie. Bierzmy ten balsam dla siebie i wskazujmy go innym.

Tajemnica duchowego zdrowia i zwycięskiego życia nie polega na tym że jedni są lepsi od drugich lecz na tym, że jedni korzystają z balsamu, a drudzy nie chcą. Bo jedni przychodzą pod Krzyż Golgoty, a inni albo nigdy tam nie byli, albo bywają tam czasami i zazwyczaj nie pamiętają, kiedy byli ostatnio.

Bóg mówi: “Kto pragnie niech przyjdzie” … a będzie On Mówił tylko do czasu.

Dobrze jest pamiętać, że jest balsam w Gileadzie, a nade wszystko powiedzieć: Oto jesteśmy, przychodzimy do Ciebie, bo Ty jesteś Panem, naszym Bogiem (Jer. 3, 22). Przychodzimy dla zasług Jezusa Chrystusa po Twój dar.

C. H. Mackintosch

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: