C. H. SPURGEON

C. H. SPURGEON

KLEJNOTY OBIETNIC BOŻYCH

Wydawnictwo: "Chrześcijanin" (1958 r.)

1 czerwiec

„Puszczaj chleb twój po wodzie; bo po wielu dniach znajdziesz go” Kazn. 11,1

Nie powinniśmy oczekiwać nagrody, jeśli służąc bliźniemu, wyświadczamy mu jakieś dobrodziejstwo. W służbie naszej nie powinniśmy również ograniczać się wyłącznie do osób, od których spodziewamy się nagrody. Egipcjanin rzuca ryż na wody Nilu, co pozornie wydawać się może trwonieniem cennego ziarna. Kiedy w określonym ściśle czasie następuje odpływ wody, wtedy ryż lub inne do tego celu użyte ziarno, pogrąża się w urodzajny ił i rychło wydaje plon. Uczyńmy dziś coś dobrego dla niewdzięcznych i złych ludzi, okażmy dbałość o nich, choć żyją w uporze serc swoich. Woda nie przyniesie żadnego plonu, może jednak pokrywać żyzny grunt, pełen nadziei obfitego żniwa. Nasza praca w Panu nie jest daremna.
Zadaniem sług Bożych jest puszczać chleb na wodę; pozostawmy Bogu spełnienie obietnicy: „znajdziesz go”. Nie omieszka jej spełnić. Słowo Boże, które przytoczyliśmy ożyje i okaże się realne— przez nas znalezione będzie. Może nie stanie się to dziś, ale dnia pewnego zbierzemy plon z dokonanego siewu. Ćwiczmy się w cierpliwości, bo może Pan zechce nas w niej wyćwiczyć. „Po wielu dniach” — mówi Pismo, a w wielu wypadkach mogą to być miesiące i lata, jednak Słowo Bożej obietnicy okaże się prawdą; zastosujmy się zawsze do tej wskazówki, trzymajmy się jej i dzisiaj.

2 czerwiec

„Ale teraz skruszą jarzmo jego, aby na tobie nie leżało, a związki twoje potargam” Nah. 1,13

Asyrii dozwolone było uciskać, przez pewien czas, lud Pański, ale nadszedł czas, gdy jej moc została skruszona. Podobnie też niejedno serce trzymane jest w więzach przez szatana i dręczy się srodze pod jarzmem grzechu. O, niechajby tym, którzy „nadzieję mają”, objawił się niezwłocznie Pan z powyższą obietnicą: „skruszę jarzmo” — „więzy twoje potargam”.
Zapamiętaj to sobie, że Pan obiecuje rychłe wyzwolenie: „teraz skruszę”. Wierz w natychmiastowe wyzwolenie, a stanie się ono według twej wiary w tej samej chwili. Gdy Bóg mówi: „teraz”, „dziś” — niechże ludzie tego nie zmieniają, mówiąc: „potem”, „jutro”.
Zupełne ma być to wyzwolenie Boże, nie tylko zdjęte będzie jarzmo, ale i skruszone; więzy nie tylko będą rozwiązane, lecz rozdarte, potargane. Tu tkwi dowód mocy Bożej, która jest zapewnieniem, że ucisk więcej już nie powróci. Jarzmo raz skruszone już więcej nie pochyli nas do ziemi. Więzy potargane nie mogą nas krępować ponownie. O, gdybyśmy uwierzyli w pełne i wieczne wyzwolenie Boże, które się stało przez Jezusa Chrystusa „Jeśli was Syn wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie”. Przyjdź, Panie, i daj „pojmanym wyzwolenie” podług Twojego Słowa!

3 czerwiec

„Panujący Pan jest siłą moją, Który czyni nogi moje, jako nogi łani, i po miejscach wysokich poprowadzi mię” Habak. 3,19

Ta pewność męża Bożego oparta jest na obietnicy Pańskiej; albowiem skąd pochodzi to przekonanie, płynące z wiary, tylko z obietnicy Bożej. Prorok wyczerpany wędrówką w nędzy i głodzie, schodząc z wyżyn górskich, nie poślizgnął się nawet, gdyż Pan dał mu siłę, aby mógł wytrwać. Następnie, kiedy wezwany zostaje na wyżyny walki, nie lęka się wchodząc pod górę, jak nie lękał się także, schodząc w dół.
Pan dodał mu sił. Nie! raczej Sam Bóg Wiekuisty był jego mocą. Pomyślcie o tym: Wszechmocny będzie mocą naszą!
Zwróćcie uwagę, że Pan udzielił siły jego nogom, aby pewniej mógł stąpać. Łanie skaczą po skałach nad przepaściami, a nigdy nogi ich nie tracą oparcia. Pan udziela nam Swojej łaski do pójścia najcięższymi ścieżkami obowiązku bez potknięcia się. A tak nogi nasze przystosowuje do skał, że czujemy się bezpieczni, jak w domu tam, gdzie bez Boga musielibyśmy zginąć.
Dnia pewnego będziemy powołani przez Boga na jeszcze wyższe miejsca. Wstąpimy tam, na górę Bożą, na wyżyny, gdzie zbierają się odkupieni Pańscy — „promienni” (wyrażenie Bunyana z „Wędrówki”). O, jakiemiż nogami są nogi wiary, którymi stąpając za łanią poranka, wstępujemy na górę dnia Pańskiego.

4 czerwiec

„Cić Mi będą, mówi Pan Zastępów, w dzień, który Ja uczynię, własnością”
Mal. 3,17

Nadejdzie dzień, kiedy koronne klejnoty naszego wielkiego Króla policzone zostaną dla sprawdzenia, czy odpowiadają spisowi, który Syn otrzymał od Ojca. O, duszo moja, czy znajdziesz się pomiędzy klejnotami, jako własność Jezusa? Dla Zbawiciela przedstawiasz sobą dużą wartość, ponieważ musiał za ciebie złożyć kosztowną Ofiarę Swego Świętego ciała i krwi. Jego własnością będziesz w on „dzień”, o ile był taki „dzień”, w którym On stał się twoją własnością.
Za dni proroka Malachiasza wybrani Pańscy rozmawiali ze sobą w taki sposób, iż Bóg Sam przysłuchiwał się ich rozmowom. Rozmowy te podobały się Bogu, wpisał je więc do księgi, która zachowała się. Nie tylko ich rozmowy, ale i oni sami, podobali się Panu. Rozważ i ty, i zapytaj samego siebie: gdyby Jezus przysłuchał się twojej rozmowie, czy mogłaby podobać się Jemu? Czy rozmowy twoje służą ku Jego czci, i czy budują braci? Mów, duszo moja, mów całą prawdę.
Wielkim zaszczytem będzie dla nas, gdy Pan, nas, słabe stworzenia, uczyni własnością Swego — Bożego skarbca! Tego zaszczytu powinni dostąpić wszyscy wierzący. Jezus nie tylko powiada: „Są Moimi”, ale mówi także: „będąć Moją własnością”. On nas kupił, szukał, przeniósł do Swojego królestwa, ukształtował nas na podobieństwo Swoje, będzie nas też bronił z całej mocy Swojej.

5 czerwiec

„Ale u wszystkich synów Izraelskich nie ruszy językiem swym ani pies, ani człowiek, ani bydlę, abyście wiedzieli, że Pan uczynił rozdział między Egipczany i między Izraelem”
2 Mojż. 11,7

Bóg posiada władzę także nad językami psów. Może powstrzymać i psa od szczekania. Może również przeszkodzić psu egipskiemu w udręczaniu jagnięcia ze stada Izraela. Bóg zmusza do milczenia psy, ujadających, jak psy ludzi, i wielkie psisko u wrót piekła. Idźmy więc spokojnie naszą drogą.
Bóg ma władzę nad językami psów, może powstrzymać także ich zęby, żeby nie kąsały. Mogą psy podnieść nawet okrutny hałas, żadnej krzywdy jednak nie wyrządzą nam. Jednakże słodka jest cisza! Przyjemnie jest przebywać między wrogami, widząc, że Bóg każe im być z nami w pokoju! Jako Daniel w lwim dole, pozostajemy cali wobec groźnych sytuacji.
O, gdybyż dziś to Słowo Pańskie, skierowane do Izraela, sprawdziło się i na mnie. Jeżeli pies mnie ściga, poskarżę się Panu. Panie, on nielitościw jest dla moich przekonań; powiedz Ty Słowo mocy Swojej, a będzie musiał zamilknąć. Uczyń Panie pokój z przeciwnikami moimi i pozwól mi ujrzeć dłoń Twoją tak wyraźnie, żebym widział rozdział, jaki czynisz między mną a grzesznikami!

6 czerwiec

„Usłyszał Pan prośbę moją; Pan modlitwę moją przyjął” Psalm 6,10

Doświadczyłem sam prawdziwości tego Słowa. Mam niewzruszoną wiarę i pewność, że Bóg jest prawdą. W cudowny sposób wielokroć słyszał modlitwy Swego sługi. Wysłucha Pan i dzisiaj moje błagania i nie odwróci ucha Swego Świętego ode mnie. Niech będzie pochwalone Imię Jego.
Na pewno stosuje się i do mnie ta obietnica, która spoczywa w ufnym sercu psalmisty. Powinienem uchwycić się jej wiarą. „Pan modlitwę moją przyjął”. Przyjmie ją, zapamięta, wypełni w sposób Sobie właściwy i w czasie, który mądrość Jego zna najlepiej. Ubogą moją modlitwę niosę przed wielkiego Króla, Który wysłuchuje i przyjmuje ją łaskawie. Wrogowie nie chcą mnie wysłuchać, ale Bóg słyszy mnie. Oni drwią z moich próśb i łez, Pan Jezus tego nie czyni, lecz przyjmuje modlitwę moją do Swego serca.
Bóg łaskawie przyjmuje biednego grzesznika! Jeśli my przyjmujemy Pana Jezusa, Bóg, dla Syna Swego, przyjmuje modlitwy nasze. Niech będzie błogosławione drogie Imię Jego, dzięki któremu Bóg przyjmuje nasze modlitwy, aby mogły przekroczyć bramy niebios. Panie, naucz mnie modlić się modlitwą, którą Ty przyjmujesz.

7 czerwiec

.,Ja żywot wieczny daję im, i nie zginą na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki Mojej” Jan 10,28

Wierzymy w wieczne bezpieczeństwo dzieci Bożych. Po pierwsze, ponieważ są one własnością Pana Jezusa Chrystusa, Który nigdy nie dopuści do zguby owiec, kupionych Swoją krwią, a otrzymanych od Boga.
Następnie, ponieważ dał im żywot wieczny, a skoro wieczny, nie ma on kresu, podobnie jak Bóg, niebo i piekło nie mają kresu. Gdyby duchowe życie kończyło się z chwilą śmierci, ciała, byłoby tylko doczesne, a nie wieczne. Ale Pan przyrzekł nam życie wieczne, a to całkowicie wyklucza możliwość kresu istnienia.
Czytając dalej, zwróćmy uwagę, że Pan wyraźnie powiada: „nie zginą na wieki”. Słowo to ma Wartość nieprzemijającą, to zabezpiecza wiernych od zguby wiecznej. Najuporczywsza nawet niewiara nie zniweczy znaczenia tej obietnicy Bożego Słowa.
Bóg czyniąc dzieło Swoje doskonałe, rzuca wyznanie duchowi ciemności, oświadczając jednocześnie, że nikt z ręki Jego, zbawiony lud, nie wydrze. Oczywiście nie jest to możliwe nawet dla wroga z piekła. Całkowicie, bezpieczni i pewni jesteśmy, ukryci w dłoni wszechmocnego naszego Zbawiciela.
Odrzućmy cielesność całą i strach oraz wiarę we własne siły i spocznijmy ufnie we wklęsłości dłoni Zbawiciela.

8 czerwiec

„Jeśli komu z was brak mądrości, niech prosi u Boga, Który daje ją wszystkim szczerze i bez wyrzutów; i będzie mu dana” Jak. 1, 5

„Jeśli komu brak mądrości” — właściwie nie istnieje tu dla mnie żadne „jeśli”, gdyż mam pewność, że mądrości mi brakuje. Nie wiem, jak odnaleźć właściwą drogą i jak należy prowadzić innych. Panie, jestem mnogością głupoty, a mądrości nie posiadam.
Powiedziano: „niech prosi u Boga”. A więc proszę. U stóp Twoich błagam: daruj mi Panie mądrość niebieską, potrzebną do rozstrzygania trudnych spraw codziennego życia, a także i tych najprostszych, wiem bowiem, że i w drobnych sprawach mogę także głupstwo popełnić.
Dzięki Ci, Boże, że modlitwa jest wszystkim, co powinienem czynić. Jaką okazujesz łaskę, iż wystarczy tylko pomodlić się z wiarą, a udzielisz mi łaskawie mądrości Twojej. Obiecujesz mi, Panie dać mądrość Swoją szczerze i bez wyrzutu, jak to przeważnie czyni gniewny nauczyciel i zrzędzący belfer. Pragniesz nas Panie uczyć nie żądając nic w zamian — udzielasz mądrości głupcowi, ponieważ mu jej brakuje. Dzięki Ci Panie, że wyraźnie i zdecydowanie brzmi Słowo obietnicy Twojej: „będzie dana”. Wierzę Słowu Twemu. Pozwolisz dziecku Swemu poznać ową skrytą mądrość, której mądrzy tego świata nigdy się nie zdołają nauczyć. „Według rady Swej prowadź mię, a potem do chwały przyjmiesz mię”.

9 czerwiec

„I zostawię w pośrodku ciebie lud ubogi a nędzny i ufać będą w Imieniu Pańskim” Sof. 3,12

Wiara w żywego Boga często wygasa w sercach bogatych tego świata. Bóg przeważnie znajduje miejsce dla Siebie w sercach ludzi ubogich na tym świecie, którzy jednakże bogatymi są w wierze. Pan i teraz ma jeszcze tych, którzy pozostali Mu wiernymi. Czy jesteś jednym z nich?
Może nauczą się ludzie ufać w Imieniu Pańskim, jeśli dotknie ich ubóstwo i nędza. Kto nie ma gotówki, musi uczynić próbę skorzystania z kredytu. Ten, kto przyznaje, iż jego własne imię nic nie jest warte, polegając na innym Imieniu, na onym najwyższym ze wszystkich imion — Imieniu Bożym, mądrze czyni. Bóg chce mieć lud zawsze Mu ufający, a takim staje się on tylko wtedy, kiedy pozna swoje ubóstwo i nędzę duchową. I chociaż świat gardzi tą małą garstką ludu wierzącego, to jednak dzięki niemu spływa na naród częstokroć błogosławieństwo Boże. Jest to sól zabezpieczająca i chroniąca świat od zepsucia.
I znowu każdy z nas zapyta: Czy jestem jednym z tych ubogich i nędznych? Czy smucę się z powodu własnego grzechu i grzechów otoczenia? Czy ufam Panu? To jest najważniejsze. Jezus objawia Imię, Istotę, Osobę Boga; czy wierzę Weń? Jeżeli tak, to jestem zostawiony w tym świecie dla wykonania określonego celu. Panie, pomóż mi go wypełnić.

10 czerwiec

„Paść się będą i odpoczywać, a nie będzie, ktoby je przestraszył”
Sof. 3,13

Wczoraj rozmyślaliśmy o zasmuconym i ubogim ludzie Bożym, który Pana pozostawił, jako żywe ziarno w martwym świecie. Prorok powiada o jego ostatkach, że „nie będą czyniły nieprawości, ani mówiły kłamstwa”. Lud Pański nie będzie używał żadnych dostojeńsw świeckich ani bogactw ziemskich, jako oręża do walki z grzechem, nie zdolny będzie do tego.
Czy przez to Izrael ma być wyniszczony? Przeciwnie, „paść się będą i odpoczywać”, a nie tylko wolny będzie od niebezpieczeństwa, ale nawet od strachu przed złem. Jagnięta są to bardzo słabe stworzenia, a wilki są strasznymi ich nieprzyjaciółmi; ale jak dotąd jagnięta liczniejsze są od stad wilków. Sprawa jagniąt jest zawsze wygrana, gdyż rozradzają się pomyślnie, podczas gdy sprawa tropionych przez człowieka wilków, stale jest przegrana. Dnia pewnego stada jagniąt pokryją powierzchnię ziemi, a nie pozostanie żaden wilk przy życiu. Prawdą jest, że baranki i owce mają pasterza, który daje im pokarm, ochronę i pokój. „Nie będzie, ktoby je przestraszył” — to znaczy: nikt w ludzkiej, czy diabelskiej postaci, nigdy więcej ich już nie przestraszy. A któżby śmiał stado Pańskie straszyć, gdy Pasterz nasz jest blisko? Odpoczniemy na zielonych niwach, gdyż Sam Pan Jezus jest pokarmem i napojem dusz naszych.

11 czerwiec

„Nie bój się, bo pohańbiona nie będziesz” Izaj. 54, 4

Nie będziemy pohańbieni za wiarę naszą. Surowi krytycy mogą sobie atakować Pismo Święte, ten fundament naszej wiary, ale Pan wciąż i coraz mocniej będzie światu pokazywał, że w Jego księdze nie ma ani sprzeczności, ani przesady, ani żadnego przeoczenia. Nie jest to hańbą mieć dziecięcą, prostą wiarę, spoglądającą wyłącznie na Pana Jezusa, jest ona bowiem koroną czci na głowie każdego męża i zaszczytniejsza, niż order zawieszony na piersi.
Nie będziemy także pohańbieni, mając nadzieję w Bogu żywym. Stanie się to wypełnieniem obietnicy Pańskiej: „Na paszach zielonych postawił mię, a do wód cichych prowadzi mię.” Błogosławiony przez Pana lud doprowadzony będzie do miejsca odpocznienia. Pan Jezus przyjdzie i położy kres naszemu utrapieniu. Jakże wielbić będziemy Pana, Który zostawiając nam żywą nadzieję, daje także wypełnienie jej!
Nie będzie hańbą również i miłość nasza. Jezus jest dla nas doskonałym wzorem miłości i nigdy nie zawstydzimy się z tego powodu, iż oddaliśmy Mu serca nasze. Pragnienie oglądania Orędownika dusz naszych w chwale wyraża wierne przywiązanie nasze do Niego. Nikt nie powinien ganić męczenników, umierających za wiarę w Pana Jezusa. Miłujący Jezusa będą uczczeni przez wszystkie zastępy anielskie za to, że obrali raczej urąganie Chrystusowe, niż skarby Egiptu.

12 czerwiec

„Aby mieszkał Izrael bezpiecznie sam, źródło Jakóbowe, w ziemi zboża i wina, którego też niebiosa kropić będą rosą” 5 Mojż. 33,28

Im więcej sami przebywać będziemy w Panu, tym więcej poczujemy się bezpieczni. Bóg Sam wyodrębnił lud Swój z pośród grzeszników, nakazując mu: „Wynijdźcie z pośrodku nich”. Całe „formalne chrześcijaństwo” i jego dzieło jest potwornością a Pismo Święte nie zalicza go do ludu Bożego, albowiem grzeszący chrześcijanin jest duchowo chory. Ci zaś, którzy wchodzą w kompromis z grzechem i grzesznikami (w sprawach królestwa Bożego) i w ten sposób stają się przeciwnikami krzyża Chrystusowego, mogą być w takim stanie zaliczeni do nieprzyjaciół Bożych.
Bezpieczeństwo nasze nie opiera się na zawieraniu sojuszu z grzechem i grzesznikami, lecz polega na przebywaniu z Bogiem, Który jest najlepszym naszym Przyjacielem. W Nim możemy spoczywać bezpiecznie, nie zważając na drwinę, oszczerstwo i urągowisko świata.
Pan wyprowadził Abrahama z Ur Chaldejskiego, ale ten zatrzymał się w połowie drogi. Nie miał jednakże błogosławieństwa, wywędrowawszy do ziemi Chanaan, dopóki nie wszedł do niej. Abraham był na pewno duchowo wyodrębniony, znalazłszy się w pośrodku srogich wrogów. I Lot nie był bezpieczny w Sodomie, nawet w kole przyjaciół. Bezpieczeństwo nasze polega na tym, iż przebywamy w Bogu w oddzieleniu duchowym od ludzi tego świata.

13 czerwiec

„Ja, Pan, Który jej (winnicy) strzegę, co chwilka odwilżać ją będę, ażeby jej kto nie psuł, w nocy i we dnie strzec jej będę”.
Izaj. 27,3

Kiedy Pan już nie przez usta proroka przemawia, lecz Sam osobiście, mówi, wtedy Słowo to ma wyjątkową wagę dla dusz wierzących. Bóg osobiście Sam strzeże Winnicy Swojej, nie powierza jej nikomu, zostaje ona pod wyłączną Jego pieczą. Doskonale są ochronieni ci, których Pan ochrania.
Mamy otrzymywać zwilżenie nie co dzień, lub co godzina, lecz „co chwilka” — abyśmy rosnąć mogli! Jakże świeża i owocna będzie każda roślina! Jakie mnóstwo owocu przyniesie każda latorośl winnicy!
Kiedy zaś przychodzą małe lisy i dzik, aby niszczyć Winnicę Pańską, wtedy Pan Sam broni jej każdej godziny, „dniem i nocą”. Cóż może nam wówczas zaszkodzić? Dlaczego boimy się? On przecież zachowa nas, odwilży, ochroni, czegóż potrzeba nam więcej?
Dwakroć zapewnia Pan: „strzegę” i „strzec będę”. Jaka prawda, jaka móc, jaka miłość, jaka stałość zawiera się w kosztownych zapewnieniach Bożych! Któż ośmieli się przeciwstawić Jego woli? Kiedy mówi „strzegę” — nie ma miejsca dla zwątpień. Orężem ..strzec będę” możemy zwyciężyć grzech i piekło. O, Panie, ponieważ wyrzekłeś: „strzec będę” — dlatego też „będę Cię chwalił!”

14 czerwiec

„Albowiem nie opuści Pan ludu Swego dla Imienia Swego wielkiego, gdyż się upodobało Panu uczynić was Sobie ludem” 1 Sam. 12,22

Bóg wybrał Sobie lud własny, dlatego nie opuszcza go, lecz przy nim pozostaje. Wybrał, bo go umiłował. Pan Jezus nie opuszcza wybranego ludu Swego, albowiem upodobało się Bogu dokonać tego wyboru. Bożym upodobaniem jest błogosławić lud Swój. Czyni to Pan dla Imienia Swego wielkiego. Nie opuści Bóg wybranych Swoich, nie myli się bowiem w wyborze raz uczynionym, ani też nie jest chwiejny w miłości Swojej. Miłość Boża jest pełna chwały, ponieważ nigdy się nie zmienia, a chwały Jego nic nie zaćmi.
Pamięć o rozlicznych dobrodziejstwach Bożych i Jego miłość powinny utwierdzić nas w pewności, że Pan nas nigdy nie opuści. Tak gorąco nas umiłował, uczyniwszy ludem Swoim, nie odbierze nam również źródła Swojej łaski. Nie po to dokonał dla nas dzieła zbawienia, aby w końcu nas opuścić. Jednorodzony Syn Boży umarł za nas na krzyżu, możemy więc być pewni, że Ofiara ta nie była daremna. Nie opuści Pan tych, dla których przelał Świętą Swą krew. Bóg dotychczas wybiera i ratuje grzeszników, zawsze też będzie upodobaniem Jego błogosławić nam. Miłość Boża nie ustanie, albowiem: „Umiłowawszy Swoje, którzy byli na świecie, aż do końca umiłował je”.

15 czerwiec

„Niechżeć Pan błogosławi z Syonu, abyś patrzył na dobro Jeruzałemskie po wszystkie dni żywota twego”
Psalm 128.5

Oto przyrzeczenie, dane pobożnemu mężowi, który na drogach świętobliwości pielgrzymuje z powagą i bojaźnią Bożą. Pragnie błogosławieństwa dla domu swego; wtedy bowiem żona jego i dzieci będą źródłem szczęścia dla niego. Jako dziecko Boże pragnie duchowo rosnąć, aby mógł być użyteczny zborowi, ponieważ dobro domu Pańskiego leży mu równie mocno na sercu, jak i jego własnego. Pan buduje nam dom, przystoi także i nam, abyśmy zapragnęli, by Pan nas użył do prowadzenia dzieła Bożego na ziemi, żeby Jego dom był dobudowany. Nasze dobra nie są właściwie użyte, jeżeli nie służymy nimi wybranemu przez Pana zborowi.
Tak jest, błogosławiony jesteś, jeśli chodzisz na zgromadzenia Syonu przybędzie ci umiejętności, ożywiona będzie wiara twoja, zostaniesz pocieszony, z Syonu bowiem płyną modlitwy, hymny chwały i świadectwa o zbawieniu, które dokonało się dzięki złożeniu wielkiej Ofiary Pana Jezusa. „Niechżeć Pan pobłogosławi z Syonu”.
A nie tylko ty powinieneś osiągnąć korzyść z tego, ale i zbór też powinien rozkwitnąć. Daj nam, Panie, należeć do tych, którzy przynoszą pożytek Jeruzalemowi przez całe swoje życie. Przez zmiłowanie Swoje uczyń Panie nas takimi! Amen.

16 czerwiec

„Albowiem kto ma, temu będzie dano, i obfitować będzie” Mat. 13,12

Daje Pan dziecku Swojemu wiele łaski, aby w niej obfitowało. Małą wiarę naszą Bóg łaskawie uzupełnia, jeśli zostaniemy Mu posłuszni, a wiara nasza okaże się prawdziwa, a nie obłudna. Musimy Słowo Boże traktować poważnie, aby być skromnymi, i nie ulegać złudzeniom, myśląc o sobie za wiele. Albowiem dnia pewnego odebrane nam będzie nasze mniemanie o sobie, jeżeli nic ponad to nie mieliśmy. Napomnienia Boże i zapowiedź pozbawienia nas złudzeń własnych, jak i dana nam obietnica jest prawdziwa i nieunikniona.
Niech będzie pochwalony Pan za to, że Jego to łaska sprawia, iż raz rozpoczęte dzieło Swoje dokonuje, udzielając ciągle łaski i mocy Ducha Swego Świętego, aby ten, kto miał mało, lecz miał naprawdę, mógł obfitować w łasce Bożej, jest właśnie pragnieniem i celem naszym. Byłoby dobrze wiele wiedzieć, ale lepiej jest wiele miłować. Byłoby pięknie mieć umiejętność w służbie dla Boga, ale lepiej jest mieć pełnię wiary, gdyż wtedy i talenty i dary dodaje nam Pan, abyśmy obfitowali w Nim.
Panie, skoro dałeś mi poznanie mojej nieprawości, pogłębiaj także we mnie nienawiść do wszelkiego grzechu. Skoro nauczyłeś mnie ufać Jezusowi, daj, by wiara moja była zupełna. Skoro dałeś mi miłość ku Tobie, pozwól, aby miłość moja nie ustała.

17 czerwiec

„Albowiem Pan, Bóg wasz, idzie z wami, aby walczył za was z nieprzyjacioły waszymi, a iżby was wybawił”
5 Mojż. 20,4

Nie mamy innych wrogów, oprócz grzechów naszych. Nasza walka skierowana jest nie przeciwko ludziom, lecz przeciwko „duchom złości”. Prowadząc wojnę z diabłem, mamy bój z bluźnierstwem, błędem i rozpaczą. Zmagając się z nimi, walczymy przeciwko wszystkim wojskom grzechu — nieczystości, opilstwu, uciskowi, niewierze i bezbożności. Staczamy ciężki bój, ale bez miecza i dzidy; oręż naszego rycerstwa jest niematerialny.
Wiekuisty Bóg nasz nienawidzi wszelkiego grzechu, dlatego idzie przed nami, aby walczyć za nas w tym krzyżowym znoju. Pragnie ratować nas i dać nam zwycięstwo Swoje, po skutecznej walce. Z Wszechmogącym Bogiem, naszym sojusznikiem, wynik walki nie budzi żadnych wątpliwości. A nie dlatego, że prawda Boża jest potężna i musi zwyciężać, ale że moc jest u Ojca. Który jest Wszechmocny, i że z nami jest Jezus, Któremu dana jest wszelka moc na niebie i na ziemi, i Duch Święty, Który sprawuje dzieło Swoje w nas.
Szermierzu Chrystusa, uzbrój się w moc Pańską, by w Imieniu Pana Jezusa stanąć do walki z grzechem, a uzdrowiona będzie wiara Twoja. Niechaj dzień ten nie minie bezowocnie, ale wzmocnij się w Panu, żebyś mógł wydać świadectwo o zwycięstwie Pana Jezusa i o Jego świętości.

18 czerwiec

„Teraz powstanę, mówi Pan, teraz się wywyższę, teraz się podniosę”
Izaj. 33,10

Kiedy nieprzyjaciele pustoszyli kraj jak szarańcza, a wojownicy, broniący go zwątpili w swoje zwycięstwo, płacząc jak niewiasty, wtedy przyszedł Sam Pan na pomoc. Gdy droga do Syonu została zamknięta dla pielgrzymów Pańskich, a Basan i Karmel były, jako winne pagórki spustoszone, nie przynoszące owocu — wtedy Pan powstał, aby ratować. Bóg będzie wywyższony pośród zasmuconego ludu Swego, szukającego Jego oblicza i ufającego Mu. Wywyższony jest Pan w sercach ludu Swego, gdy na wołanie ich powstaje, aby wyzwolić ich od nieprzyjaciół.
Jeśli dzisiejszy dzień przyniósł nam cierpienie, oczekujmy, a chwała Pańska okaże się w wybawieniu naszym. Jeśli odczuwamy pragnienie żarliwej modlitwy, wołajmy do Niego w dzień i w nocy, wtedy łaska Jego przybliży się do nas. Bóg spieszy wyratować w porę, a stanie się to ku chwale Jego Świętego Imienia. Bardziej pragniemy czci Jego, niż naszego własnego wybawienia. Gorącym naszym pragnieniem jest, aby Pan był wywyższony.
Panie, daj nam ujrzeć, że Ty Sam sprawujesz dzieło Swoje, abyśmy odczuli Ciebie w naszej własnej duszy. Pozwól wszystkim dokoła oglądać wielmożność i dobroć Twoją.

19 czerwiec

„Niech, będzie serce moje uprzejme przy ustawach Twoich, abym nie był zawstydzony” Psalm 119,80

Na tę prośbę, natchnioną przez Boga, możemy spojrzeć, jak na obietnicę, daną tym, którzy uprzejmym sercem pozostają przy Słowie Bożym, nie będą bowiem nigdy zawstydzeni.
Jest to przede wszystkim prośba o zachowanie duchowego serca w zdrowiu. Dobre jest zdrowe wyznanie, składane o Panu Jezusie, trafny sąd dobrze jest mieć o wszystkim, ale najlepsze jest zdrowe serce, utwierdzone w prawdzie Bożej. Musimy prawdę umiłować, potrzebę prawdy odczuwać, prawdzie być posłusznymi, inaczej nie jesteśmy naprawdę duchowo zdrowymi. Czy w nasze dni wielu wierzących jest zdrowych? O, gdybyż piszący te słowa i ich czytelnik byli ze zdrowego gatunku ludzi!
Albowiem wielu zawstydzi się w onym dniu, gdy Pan będzie sądził ziemię. Wówczas to pozna świat głupstwo własne i bluźnierstwo, a pełni skruchy, żałować będą pychy i swojej niewiary i upartej hardości skierowane przeciwko Panu. Ale kto wiernie naśladował Pana, słuchał Jego Słowa i czynił je, będzie usprawiedliwiony przez Ofiarę Pana Jezusa. Wtedy to sprawiedliwi zalśnią jak
słońce. Wielu zaś pohańbionych i spotwarzonych na ziemi ujrzy, że ich hańba ziemska przeobrażona została w chwałę niebiańską.
Módlmy się słowami tego psalmu, a bądźmy pewni, że Jego obietnica ziści się na nas.

20 czerwiec

„Choćbym też chodził w dolinie cienia śmierci, nie będę się bał złego, albowiemeś Ty ze mną; laska Twoja i kij Twój, te mnie cieszą”.
Psalm 23,4

Kosztowne to Słowo, jest ono bowiem wyrazem ufności złożonej w Bogu, nawet na łożu śmierci. Ileż to wierzących dzieci Bożych wypowiadało je w ostatnich chwilach swoich z wewnętrzną radością!
Słowo to odnosi się także do strachu duszy, znajdującej się w pełni życia doczesnego. Wielu z nas umiera, jak Paweł, co dnia. Bunyan w swojej „Pielgrzymce na górę Syon”, umieszcza dolinę cienia śmierci przed strumieniem, który płynie u stóp góry niebieskiej. Wielu też z nas wielokrotnie już przechodziło posępną i straszliwą „dolinę cienia śmierci”. Możemy wyznać, iż jedynie Pan zachował nas od poddania się strasznym myślom, tajemniczym przerażeniom i ich okrutnemu działaniu. Pan Sam posilał nas, dodawał mocy, aby zasłonić nas przed osaczającym nas zewsząd strachem przed nieszczęściem, chociażby nawet duch nasz się załamywał. Byliśmy uciśnieni i przygnębieni, a jednak pozostaliśmy przy życiu, gdyż czuliśmy obecność wielkiego Pasterza i mieliśmy pewność, że Jego kij pasterski przeszkodzi wrogowi zadać nam cios śmiertelny.
Gdyby więc chwila obecna miała być zaciemniona kruczym skrzydłem cierpienia, uwielbijmy Pana przez pełną pokoju ufność w Nim.

21 czerwiec

„Albowiem w rękę niewieścią poda Pan
Sysarę” Sędz. 4. 9

Niezwykły to tekst, może jednak znajdą się dusze na świecie, które dadzą wiarę temu wydarzeniu. Barak jakkolwiek mąż do wojny powołany, nie miał ochoty ruszać do bitwy bez Debory; dlatego Pan postanowił uczynić z tego wojnę niewieścią, ganiąc słabość mężczyzny. Dzięki odwadze Debory, wojsko Izraela zyskało sławę, okrywszy hańbą nieprzyjaciół swego ludu.
Pan wciąż jeszcze używa słabych narzędzi dla wykonywania Swego dzieła, może więc użyć i mnie. Może wykorzystać ludzi, którzy nie są zdolni do wielkich czynów, może więc chciałby użyć i ciebie? Niewiasta, która pobiła wroga Izraela, nie była wcale Amazonką, była zwykłą kobietą, która przebywała w swojej chacie. Nie miała ona daru przemawiania, lecz była kobietą, która doiła krowy i robiła masło. Czyż Pan dla Swoich celów nie może użyć kogoś z nas? Może zawsze się zdarzyć, że przyjdzie ktoś do naszego domu, jak Sysara do Jaeli. Naszym zadaniem jednakże będzie, nie zabijać go, ale ratować. Przyjmijmy go więc z największą życzliwością, by podać mu wieść o zbawieniu przez Pana Jezusa Chrystusa, Który za nas umarł, i połóżmy mu na sercu przykazanie: „wierz i żyj”. Może właśnie dziś jakiś zatwardziały grzesznik zostanie pokonany przez Ewangelię.

22 czerwiec

„Bojaźń Pańska dni przyczynia, ale lata niezbożnego ukrócone bywają”
Przyp. 10,27

Bez wątpienia tak jest. Bojaźń Pańska prowadzi do cnotliwych przyzwyczajeń, a te zapobiegają trwonieniu życia w grzechu i złych nałogach. Pokój serca, płynący z wiary w Pana Jezusa uspakaja człowieka także i w chorobie. Lekarz rad jest, mając pacjenta o spokojnym usposobieniu. Niepokój zabija, ale ufność w Bogu jest uzdrawiającym lekarstwem.
Zastosowanie się do warunków, stawianych przez Słowo Boże, sprzyja długości życia. Jest to dobrodziejstwo Boże, kiedy dożywamy późnej starości, by w końcu, jako dojrzałe snopy spocząć w grobie. Nie pozwólmy, aby nas opanowała obawa śmierci przy lada niedomaganiu palca, ale przeciwnie, oczekujmy zawsze, że mamy przed sobą jeszcze dużo czasu do dyspozycji.
Gdybyśmy jednak nagle wezwani zostali do wyższych regionów? Oczywiście, że i takie wezwanie nie zasmuciłoby nas, ale stałoby się powodem do radości. Albowiem żyjąc, czy umierając, Pańscy jesteśmy. Gdy żyjemy, Pan Jezus chce być u nas, gdy umrzemy, my będziemy u Pana Jezusa.
Prawdziwe przedłużenie życia polega na tym, żeby żyjąc nie trwonić ani chwilki, ale aby każdą godzinę użyć do świętego celu. Niechże będzie tak i dziś.

23 czerwiec

„A przetoż tak mówi Pan o królu Assyryjskim: Nie wnijdzie do miasta tego, ani tam dojdzie strzała jego, ani go ubieży tarcza, ani usypie szańców około niego” 2 Król. 19, 32

Nie zdobył Sennacheryb miasta. Wprawdzie przechwalał się, ale gróźb swych nie mógł wykonać. Pan jest w stanie zmusić wroga Swego ludu do odwrotu nawet i w ostatniej chwili. Kiedy jagnię jest już w paszczy lwa, wielki Pasterz owiec może mu jeszcze zdobycz tę wydrzeć. Wielkość potrzeby naszej daje jeszcze jedną sposobność do tym większego objawienia się mocy i mądrości Bożej.
W danym przypadku straszny wróg nie zdołał nawet stanąć przed miastem, które zburzyć pragnął. Ani jedna mordercza strzała jego nie dotarła do murów, nie zostały użyte tarany, dla zburzenia fortecy, nie usypano szańców, aby mieszkańców oblegać. Może także i w naszej sprawie Pan przeszkodzi nieprzyjaciołom w wyrządzeniu nam nawet najmniejszej krzywdy. Może zmieni ich zamysły, a plany tak pokrzyżuje, że sami radzi będą odstąpić od nich. Ufajmy Panu, zostańmy wiernie na Jego drodze. On troski za nas nieść będzie. Śpiewamy Panu hymn podziwu i chwały, kiedy oglądamy, jak doskonałe jest nasze wybawienie.
Nie bójmy się natarcia wroga, a kiedy do nas się zbliży — polegajmy na Panu.

24 czerwiec

„Tedy rzekł Amazyjasz mężowi Bożemu: A cóż mam czynić z tem stem talentów, którem dał wojsku Izraelskiemu? Odpowiedział mąż Boży: Ma Pan. skądci może dać daleko więcej nad to” 2 Kron. 25, 9

Jeżeliś uczynił błąd, ponieś związaną z tym stratę, a nie działaj na przekór woli Pana. Pan może ci dać o wiele więcej, niż to, co decydujesz się stracić. Król Judzki wynajął wojsko od Izraela, żyjącego w bałwochwalstwie. Wojownicy ci, według rozkazu Bożego, powinni być odesłani do domu, gdyż Pan nie był z nimi. Król godził się już odesłać wojsko z powrotem, przykro mu jednak było, że na próżno wypłacił im sto talentów. Skoro Sam Pan chciał dać zwycięstwo, bez pomocy ze strony najemnego wojska, nie ulega żadnej wątpliwości, że sprawa była korzystna i należało pozbyć się ich, wypłaciwszy im przyrzeczony żołd.
Bądźcież chętni utracić pieniądze na rzecz sumienia, na rzecz pokoju, na rzecz Chrystusa. Wierzajcie, że straty poniesione dla Pana, nie są wcale stratami. Nawet w tym życiu niejednokrotnie są one więcej, niż korzystne, gdyż w wielu wypadkach, Pan nagradza poniesioną stratę. Co się zaś tyczy wiecznego życia z Panem, to już to, co poświęcamy dla Pana Jezusa, ulokowane jest w niebie. Nie dbaj więc o pozorne szkody, ale usłysz cichy głos, który szepce: „Ma Pan, skąd ci może dać daleko więcej nad to”.

25 czerwiec

„1 rzecze mu: zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: odtąd ujrzycie niebo otworzone, i Aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna człowieczego” Jan 1, 51

Tak, dla oczu wiary naszej ten widok jest już nawet dziś wyraźny. Jezus wszystkim wierzącym otworzył królestwo niebieskie. Przenikamy wzrokiem miejsce tajemnicy i chwały, gdyż On nam je odsłonił. Rychło mamy tam wejść, On bowiem jest drogą naszą.
Teraz mamy wyjaśnienie znaczenia drabiny Jakóbowej. Pomiędzy niebem i ziemią istnieje święta łączność; modlitwa wstępuje w górę i odpowiedź schodzi w dół przez Jezusa, Pośrednika. Podobny jest świetlanym schodom, które udzielają nam swobodnego dostępu do tronu Najwyższego. Skorzystajmy z nich i posłów naszej modlitwy poślijmy w górę. Będziemy sami żyli życiem aniołów, jeśli w modlitwach przyczynnych pośpieszymy do nieba, skąd wyniesiemy błogosławieństwo przymierza, a potem znowu zejdziemy w dół, aby błogosławieństwem tym podzielić się z innymi.
To cenne widzenie, które Jakób miał tylko we śnie, staje się nam błogosławioną rzeczywistością. Chciejmy i dziś jeszcze i to każdej godziny występować po stopniach drabiny i zstępować po niej; wchodzić w społeczność z Bogiem i schodzić do pracy usługiwania, aby ratować naszych współbraci. Taką jest Twoja obietnica, Panie Jezu; pozwól nam z radością oglądać wypełnienie się jej.

26 czerwiec

„Bądźcież i wy cierpliwi, a umacniajcie serca wasze, albowiem się przybliża przyjście Pańskie” Jak. 5,8

Ostatnim słowem „Pieśni nad Pieśniami” jest: „Pośpiesz się miły mój”, a w ostatnich słowach Objawienia Świętego Jana czytamy: „Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!” Na co Oblubieniec Niebieski odpowiada: „Zaiste, przyjdę rychło”. Miłość tęskni za wspaniałym zjawieniem się Pana i raduje się ze słodkiej tej obietnicy: „przybliża się przyjście Pańskie”. To jest pokrzepieniem serc naszych. Z ufnością wyglądamy z okna nadziei.
Owo święte okno z kryształu, pozwala przenikać światłu w obfitości do codziennego naszego życia i czyni nas gotowymi do skutecznego usługiwania lub też do znoszenia cierpień. Kiedy wystawieni jesteśmy na próbę, wtedy bliski przyjaciel nasz szepce nam o cierpliwości. A może znużeni jesteśmy, gdyż nie widzimy żadnego żniwa z posianego przez nas ziarna i znowu musi wołać do nas wspaniała ta prawda: „bądźcie cierpliwi”. A jeśli rozmaite pokusy czynią nas chwiejnymi? Wtedy także przemawia do nas Słowo Boże, zapewniając, że w krótkim czasie Pan przybędzie: „Umacniajcie serca wasze”. Bądźcie stali, stanowczy, wytrwali, mocni, nieporuszeni i zawsze obfitujący w sprawie Pańskiej. Rychło usłyszycie srebrne trąby, które obwieszczą przyjście waszego Króla. Nie lękajcie się ani trochę. Nie poddawajcie twierdzy wrogowi, gdyż Pan nadchodzi. Tak jest! Może jeszcze dziś nam się objawić.

27 czerwiec

„Sprawiedliwi będą wysławiać Imię Twoje, a szczerzy będą mieszkać przed obliczem Twoim” Psalm 140,14

O, gdybym miał serce tak szczere, abym mógł nieustannie wielbić Imię Pańskie! Jest On bowiem nieskończenie dobry dla dobrych, dlatego pragnąłbym zaliczony być do nich i każdego dnia odczuwać wdzięczność dla Niego. Święci Pańscy mogą być czasem zdumieni, że ich czysta wiara w skutkach przynosi cierpienie, lecz to jest pewne, że nadejdzie dzień, gdy zaśpiewają Panu hymn chwały, iż nie poddali się podszeptom diabelskim i na drogę zgubnej mądrości nie weszli. W wieczności mężowie prawdy podziękują Bogu sprawiedliwości, iż powiódł ich prawą drogą. O, gdybym był pośród nich!
A jakież przyrzeczenie zawarte jest w drugiej części zdania: „szczerzy będą mieszkać przed obliczem Twoim”. Zostaną oni przyjęci, podczas gdy inni ukażą się tylko po to, aby być odrzuceni. Szczerzy będą dworzanami wielkiego Króla i znajdą u Niego posłuch, ilekroć razy go zapragną. Będą uprzywilejowani, ponieważ Bóg łaskawie obcuje z tymi, na których spoczęło Jego upodobanie. Panie, pożądam wielmożnej chwały Twojej, tego kosztownego przywileju, jest to bowiem dla mnie niebem na ziemi, napawać się nim. Uczyń mnie we wszystkich sprawach prawdomównym Panie, abym dziś i jutro i każdego dnia mógł przed obliczem Twoim pozostawać. Pragnę Imię Twoje Święte z wdzięcznością wysławiać ode dnia do dnia. Amen.

28 czerwiec

„Tedy wejrzawszy nań Pan rzekł: Idźże z tą twoją mocą, a wybawisz Izraela z ręki Madyjańczyków; izalim cię nie posłał?” Sędz. 6, 14

Cóż to było za wejrzenie, które spoczęło na Gedeonie? Wejrzeniom Swoim wyrwał go Pan z bojaźliwości, napełniwszy serce jego świętą odwagą. Jeśli nasze spojrzenie na Pana zbawia nas, to czegóż nie dokona Jego spojrzenie na nas? Panie, spójrz na mnie w dniu dzisiejszym i zahartuj mnie do obowiązku i walki.
Słowo Wiekuistego Boga, skierowane do Gedeona brzmiało: „Idźże”! Nie powinien był wahać się, mówiąc: „Co, iść z tą całą moją słabością?” Nie przyjął Pan wahania Gedeona, rzekłszy: „Idźże z tą twoją mocą”. Albowiem tchnął wejrzeniem Swym siłę w niego, nie mógł więc Gedeon już nic innego uczynić, jak tylko użyć mocy Bożej, aby wyzwolić Izraela, bijąc Madyjanitów. Może się zdarzyć, że Pan wyznaczy i mnie większe zadanie, niż kiedykolwiek przypuszczałem. Niechże przez wiarę doświadczę tej mocy, której mi Bóg udzielił. On nie pozwoli mi nigdy na nieużyteczne trwonienie czasu, daleki jest od tego. Muszę iść, albowiem umocnił mnie Bóg mocą Swoją.
A jak brzmi pytanie, które zwraca się do mnie, skierowane niegdyś do Gedeona: „Izalim cię nie posłał?” Tak, Panie, Tyś mnie posłał, pójdę więc z mocą Twoją. Na Twój rozkaz idę, a idąc, jestem pewien, iż Ty zwyciężysz przeze mnie.

29 czerwiec

„Wołaj do mnie, a ozwęć się i oznajmięć rzeczy wielkie i skryte, o których nie wiesz” Jer. 33, 3

Bóg zachęca nas do modlitwy. Powiadają nam, że modlitwa jest rzekomo tylko pobożnym ćwiczeniem, nie ma więc żadnego wpływu, chyba na duszę, która to ćwiczenie wykonuje. Wiemy jednakże, jak jest w istocie, nasze doświadczenie bowiem przeczy temu i zawstydza niewiernych, zadając im kłam po tysiąc razy. Wiekuisty, żywy Bóg, wyraźnie przyrzeka odpowiedzieć na modlitwę Swego sługi. Wołajmy do Niego, a usłyszy i ozwie się. Bóg, Który uczynił ucho nasze, mógłby Sam nie słyszeć? Pan, Który rodzicom dał miłość do dzieci, będzie głuchy na wołanie Swoich synów i cór?
Bóg chce słyszeć Swoje dzieci, błagające Go w trwodze. Zachował jeszcze cuda dla nich. Czego jeszcze nie widzieli, nie słyszeli, o czym nie marzyli nawet, to Bóg uczyni dla nich. Znajdzie nowe błogosławieństwa, jeśli będą one potrzebne. Przeszuka morza i ziemię, aby znaleźć pokarm dla nich. Pośle z nieba każdego anioła, aby im pomógł, gdy ich potrzeba tego wymagać będzie. Łaską Swoją wprawi nas w zdumienie i wzbudzi w nas uczucie, iż dotąd nic podobnego jeszcze nie działo się. Wszystko, czego żąda od nas, to żebyśmy wołali Doń. Nie może od nas wymagać więcej. Poślijmy Mu natychmiast z radością modlitwy nasze.

30 czerwiec

„Wszakże wspomnę na przymierze Moje z tobą, uczynione za dni młodości twojej i stwierdzę z tobą przymierze wieczne” Ezech. 16,60

Nie bacząc na grzechy nasze, Pan wierny pozostaje w Swojej miłości ku nam.
Bóg patrzy wstecz. Zwróćcie uwagą na to, że Pan pamięta młode lata nasze, kiedy to zawarł z nami przymierze, a myśmy Mu się oddali. To były dni szczęśliwe! Pan nie wymawia ich nam i nie posądza nas o nieszczerość. Nie! Bóg bardziej zważa na Swoje przymierze, uczynione z nami, niż na nasze, zawarte z Nim. Z naszej strony nie było żadnej obłudy w wejściu w Święte Przymierze z Bogiem, a zwłaszcza nie było jej ze strony Boga naszego.
Lecz Bóg patrzy także naprzód. Postanowił, że przymierze Jego nie ustanie. Jeżeli my nie pozostajemy w nim, Pan wierny zostaje w Przymierzu, danym nam uroczyście: „stwierdzę z tobą przymierze wieczne”. Darów Swych i obietnic, Bóg nie cofa. Niech będzie pochwalone Imię Jego! Sprawiedliwość Boża widzi pieczęć świętą — „krew wiecznego przymierza”, ma na względzie naszego Orędownika, w Którym potwierdził przymierze z nami — Swego własnego, Umiłowanego Syna; dlatego pozostaje wierny obietnicom Swoim, zawartym w przymierzu z nami. „On wiernym pozostaje, zaprzeć Siebie Samego nie może.”
O, Panie, połóż mi to drogocenne Słowo Twoje na sercu, a daj sycić się Nim przez dzień cały!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: