rozwód? M.Brown

Moja postawa w tym względzie jest bardzo prosta: uważam, że nie ma żadnego poparcia na rozwód. To jest niedozwolone według Słowa Bożego, i nie ma ku rozwodowi żadnego najmniejszego nawet racjonalnego powodu czy przyczyny.
W 2 rozdziale 1 księgi Mojżeszowej jest napisane, że Bóg-Ojciec pierwszą kobietę dał mężczyźnie. Oraz to, że Adam powiada: „Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego”. Ona jest wzięta ze mnie i należy do mnie – mówi Adam. Oni są teraz jednym ciałem. Stąd wywodzi się tekst zapisany w 24 wierszu tego 2 rozdziału: „Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem. (1 Moj. 2:24).
Będą jednym ciałem!
W Ewangelii według Marka w 10 rozdziale Pan Jezus Chrystus cytował ten fragment z 1-szej Księgi Mojżeszowej, gdy był zapytany o problem rozwodu. A później dodał: „Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza”. Jaki jest Boży cel. Boży zamiar odnośnie małżeństwa? Co Bóg miał na myśli? Bóg miał na myśli nierozerwalną jedność. Nie ma żadnej wątpliwości, że ta właśnie jedność nie może być rozerwana.
Czy Bóg ustanowił rozwód? Nie! Mojżesz ustalił rozwód, ale to nie pochodziło od Boga, ale od zatwardziałych serc ludzkich. Nigdy nie było Bożym zamiarem, aby ludzie się rozwodzili. Uważam, że sprawa ta pozostaje poza zakresem jakichkolwiek pytań.
Tak więc nasz Pan Jezus Chrystus wykorzystał ten fragment Pisma Świętego i wzmocnił go jeszcze przez powiedzenie, że co Bóg złączył człowiek niechaj nie rozłącza.
Jak to jest możliwe, aby człowiek sprzeciwił się temu co uczynił, co postanowił Bóg i zrobił inaczej. To jest godne Bożej nienawiści. Czy Bóg może tolerować to, że Boży lud nie będzie pełnił Jego świętej woli? Dziesięć tysięcy razy nie! Na samym początku Starego Testamentu dowiadujemy się, że ta jedność pomiędzy mężczyzną i kobietą jest na wieki.
Następnie zobaczmy co jest zapisane przy końcu Starego Testamentu. Mięło tysiące lat i Bóg w Księdze Proroka Malachiasza do tego tematu jakby wraca. Czy Bóg miał zamiar dokonać jakiejś zmiany w swym postanowieniu? Co Bóg teraz po wielu, wielu wiekach myśli o kobiecie i mężczyźnie, którzy powiązali się w  związek małżeński?
Odkrywamy tą odpowiedź właśnie w Księdze Malachiasza. To jest koniec objawienia Starego Testamentu. Zobaczmy co jest napisane w 3 wierszu drugiego rozdziału. Oto widzimy tutaj ołtarz Boga, jest on we łzach, westchnieniach i płaczu. Jest tak, że Bóg już nie może patrzeć, na wszystkie składane ofiary. Dlaczego ten Boży ołtarz jest okryty łzami? Czemu jest tam pełno westchnień i smutku? Dlaczego Pan już nie może więcej patrzeć na składane Mu ofiary?
Słuchajmy uważnie, dlaczego Bóg nie może przyjąć składanych ofiar, a to zapisane jest w 14 wierszu: „Dlatego, że Pan jest świadkiem między tobą i między żoną twojej młodości”. <<To jest pierwsza żona. Żona twojej młodości. Żona, z którą wszedłeś w przymierze, a teraz stałeś się jej niewierny. Odstawiasz ją na bok>>.
Bóg mówi: ja tego nienawidzę! Czy rzeczywiście Bóg tak powiada? Czytajmy dalej: ,,…chociaż ona była twoją towarzyszką i żoną, związaną z tobą przymierzem”. <<Kiedy się ożeniłeś czyż nie wszedłeś w przymierzę ze swoją żoną? Czy nie obiecałeś że będziesz jej mężem na całe życie? Czy nie obiecałeś, że będziesz z nią aż do śmierci? Bóg zaś jest świadkiem tego!
Teraz występujesz przeciwko swojej własnej żonie. Chcesz ją zostawić i chcesz może wziąć inną?>>
Przyjrzyjmy się na końcowe słowa 15 wiersza: „Pilnujcie się więc w waszym duchu i niech nikt nie będzie niewierny żonie swej młodości”.
Bóg nie zmienił się. Bóg nienawidzi jakiejkolwiek myśli na temat rozwodu.
To jest straszliwa rzecz przed Panem, jeśli ktoś występuje przeciwko żonie swojej młodości. W tych słowach tak jakby mówi do Izraelitów: <<Ty zrobiłeś obietnicę, ty powiedziałeś, że będziesz kochał swoją żonę i przyjąłeś jej obietnicę, ze ona będzie kochać ciebie. Obiecałeś, że w chorobie i zdrowiu będziesz stał przy niej przez wszystkie dni twego życia. Bóg był tego świadkiem i On nienawidzi myśli nawet na temat rozwodu>>. To jest bardzo wyraźnie podkreślone w Piśmie Świętym. W Pierwszej Księdze Mojżeszowej czytamy że Bóg złączył kobietę i mężczyznę razem, a przy końcu Starego Testamentu Bóg mówi, że nienawidzi tego, który swoją żonę odrzuca. Czy Bóg się może zmieniać? Odpowiedź jest prosta: nie, Jahwe, Pan Bóg jest niezmienny. Niezmienność jest jedną z cech Bożego charakteru. Jeżeli według tego co czytaliśmy w 1-szej Księdze Mojżeszowej ideą Boga jest, aby kobieta i mężczyzna byli jednością to przy końcu Starego Testamentu – w Księdze Proroka Malachiasza – widzimy tą właśnie niezmienność Boga. On, jak czytaliśmy, nienawidzi tego, kto odwraca się od żony swej młodości.
Teraz przechodzimy do Nowego Testamentu. Cytowaliśmy już Ewangelię według Marka.
Zobaczmy co napisane jest w Ewangelii według Mateusza – piąty rozdział 19 wiersz i tam odkryjmy, że nie ma żadnej przyczyny dla rozwodu, tylko za wyjątkiem wszeteczeństwa. Cóż to jest wszeteczeństwo?  Seksualna  aktywność przed małżeństwem. A co to jest cudizołóstwo? – To jest seksualna niewierność w czasie małżeństwa. Wszeteczeństwo nie jest cudzołóstwem. Musimy pamiętać o tym co odkryliśmy, aby nie było mylnej interpretacji tego tekstu z Ewangelii według Mateusza.
Chodzi tu tylko i wyłącznie o taką sytuację, w której pobiera się dwoje młodych ludzi i mężczyzna myśli że bierze za żonę dziewicę [i odwrotnie] i okazuje się, w noc poślubną, że żona nie była dziewicą – lub też w inny sposób wychodzi to na jaw. Wtedy – bezpośrednio po tym gdy wychodzi to na jaw – strona oszukana może „do zachodu słońca” odstąpić od zawartego małżeństwa. Opis takiej sytuacji jest w: 5 Moj. 22:13-21  a zasada postępowania powinna być analogiczna do: 4 Moj. 30:2-17 , jeśli sprawa zostaje odkryta – to tylko do „zachodu słońca” strona pokrzywdzona ma prawo skorzystać z możliwości unieważnienia małżeństwa [dla chrześcijan to uprawnienie jest jednak ograniczone – ponieważ chrześcijanin powinien przebaczyć swemu współmałżonkowi, i nie opuszczać go – tak jak Chrystus odpuścił nam tak i my].
Pan Jezus Chrystus w 10 rozdziale Ewangelii według Marka cytuje fragment z 2 rozdziału l-szej Księgi Mojżeszowej. To co Bóg złączył – człowiek niech nie rozłącza. Kim jest Jezus z Nazaretu? On powiedział: „Jestem”, On jest Jahweh, On jest Pan! Wielka jest tajemnica pobożności: „Bóg objawił się w ciele”. Kim jest Jezus z Nazaretu? On jest Bogiem ponad wszystko, błogosławionym na wieki. On jest absolutnie Bogiem. On jest Ten, który Adama stworzył. To jest Ten, który przyprowadził Ewę. To jest ten sam, który wyjaśnia problem w Ewangelii według Marka w 10 rozdziale. Musimy to rozumieć, że kiedy On cytuje fragmenty Starego Testamentu, to On rozszerza i wyjaśnia to co Sam kiedyś podał. Czy Pan Jezus Chrystus dopro-wadza do rozwodu? Nie! Jeszcze jeden fragment zapisany w Liście Apostoła Pawła do Efezjan. Mamy tu cudowny list na temat niebiańskich miejsc. To jest prawda o wywyższeniu. Dochodzimy do piątego rozdziału. Teraz Apostoł Paweł dzięki Duchowi Świętemu podaje obrazy i ilustracje. On chce przedstawić jedność Kościoła z Chrystusem. On chce przedstawić jak bardzo Kościół jest bliski Panu, jak bardzo złączony z sercem Pana. Jaki Obraz teraz Duch Święty wprowadza do naszego umysłu? Myśli o oblubienicy, myśli o żonie, myśli o jedności jaka istnieje pomiędzy kobietą i mężczyzną, którzy pobrali się. Teraz Apostoł Paweł wyjaśnia w 22 wierszu i w 25 wierszu ten wielki problem. Taka jedność w Kościele z Chrystusem jak w małżeństwie.
„Mężowie miłujcie żony swoje jak i Chrystus umiłował Kościół…” Mówi tu na temat mężów i żon. Natychmiast z tego wynika myśl o Chrystusie i Kościele.
Teraz wiersz 31, który odnosi się znowu do 1-szej Księgi Mojżeszowej. Paweł cytuje fragment, który tam na samym początku został wypowiedziany. Wprowadza nas tam do ogrodu Eden. „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem”.
Zauważmy: jedno ciało. Nasze myśli zwrócone są do początku ludzkości, do pierwotnych zamiarów, do Pierwszych zasad. Teraz zostaje nam wyjaśnione, to prawdziwe znaczenie małżeństwa: „Tajemnica to wielka”. Jedność Adama i Ewy to jest wielka tajemnica, lecz on odnosi to ,,do Chrystusa i Kościoła”. Teraz rozumiemy prawdę. Kiedy Bóg stworzył człowieka, to ten człowiek, korona wszelkiego stworzenia, był typem Chrystusa. On uczynił go panem całej ziemi. Był typem Chrystusa, który będzie przecież kiedyś w sposób widzialny dla wszystkich Panem całej ziemi.
Tak więc maimy na myśli Chrystusa. Gdy tak na to patrzymy, „kogo” mamy na myśli jeszcze? Kościół. To jest ta niebiańska oblubienica. Każde ludzkie małżeństwo wskazuje na tą jedność jaka istnieje pomiędzy Chrystusem, a Kościołem.
Teraz zadajmy sobie pytanie: czy jest jakaś możliwość rozwodu tego jednego ciała Chrystusa i Oblubienicy?
Biblia uczy nas na temat, wiecznego bezpieczeństwa jakie mamy w Chrystusie. Czy wierzymy w to, że zbawiony człowiek jest zbawiony na zawsze i w związku z tym bezpieczny? Czy wierzymy w to co Paweł powiedział w ósmym rozdziale Listu do Rzymian, że nic nie jest w stanie odłączyć nas od miłości w Jezusie Chrystusie. Powiemy, że wierzymy w to. Jeśli jest to prawdą w odniesieniu do jednostki, to jest to również prawdą w odniesieniu do całego Kościoła. Znów mamy na myśli oblubienicę – cały Kościół. Czy jest rzeczą możliwą, że oblubienica może być odrzucona, rozwiedziona z Nim, z Chrystusem?
Nigdy, nigdy, nigdy!
A wiec nie ma rozwodów! Nie ma na to miejsca w Bożym umyśle. Bóg nie może zaakceptować rozwodu. Gdy człowiek połączył się ze swoją żoną, to uczynił obraz, jaki jest pomiędzy Chrystusem a Kościołem. Jeżeli żyje z nią razem,, karmi ją, troszczy się o nią, opiekuje się żoną – to ma obraz tego co Chrystus czyni z Kościołem.
Ten obraz nie może być zniszczony przez rozwód.
Kiedy dokładniej przyjrzymy się temu co jest napisane w Ewangelii Mateusza (5:31), to zobaczymy, że Pan zwraca uwagę na tę niewinną stronę w małżeństwie. On bierze pod uwagę mężczyznę, który porzuca swoją żonę dla innego rodzaju „przestępstwa” niż wszeteczeństwo. Ona nie uczyniła nic złego. Ona jest niewinna. Mężczyzna jest winien. On porzucił ją dla jakiejkolwiek przyczyny. Żydzi mieli zwyczaj, że rozwodzili się np. z powodu przesolonej zupy. Widzimy jak niepewną instytucją było małżeństwo w czasach Pańskich. Mężczyzna rozwodzi się, chce mieć inną żonę, stracił zainteresowanie swoją żoną i bierze inną żonę. Nie, ta druga nie jest jego żoną. On dopuszcza się cudzołóstwa. To prawda, on popełnił cudzołóstwo. Cóż jednak powiemy o żonie, o tej niewinnej stronie małżeństwa. Co się stanie jeśli ona wyjdzie za mąż. Jeśli ktoś poślubi tę odstawioną dopuszcza się cudzołóstwa. Jak to może być? Ona ma męża, jest już poślubiona.
Pan nie akceptuje tego, cokolwiek ludzie mieliby do powiedzenia na temat rozwodów i ich „usprawiedliwienia”.
Jeżeli niewinna część małżeństwa: po tym gdy została opuszczona przez współmałżonka żeni się lub wychodzi za mąż, staje się winna. Tak więc Pan potwierdza na wieki jedność małżeństwa. Wierzymy, że taka jest nauka Słowa Bożego.
W żadnych okolicznościach nie możemy poprzeć rozwodu. To są sprawy, które musimy wziąć sobie do serca.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: