30 maja

zapraszam 30 maja na 17 do Kępna, na Broniewskiego 5, https://web.facebook.com/events/215685985611616/

uczynna wiara

Bez wiary nie można podobać się Bogu. List do Hebrajczyków 11:6

Wiara czy dobre uczynki? Wierzyć oznacza liczyć się z Bogiem, natomiast nie wierzyć – pomijać Boga. To wiara stawia nasze nogi na drodze do nieba. Ta droga wiedzie przez Golgotę, gdzie stoi krzyż Jezusa Chrystusa. Tam umarł Zbawiciel w zastępczej śmierci za wszystkich, którzy przyjmą Go w wierze.

Grzech? Tak, nasze grzechy spowodowały, że między Bogiem a nami jest przepaść nie do przebycia. Prędzej koń przejdzie przez dziurkę ucha od igły, niż człowiek o własnych siłach dostanie się do nieba. Sami nie jesteśmy w stanie zbudować pomostu, po którym moglibyśmy przejść na drugą stronę. Nie są w stanie uczynić tego nasze dobre uczynki i jak najlepsze starania. Śmierć Jezusa Chrystusa jest jedynym środkiem, który Bóg akceptuje jako przebłaganie za nasze grzechy.

Tylko osobista wiara w Zbawiciela Jezusa Chrystusa jest ratunkiem przed wiecznym zatraceniem. Nic innego nie jest w stanie nam pomóc. Dlatego nie wierz w bajki, że święty Piotr będzie stał u drzwi nieba, aby z miłym uśmiechem otworzyć Ci wrota wieczności. Jedynie osobista wiara w Pana Jezusa Chrystusa Zbawiciela jest kluczem do nieba. To się nazywa łaska – niezasłużona życzliwość Boga do podłego zbankrutowanego grzesznika jakim jesteś! Łaska dostępna jest dla każdego bezsilnego niesprawiedliwego bezbożnika jakim ty jesteś. Przyjmij dobrą nowinę. Sąd Boży dosięgnie wszystkich, którzy tę łaskę odrzucili. Nie chciej iść na zatracenie!

Jeśli zastanawiasz się, jak wiele masz jeszcze czasu, żeby się nawrócić, Biblia mówi: dzisiaj jest dzień zbawienia. Teraz jest najlepszy czas, aby uporządkować wszystkie sprawy przed Bogiem.

Myśleć o jutrze oznacza igrać z ogniem. Pomyśl: piekło jest miejscem cierpienia i męki, gdzie ogień nie gaśnie, a wyrzuty Twojego udręczonego sumienia nigdy nie ustaną. Nie chciej się tam znaleźć!

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Chodzić do kościoła, czy być kościołem?

28 kwietnia 2017 (piątek) o godz. 18.00

Miejsce spotkania: DOM STRAŻAKA

ul. Kolejowa 3, Grabów nad Prosną

WSTĘP WOLNY

W trakcie wykładu biblijnego pt. „Chodzić do kościoła, czy być kościołem?” prelegentem będzie dyrektor Muzeum Biblii w Wuppertalu dr Stefan Drueke.

https://web.facebook.com/events/1870397243202708/

https://chrzescijanin.wordpress.com/2017/04/14/swiatlosc/

https://rlch.wordpress.com/2017/04/14/swiatlo-a-ciemnosc/

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:

Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej, ul. FABRYCZNA 18, 98-400 Wieruszów,

tel. 668004118 | mat18_202wr.onet.pl

Grzeszniku! zaproszenie do porzucenia dotychczasowej zgubnej drogi jaką idzie się na zagładę wieczną w piekle ognia i siarki – i przyjścia do Pana Jezusa, który ma moc i chęć aby ciebie uratować (zbawić) – trafiły w jak najwłaściwsze miejsce. Zdrowi nie potrzebują Lekarza ale ci co się źle mają – ‚nie przyszedłem wzywać do upamiętania świętych sprawiedliwych ale grzeszników’.

światło a ciemność

Lecz Pan Bóg zawołał na Adama i rzekł do niego: Gdzie jesteś?

1. Księga Mojżeszowa 3,9

Światło i ciemność

Jeśli kiedyś podnieśliście w swoim ogrodzie wielki kamień lub jakiś stary pień drzewa, który długo leżał na ziemi, to zapewne zobaczyliście wówczas, że żyją pod nim liczne stworzenia: piwniczne stonogi, chrząszcze i dżdżownice. Gdy tylko dotrze do nich światło, uciekają przed nim i zagrzebują się tak szybko, jak to tylko możliwe. Próbują ukryć się bezpiecznie w ciemności.

Biblia wyjaśnia, że ludzie zachowują się podobnie jak te stworzenia. "Światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe" (Ew. Jana 3,19).

Pan Jezus jest światłem dla ludzi. Ale ludzie chcieli je zgasić, dlatego Go ukrzyżowali. Lecz nie udało się im tego zrobić. Świeci nadal w tym ciemnym świecie poprzez ewangelię, przez poselstwo o zmartwychwstałym i uwielbionym Chrystusie.

Skąd takie wrogie nastawienie ludzi wobec Bożego światła? Ludzie nie chcieli Pana Jezusa, gdyż mówił im prawdę o nich samych, ponieważ Jego doskonałe, czyste i święte życie rzucało światło na grzech i wszelkie zło w ich życiu.

Zdobądź się na odwagę i pozwól, aby ewangelia rzuciła swe światło na Twoje osobiste życie! Bóg chce Ci pomóc i będzie Cię w tym wspierał zgodnie ze swoją obietnicą: "Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was" (Jak. 4,8).

Nie próbuj już więcej ukryć się przed Bogiem – przed Tym, którego wzrok wszystko przenika! Słowo Boże mówi: "Nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę" (Hebr. 4,13).

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Chodzić do kościoła, czy być kościołem?

28 kwietnia 2017 (piątek) o godz. 18.00

Miejsce spotkania: DOM STRAŻAKA

ul. Kolejowa 3, Grabów nad Prosną

WSTĘP WOLNY

W trakcie wykładu biblijnego pt. „Chodzić do kościoła, czy być kościołem?” prelegentem będzie dyrektor Muzeum Biblii w Wuppertalu dr Stefan Drueke.

https://web.facebook.com/events/1870397243202708/

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:

Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej, ul. FABRYCZNA 18, 98-400 Wieruszów,

tel. 668004118 | mat18_202wr.onet.pl

Grzeszniku! zaproszenie do porzucenia dotychczasowej zgubnej drogi jaką idzie się na zagładę wieczną w piekle ognia i siarki – i przyjścia do Pana Jezusa, który ma moc i chęć aby ciebie uratować (zbawić) – trafiły w jak najwłaściwsze miejsce. Zdrowi nie potrzebują Lekarza ale ci co się źle mają – ‚nie przyszedłem wzywać do upamiętania świętych sprawiedliwych ale grzeszników’.

jak stać się częścią Chrystusa

Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. Księga Izajasza 53:5

Ludzie współcześni Jezusowi Chrystusowi postrzegali Jego cierpienia tak, że mniemali, iż Jego boleść i przygnębienie są skutkiem tego, że coś zawinił, że Bóg nie darzy Go przychylnością. Czy tak było naprawdę? Dlaczego Jezus tak bardzo cierpiał? Dlaczego musiał umrzeć na krzyżu? Odpowiedzi na te pytania udziela zamieszczona poniżej autentyczna historia.

William Dixon nie chciał mieć z Bogiem nic wspólnego.

Bóg zabrał mu najpierw żonę, a potem jedynego syna.

To bardzo go rozgoryczyło. Pewnego dnia Dixon zauważył, że dom sąsiada stoi w płomieniach. W oknie na najwyższym piętrze dostrzegł przerażoną twarz małego Dickeya. Podbiegł do rynny deszczowej, wspiął się po niej na górę i zniósł małego chłopca na dół. W czasie akcji ratunkowej jego lewa ręka została mocno poparzona. Wkrótce zmarła babcia, która opiekowała się chłopcem. Na posiedzeniu rady miasta, która miała zadecydować o dalszym losie chłopca, zjawili się dwaj mężczyźni: pewien ojciec, który niedawno stracił syna i Dixon. Gdy przyszła jego kolej na przedstawienie swej prośby, nic nie powiedział, lecz podniósł do góry poparzoną rękę. Widok był tak wymowny, że obecni tam ludzie opowiedzieli się za tym, aby Dixon opiekował się chłopcem.

Dickey gorąco pokochał nowego tatę. Często z wdzięczności całował jego poparzoną rękę. Pewnego dnia poszli razem na wystawę obrazów. Chłopca szczególnie zaabsorbował jeden obraz, który przedstawiał Pana Jezusa pokazującego Tomaszowi swe przebite ręce. Chłopiec prosił opiekuna, by opowiedział mu tę historię, ale Dixon nie chciał. Po długich namowach uległ jednak prośbie malca. Chłopiec był poruszony tą historią: „Ten dobry pan wygląda na smutnego – powiedział. – Pewnie dlatego, że Tomasz nie chciał mu wierzyć, nieprawdaż? To musiało go bardzo smucić, bo przecież ten dobry pan umarł za niego. Gdybym nie chciał być z tobą po tym, jak mnie uratowałeś, też byłbyś bardzo smutny, prawda tatusiu? Ale potem Tomasz na pewno pokochał tego dobrego pana, jak ja ciebie”. Słowa te trafiły do serca Dixona. Czy Jezus nie spoglądał na niego z podobnym smutkiem? Dlaczego Mu nie wierzył? Wkrótce zaczął czytać Biblię i już niedługo potem oddał swoje życie Panu Jezusowi, który pozwolił, aby gwoździe przebiły Mu ręce, ponieważ chciał go ratować.

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Chodzić do kościoła, czy być kościołem?

28 kwietnia 2017 (piątek) o godz. 18.00

Miejsce spotkania: DOM STRAŻAKA

ul. Kolejowa 3, Grabów nad Prosną

WSTĘP WOLNY

W trakcie wykładu biblijnego pt. „Chodzić do kościoła, czy być kościołem?” prelegentem będzie dyrektor Muzeum Biblii w Wuppertalu dr Stefan Drueke.

https://web.facebook.com/events/1870397243202708/

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:

Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej, ul. FABRYCZNA 18, 98-400 Wieruszów,

tel. 668004118 | mat18_202wr.onet.pl

Grzeszniku! zaproszenie do porzucenia dotychczasowej zgubnej drogi jaką idzie się na zagładę wieczną w piekle ognia i siarki – i przyjścia do Pana Jezusa, który ma moc i chęć aby ciebie uratować (zbawić) – trafiły w jak najwłaściwsze miejsce. Zdrowi nie potrzebują Lekarza ale ci co się źle mają – ‚nie przyszedłem wzywać do upamiętania świętych sprawiedliwych ale grzeszników’.

czy być kościołem

Chodzić do kościoła, czy być kościołem?

W biurze waszyngtońskiego kościoła, do którego uczęszczał prezydent Stanów Zjednoczonych zadzwonił telefon, ktoś zadał pytanie:

– Czy prezydent będzie w niedzielę obecny w kościele?

– Nie jestem pewien – odpowiedział pastor – ale spodziewamy się, obecności Boga i to powinno być wystarczającym powodem, aby przyjść.

Za czasów Starego Testamentu Bóg był obecny w świątyni w Jerozolimie, lecz w obecnym czasie świątynia z kamieni została zastąpiona przez żywy kościół, składający się z żywych kamieni, ludzi. Dziś Bóg nie mieszka już w żadnym budynku, ale w ludzkich sercach, do których też posłał swego Ducha Świętego, jak to apostoł Paweł napisał do Koryntian: „Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?” (Biblia: 1 list do Koryntian 3, 16). Także apostoł Piotr wyraził się w podobny sposób: „I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa” (Biblia: 1 list Piotra 2, 5). Celem istnienia świątyni jest oddawanie chwały Bogu, tego właśnie Bóg oczekuje od nas. Nie chodzi tylko o to, dokąd idą nasze nogi, ale o to, co jest w naszych sercach i czy płynie z nich wdzięczność dla Boga.

Często słyszy się: Mój dziadek tak wierzył, mój ojciec i ja tak będę. Czy zastanawialiśmy się nad tym, że apostołowie Piotr, czy Paweł zostawili martwą wiarę swoich ojców i poszli za Jezusem? Jak to sam Piotr napisał: „Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z martwego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa” (Biblia: 1 list Piotra 1, 18-19).

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.

CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?

Pan Jezus Chrystus: Jedyny bez grzechu – wziął na siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa. Jak?

UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA

A BĘDZIESZ ZBAWIONY!

28 kwietnia 2017 (piątek)

o godz. 18.00

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Chodzić do kościoła, czy być kościołem?

Miejsce spotkania: DOM STRAŻAKA

ul. Kolejowa 3, Grabów nad Prosną

WSTĘP WOLNY

W trakcie wykładu biblijnego pt. „Chodzić do kościoła, czy być kościołem?” prelegentem będzie dyrektor Muzeum Biblii w Wuppertalu dr Stefan Drueke.

https://web.facebook.com/events/1895386744015632/

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:

Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej, ul. FABRYCZNA 18, 98-400 Wieruszów,

tel. 668004118 | mat18_20 [w domenie] wr [kropka] onet [kropka] pl

Wystawa Biblii w Mikołowie

Wtedy niektórzy z faryzeuszów rzekli: Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w sabat? A odpowiadając Jezus rzekł do nich: Czy nie czytaliście o tym, co czynił Dawid, gdy był głodny, on sam i ci, co z nim byli? Jak wszedł do domu Bożego i wziął chleby pokładne, których wszak nie wolno jeść nikomu, jak tylko kapłanom, i jadł, dał tym, którzy z nim byli? I rzekł im: Syn Człowieczy jest Panem sabatu. I stało się w inny sabat, że wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek z suchą prawą ręką. I podpatrywali go uczeni w Piśmie i faryzeusze, czy uzdrawia w sabat, aby znaleźć podstawę do oskarżenia go (Ewangelia Łukasza 6:2-7)

Religijność człowieka a łaska Boża: Czytając fragment z Ewangelii Łukasza 6:2-7, widzimy prawdziwy obraz całkowitej bezużyteczności obchodzenia sabatu (odpocznienia) przez człowieka. Religijni faryzeusze bardziej uradowaliby się z widoku umierających z głodu uczniów niż z patrzenia na coś, co w ich odczuciu było poważnym naruszeniem sabatu (odpocznienia). Woleliby, aby człowiek z uschłą ręką raczej nie mógł poruszać nią aż do końca życia niż żeby miał być uzdrowiony akurat w sabat (odpocznienia). Ach, był to rzeczywiście ICH sabat, a nie sabat BOŻY!

Ale Bóg nie chciał odpoczywać widząc głód i choroby. Uczeni w Piśmie nie rozumieli, że ustawy zakonu (prawa) muszą ustąpić miejsca łasce Bożej, gdy ta zechce zaspokoić potrzeby ludzkiej duszy. Łaska (niezasłużona życzliwość) wznosi się ponad wszystkie ograniczenia zakonu (prawa), zaś wiara znajduje w tym swoją dogłębną radość. Natomiast zewnętrzna religijność gorszy się działaniem łaski i nieustraszoną postawą wiary. Faryzeusze nie wiedzieli, że człowiek z uschłą ręką jest obrazem moralnego stanu całego ludu, żywym dowodem na to, jak bardzo oddalili się od Boga. Gdyby znajdowali się w dobrym stanie duchowym, zgodnie z obietnicą Boga w Starym Przymierzu nie byłoby pośród nich ludzi z uschłymi rękami. Kiedyś, a nastąpi to 7 lat po zabraniu w pochwyceniu Kościoła do nieba, Bóg zawrze Nowe Przymierze z Judą i Izraelem. W czasie pisania tych słów Stare Przymierze to już przeszłość. Nowe Przymierze to jeszcze przyszłość. Zarówno Stare Przymierze i Nowe Przymierze dotyczy tylko i wyłącznie Izraela i Judy.

A oto była tam kobieta, od osiemnastu lat cierpiąca, pochylona tak, że zupełnie nie mogła się wyprostować. A Jezus, ujrzawszy ją, przywołał ją i rzekł do niej: Kobieto, uwolniona jesteś od choroby swojej. I położył na nią ręce; i zaraz wyprostowała się, i chwaliła Boga. A odpowiadając, przełożony bożnicy, oburzony, że Jezus uzdrowił w sabat (odpocznienie), rzekł do ludu: Jest sześć dni, kiedy należy pracować. W te dni przychodźcie i dajcie się uzdrawiać, a nie w dzień sabatu. Odpowiedział mu Pan i rzekł: Obłudnicy! Czy nie każdy z was odwiązuje w dzień sabatu swego wołu czy osła od żłobu i nie wyprowadza ich do wodopoju? (Ewangelia Łukasza 1:11-15)

Oto kobieta cierpiąca od osiemnastu lat. Jakiż wstyd dla religijnego systemu żydowskiego! Zwróćmy uwagę na ten kontrast: po jednej stronie sabat (odpocznienie), a po drugiej córka Abrahama trzymana poprzez chorobę w niewoli szatana!

Nie ma nic, co by tak bardzo zatwardzało serce i prowadziło do tak dalece posuniętej deprawacji człowieka jak religia bez Chrystusa. Cóż obchodziła przełożonego synagogi ta biedna kobieta? Nie przeszkadzałoby mu, gdyby chorowała przez całe życie, składając przygnębiające świadectwo o mocy szatana a dla niego ważne było jedynie to, że mógł obchodzić swój sabat (odpocznienie). Nie moc szatana wywołała jego oburzenie, lecz moc Chrystusa, która objawiła się w uwolnieniu chorej kobiety. Odpowiedź Pana Jezusa obnażyła stan serc ludzi będących świadkami tej sytuacji: „A gdy On to mówił, zawstydzili się wszyscy przeciwnicy jego, natomiast lud cały radował się ze wszystkich chwalebnych czynów, jakich dokonywał”. Co za kontrast! Z jednej strony obrońcy bezwartościowej religii zostają zawstydzeni, zaś z drugiej strony lud raduje się z cudownych dzieł Syna Bożego, który przyszedł, by uwolnić ich z mocy szatana, wypełnić ich serca radością ze zbawienia Bożego, a w usta włożyć pieśń chwały Bożej!

Zaproszenie na wystawę Biblii, organizowaną przez Muzeum Biblii Wuppertal, w dniach w dniach 20 ÷ 31.03.2017 r. w Mikołowie (MDK, Rynek 19, 43-190 Mikołów)

https://archive.org/download/PlakatWystawaBibliiMikolow200317/PlakatWystawaBibliiMikolow200317.jpg

https://archive.org/details/PlakatWystawaBibliiMikolow200317

co wydarzyć się ma przed pochwyceniem?

(12): Was zaś niech Pan napełni obficie miłością do siebie nawzajem i do wszystkich, miłością, jaką i my dla was żywimy, aby serca wasze były utwierdzone, bez nagany, w świątobliwości przed Bogiem i Ojcem naszym na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ze wszystkimi jego świętymi. (1): A poza tym, bracia, prosimy was i napominamy w Panu Jezusie, abyście stosownie do otrzymanego od nas pouczenia, jak macie postępować i podobać się Bogu, jak zresztą postępujecie, abyście tym bardziej obfitowali. (2): Wszak wiecie, jakie przykazania daliśmy wam w imieniu Pana Jezusa. (3): Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymywali od wszeteczeństwa, (4): aby każdy z was umiał utrzymać swe ciało w czystości i w poszanowaniu, (5): nie z namiętności żądzy, jak poganie, którzy nie znają Boga, (6): aby nikt nie dopuszczał się wykroczenia i nie oszukiwał w jakiejkolwiek sprawie swego brata, gdyż Pan jest mścicielem tego wszystkiego, jak to wam zapowiadaliśmy i zaświadczaliśmy. (7): Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia. (8): Toteż kto odrzuca to, odrzuca nie człowieka, lecz Boga, który nam też daje Ducha swego Świętego. (9): A o miłości braterskiej nie potrzeba wam pisać, bo jesteście sami przez Boga pouczeni, że należy się nawzajem miłować; (10): to zresztą czynicie względem wszystkich braci w całej Macedonii. My zaś napominamy was, bracia, żebyście tym bardziej obfitowali (11): i gorliwie się starali prowadzić żywot cichy, pełnić swe obowiązki i pracować własnymi rękami, jak wam przykazaliśmy, (12): tak abyście wobec tych, którzy są poza zborem, uczciwie postępowali i na niczyją pomoc nie byli zdani. (13): A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. (14): Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. (15): A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. (16): Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, (17): potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. (18): Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy. [Biblia, 1 Tesaloniczan 4]

https://youtu.be/Jp5L-AnC1V8

linki do mp3 / vmw:

https://archive.org/download/pochwycenie1Tes4icoprzedpochwyceniem/pochwycenie1Tes4icoprzedpochwyceniem.mp3

https://archive.org/download/pochwycenie1Tes4icoprzedpochwyceniem/pochwycenie1Tes4icoprzedpochwyceniem.wmv

4 marca 2017 – Ostrzeszów – Ewangelizacja

Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.

Ewangelia Jana 14:6

Gdy niedawno temu spotkałem kolegę z pracy, z którym wcześniej często rozmawiałem o jego zbawieniu, powiedział do mnie: „Wiesz, mam nadzieję, że po śmierci pójdę do nieba – mam szansę na to”. „Na czym opierasz tę nadzieję?” – zapytałem. Odpowiedział jednym tchem: „Nie sprawiam nikomu przykrości, nie kłamię, prowadzę moralne życie, kocham żonę i dzieci i chodzę tak często, jak mogę, do kościoła. Zdarza się, że od czasu do czasu trochę wypiję, ale nie widzę w tym nic złego”.

„Czy to wszystko?” – zapytałem, prowokując go nieco do głębszej refl eksji. „A czy to nie wystarczy?” – zdumiał się kolega. „A do jakiego nieba chcesz pójść?”. „Myślę, że istnieje tylko jedno niebo, tam, gdzie jest Bóg”.

No właśnie: JEDNO NIEBO.

Wyjaśniałem więc dalej: „Masz rację, jest tylko jedno niebo i to jest Boże niebo. Ale czy jesteś pewien, że pójdziesz do tego nieba, gdzie jest Bóg? Masz swoje własne wyobrażenie drogi, jaką można się tam dostać. Idziesz więc własną drogą, która nie prowadzi do nieba Bożego. Prorok Izajasz mówi: "Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył" (Izaj. 53,6). Do tych „wszystkich" należysz również i Ty. Własna droga nie wiedzie do nieba, i dlatego musisz ją opuścić. Nie uświadamiasz nawet sobie, jak wielce niebezpieczne jest kroczenie tą własną drogą i jak druzgocącym rozczarowaniem zawsze się ona kończy. Istnieje bowiem tylko jedna droga, która prowadzi do Boga i jest nią Jezus Chrystus, Syn Boży. Bez Niego nikt nie może przyjść do Boga, do nieba. Pan Jezus powiedział: "Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie" (Jana 10,9). Przyjmij Go jako swego Zbawiciela, wtedy znajdziesz się na pewnej i bezpiecznej drodze do nieba, do wiecznej chwały Bożej”.

4 marca 2017 (sobota) o godz. 17.10

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Jezus jest Sprawiedliwym Bogiem i Zbawicielem

Miejsce spotkania: SALA KLUBOWA

Dworek 1885, Kaliska 7, Ostrzeszów

WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:

Zbór Chrześcijan, ul. FABRYCZNA 18, 98-400 Wieruszów,

tel. 791214963 | mat18_20@wr.onet.pl

https://ia801507.us.archive.org/17/items/JezusSprawiedliwyBog_201702/mini-2.png

https://ia601504.us.archive.org/16/items/JezusSprawiedliwyBog/traktat-%5b2%5dJEZUStoSprawiedliwyBog-2017_4Marca_Ostrzeszow.pdf

https://ia801504.us.archive.org/16/items/JezusSprawiedliwyBog/traktat-JEZUSjestSprawiedliwymBogiem-2017_4Marca_Ostrzeszow.pdf

https://web.facebook.com/events/942259082577412/

PS.: 27 lutego w Wieruszowie

https://web.facebook.com/events/1474393859237876/

27 lutego 2017 (poniedziałek)

o godz. 17.10

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju

Miejsce spotkania:

Galeria Wieruszowskiego Domu Kultury, Rynek 8/9, Wieruszów

Jezus Jest Sprawiedliwym Bogiem i Zbawicielem = 4 marzec 2017, godz. 17.00, Dworek Sala Klubowa

Zaproszenie na wykład

4 marca 2017 (sobota) o godz. 17.10

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Jezus jest Sprawiedliwym Bogiem i Zbawicielem

Miejsce spotkania: SALA KLUBOWA

Dworek 1885, Kaliska 7, Ostrzeszów

WSTĘP WOLNY

JEZUS JEST SPRAWIEDLIWYM BOGIEM I ZBAWICIELEM

I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które musimy być zbawieni. [Biblia: Dzieje Apostolskie 4:12]

Poważne słowa, godne uwagi! Czy kiedyś zastanawialiśmy się już głębiej nad nimi? Są to słowa żywego Boga skierowane do każdego z nas – słowa, które w sposób bezwzględny pokazują zgubiony stan człowieka, ale jednocześnie są w stanie wypełnić serce każdego człowieka niewypowiedzianą radością.

Wielu ludzi chciałoby osiągnąć wieczną szczęśliwość, ale niestety jedynie niewielu udaje się drogą, która do niej prowadzi. Gdyby człowiek mógł sam zaradzić coś w tej sprawie, niejeden nie szczędziłby trudu i wysiłków, aby zasłużyć sobie na niebo – tak bardzo przecież pragniemy przyczynić się do swojego wiecznego zbawienia. Niemniej jednak Bóg nie pozostawia żadnych wątpliwości co do faktu, że człowiek, który w Jego oczach jest beznadziejnie UMARŁY w swoich grzechach i upadkach (Biblia: list do Efezjan 2,1), nie jest w stanie nic w tej sprawie uczynić. Jeśli nie zawsze byłeś doskonały w miłości do Boga, jeśli nie jesteś idealnie święty, to jesteś martwy duchowo i zasłużyłeś na niekończące się tortury i zagładę w ogniu piekła.

Jest tylko jedno imię, tylko jedna Osoba, przez którą musimy być zbawieni. Jest nią Sprawiedliwy Bóg i Zbawiciel, którym jest Jezus Chrystus, odwieczny Syn Boży. Poza Nim nie ma zbawienia. On jeden jest naprawdę Zbawicielem i co więcej, jest gotów za darmo udzielić nam swojej pomocy. Kto nie ma Jezusa Chrystusa Pana, podąża na wieczne zatracenie. Cała nasza sprawiedliwość, nasze cnoty (to, co nazywamy tak chętnie dobrymi uczynkami), są przed Bogiem jak brudne ścierki – „szata splugawiona” (Biblia: Izajasza 64,6) – splamiona naszą grzeszną naturą, to znaczy skażonym źródłem, z którego pochodzą – nie są więc w stanie zakryć naszej duchowej nagości.

Jeżeli zwrócisz się w wierze do Sprawiedliwego Boga i Zbawiciela, którym jest Pan Jezus Chrystus, jeśli przed Panem Jezusem Chrystusem naszym Sprawiedliwym Bogiem i Zbawicielem wyznasz w szczerej pokucie twoje grzechy, a więc jeśli osobiście przyjmiesz dokonane na krzyżu przez Sprawiedliwego Boga i Zbawiciela dzieło pojednania, to będziesz zbawiony. Niezależnie od ogromu twoich win, krew Chrystusa oczyści cię od wszelkiego grzechu jeśli uwierzysz w Pana Jezusa: Sprawiedliwego Boga i Zbawiciela. Po uwierzeniu w Pana Jezusa z radością będziesz mógł powiedzieć: „Bardzo się będę radował z Pana, weselić się będzie moja dusza z mojego Boga, gdyż oblókł mnie w szaty zbawienia, przyodział mnie płaszczem sprawiedliwości” (Biblia: Izajasza 61,10).

Pewien linoskoczek rozciągnął linę pomiędzy dachami dwóch wieżowców i zapowiedział, że przejdzie po tej linie bez zabezpieczeń. Wielu wątpiło, ale pewna grupa ludzi znała linoskoczka i twierdziła, że uda się. Udało się: Linoskoczek przeszedł po linie bez zabezpieczeń.

Następnie linoskoczek zapowiedział, że przejdzie po tej linie prowadząc taczkę. Mniejsza grupa wątpiła. Ta grupa ludzi, która znała linoskoczka wzrosła liczebnie i ludzie z tej grupy twierdzili, że uda się to. Udało się: Linoskoczek przeszedł po linie z taczką.

Po raz kolejny linoskoczek zapowiedział, że przejdzie po tej linie prowadząc taczkę z człowiekiem w taczce. Grupa ludzi, którzy znali linoskoczka była już całkiem spora, a ludzie z tej grupy twierdzili, że uda się to.

Wtedy linoskoczek poprosił ludzi z tej grupy wierzących w jego umiejętności, aby któryś z nich zgłosił się na ochotnika i aby usiadł w taczce w czasie tego przejścia. Nikt nie chciał się zgłosić, poza jednym człowiekiem. Udało się: Linoskoczek przeszedł po linie prowadząc taczkę wraz z człowiekiem w taczce. Ten człowiek, który zgłosił się na ochotnika, i usiadł w taczce miał prawdziwą wiarę – reszta miała wiarę intelektualną – bezwartościową. Podobnie jest z uwierzeniem w Pana Jezusa Chrystusa – wielu ma wiarę intelektualną. Taką wiarę mają też diabły i demony – ale one drżą ze strachu z powodu tej wiary bo wiedzą, że czeka ich piekło i zagłada. Wiarę intelektualną mają ludzie, którzy dodają Jezusa do swego życia. Ale są też inni ludzie, którzy mają wiarę prawdziwą, którzy zapraszają Jezusa do ich życia, zgłaszają się na ochotnika aby Jezus w całości ich życiem kierował. To są ludzie zbawieni, uratowani od grzechów i piekła, mający obywatelstwo i ojczyznę w niebie. Niewierzący lub wierzący demoniczną wiarą intelektualną idą szeroką drogą na zagładę do piekła. Tacy na wieki: na zawsze, będą torturowani w jeziorze ognia i siarki.

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.

CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?

Pan Jezus Chrystus: Jedyny bez grzechu – wziął na siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa. Jak?

UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA A BĘDZIESZ ZBAWIONY!

Zaproszenie na wykład

4 marca 2017 (sobota) o godz. 17.10

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Jezus jest Sprawiedliwym Bogiem i Zbawicielem

Miejsce spotkania: SALA KLUBOWA

Dworek 1885, Kaliska 7, Ostrzeszów

WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:

Zbór Chrześcijan, ul. FABRYCZNA 18, 98-400 Wieruszów,

tel. 791214963 | mat18_20@wr.onet.pl

https://web.facebook.com/events/942259082577412/

Sprawiedliwy Bóg i Zbawiciel

Każdy człowiek ma pewne poznanie dobra i zła; takie a takie rzeczy są dla niego dobre, a inne – złe, choć prawdopodobnie dwie osoby nie wskazałyby identycznych standardów. Ludzie ustanawiają takie standardy dobra dla siebie samych i podobnie standardy zła, z których wyłączają siebie, a zaliczają innych. Na przykład, ludzie nadużywający alkoholu nie uważają picia za coś bardzo krzywdzącego, lecz uważaliby za bardzo złe złodziejstwo. Człowiek żądny pieniędzy, który prawdopodobnie każdego dnia oszukuje lub wykrzywia „drogi handlowe” usprawiedliwia się tym, że „robię tylko to, co jest konieczne i zwyczajne w biznesie, a w końcu mimo wszystko to ja nie piję, nie przeklinam i nie przysięgam tak jak inni.” Człowiek rozpustny pyszni się tym, że jest dobry i ma miękkie serce dla innych i mówi sobie: „nikomu nie robię krzywdy oprócz siebie.” Prawy, moralny i uprzejmy zadowala się tym, co sam nazywa wykonywaniem swoich obowiązków, rozgląda się wokół i rozpacza nad otwartością grzechu, który widzi; lecz nigdy nie dostrzega jak wiele złych myśli, grzesznych pragnień, nieznanych innym, chowa w sobie, w swoim własnym sercu: a Bóg osądza serca, pomimo że człowiek patrzy tylko na zewnętrzny wygląd.

Tak więc każdy, raduje się z tego, że nie robi pewnych złych rzeczy, porównując siebie z innymi, grzeszącymi tak jak, uważa, sam nie powinien.

To wszystko wykazuje, że człowiek nie osądza siebie samego na podstawie stałych standardów dobra i zła, lecz bierze to, co jemu samemu pasuje i potępia innych. Lecz JEST standard, do którego wszyscy będą przyrównani i zgodnie z którym będą osądzeni – standard SPRAWIEDLIWOŚCI, z którym wszyscy minęli się i dlatego będą osądzeni na wieczne potępienie; a nie jest to nic mniejszego niż SPRAWIEDLIWOŚĆBOŻA.

Gdy człowiek zaczyna odkrywać, że nie powinien osądzać siebie na podstawie porównywania z innymi, lecz w porównaniu siebie z Bogiem, wtedy jego sumienie jest zrujnowane; nie będzie próbował usprawiedliwiać się usiłując znaleźć kogoś gorszego od siebie, lecz będzie zaniepokojony tym, czy to jest możliwe, aby Bóg, przed Którym, o czym to sam wie, jest potępiony, może mu przebaczyć. W ósmym rozdziale Ewangelii Jana wspomniane jest o tym, że faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy byli bardzo moralni i religijni, byli bardzo oburzeni i zszokowani, gdy znaleźni złą kobietę przyłapaną na jawnym grzechu. Sprawiedliwość i prawo Mojżesza uczyły ich, że należy z niej zrobić przykład dla innych – nie może taki grzesznik żyć. Znakomicie ucisza i zadowala złe i zepsute serce ludzkie, gdy może tylko znaleźć kogoś gorszego od siebie: myśli wtedy, że cudzy, „większy” grzech usprawiedliwia jego; i podczas gdy on oskarża i gwałtownie obwinia innego, zapomina o swoim własnym grzechu. Tak więc raduje się niegodziwością.

Lecz to jeszcze nie wszystko, ponieważ w ten sposób człowiek nie tylko wywyższa i gloryfikuje upadek i zepsucie innych, lecz nie jest w stanie zobaczyć, ani pomyśleć o tym, że Bóg okazuje ŁASKĘ. ŁASKA – oznacza pełne i darmowe przebaczenie każdego grzechu, każdego zła, bez wymagania przez Boga czegokolwiek od tego któremu On przebacza – ta zasada jest tak przeciwna wszelkiemu ludzkiemu myśleniu, i jest to droga tak przewyższająca ludzkie, że nie podoba się człowiekowi i w swoim własnym sercu nazywa to niesprawiedliwością.

Sam nie działa w ten sposób i nie podoba mu się sposób w jaki robi to Bóg. Jest bardzo uniżające przyznać się, że, jeśli chodzi o zbawienie, jest się całkowicie zależnym od łaski; przyznać, że nic nie zrobiłeś, ani nie możesz zrobić w przyszłości, co mogło spowodować, że podlegamy tej łasce. Faryzeusze i uczeni w Piśmie nie rozumieli tego i nie chcieli się przyznać do tego, że oni sami są grzesznikami, chcieli wprawić Jezusa w zakłopotanie i gdyby uniewinnił kobietę, mogliby powiedzieć, że postąpił niesprawiedliwie; a gdyby ją potępił, wtedy nie byłby miłosierny. „Takie należy kamienować, a ty co mówisz?” pytali.

Prawdziwie, wyrok był SPRAWIEDLIWY, dowód winy kobiety nie pozostawiał żadnych wątpliwości, lecz kto miał wykonać prawo? Człowiek łatwo potępia, lecz kto ma prawo wykonać wyrok? „Kto z was jest bez grzechu, … niech pierwszy rzuci na nią kamieniem.” Któż mógł powiedzieć „BEZ GRZECHU”?a jeśli żaden z nich nie mógł powiedzieć „jestem bez grzechu”, to wszyscy podlegali temu samemu wyrokowi co owa kobieta, to jest: wieczna ŚMIERĆ JEST ZAPŁATĄ ZA GRZECH.

Oto więc mamy dziwną sytuację, oskarżona i oskarżyciele są na równi przestępcami. Teraz już nie „takie należy kamienować” lecz wszyscy powinni być ukamienowani. Od najstarszych do najmłodszych, wszyscy są więźniami grzechu.

Czy myślałeś kiedyś o tym – o tym, że Ty i cały świat jest winny przed Bogiem? Nie ma znaczenia, jaka jest, w ludzkich rozliczeniach, waga Twego grzechu; lecz czy możesz powiedzieć, że jesteśBEZ GRZECHUPRZED BOGIEM? Jeśli nie, to wyrokiem za to jest wieczna śmierć. „Dusza, która grzeszy umrze.” W tym smutnym stanie, co możesz uczynić? Możesz zrobić to samo, co uczynili faryzeusze i uczeni w Piśmie, gdy zostali przekonani o swojej winie – opuścili obecność Tego, który może ogłosić przebaczenie.

Adam zrobił w ogrodzie to samo już wcześniej: gdy poczuł się winnym, odszedł i ukrył się przed Bogiem; odwrócił się od swojego Jedynego Przyjaciela właśnie wtedy gdy potrzebował Jego pomocy najbardziej, i tak jest dotąd. Człowiek ciągle boi się Tego, Który Gotów jest Przebaczyć. Możesz przekonać siebie samego, że nie jesteś taki zły; możesz znaleźć innych gorszych od siebie: lecz CZYŻ NIE JESTEŚ MIMO WSZYSTKO GRZESZNIKIEM?Co Bóg myśli o Tobie? Czyż nawet Twoje własne sumienie nie mówi ci: „nie jestem tak całkiem bez grzechu”. Jeśli tak, to wyrokiem jest ŚMIERĆ. Jeśli tylko usłyszelibyśmy, że Bóg jest SPRAWIEDLIWY, to nie byłoby dla nas nadziei. Lecz On jest „SPRAWIEDLIWYM BOGIEM I ZBAWICIELEM”. On potępił, i On ma też moc to potępienie wykonać, a jedynym pytaniem jakie pozostaje jest: „czy może wybaczyć”.

„I pozostał sam Jezus i ta kobieta.” Stała przed Tym, Który mógł powiedzieć, „JESTEM BEZ GRZECHU” i mógł rzucić kamieniem.

Stała przed Tym, do Którego jako Pana należała, a jaki miał być JEGOwyrok? Prawo już ją potępiło. Czy On wykona sprawiedliwy wyrok prawa? Jakże wielkie napięcie musiało w niej panować w tej chwili! Jak nic nie znaczyło w jej mniemaniu całe otoczenie! Była sama z Tym, Który miał MOC ŻYCIA I ŚMIERCI. Wszystko zależało od Jego słowa. Co on może powiedzieć? Ludzie nie odważyli się rzucić kamieniem, cóż teraz powie Bóg? „I JA CIĘ NIE POTĘPIAM, IDŹ I NIE GRZESZ WIĘCEJ.”

Ciągle jest taka Boża odpowiedź dla zrujnowanego grzesznika, ogłoszona przez Samego Sprawiedliwego Sędziego.

Lecz jest to wyłącznie dla zrujnowanego grzesznika, stojącego w świadomym przekonaniu o swoim grzechu przed Sędzią. „Sprawiedliwi” faryzeusze nie słyszeli tego. Zostali rzeczywiście przekonani o grzechu, lecz nie chcieli ich wyznać; nie chcieli poddać się pod ten sam osąd co zła kobieta, która otrzymała błogosławione słowa pokoju. Ciągle jest tak samo, jeśli pragniesz otrzymać Boże, pełne i darmowe wybaczenie, to po pierwsze musisz stanąć jako winny grzesznik, musisz być SAM Z JEZUSEM, świadomy samopotępienia, nie mając nikogo innego z kim mógłbyś się porównać, ani nikogo innego komu mógłbyś zaufać. Nie robiąc poprawek do prawa, ani nie starając się najpierw, zanim staniesz przed Nim, być lepszym, lecz przywiedzionym do Niego przez swój własny grzech, stojąc w miejscu samego potępienia i przed samą Osobą, która ma moc potępić. Musisz sprawić, aby przekonanie o twojej winie było przyczyną bycia WYŁĄCZNIE Z NIM.

A Pan dał jej przebaczenie bezwarunkowe. Nie powiedział do niej: „Przebaczę ci, jeśli nie będziesz już więcej grzeszyć.” Nie, On przebacza jej całkowicie i zupełnie NAJPIERW i Wie, że to uzdolni ją do unikania grzechu w przyszłości. Jeśli pragniesz mieć moc nad Twoimi grzechami, musisz NAJPIERWwiedzieć, że wszystkie zostały Ci przez Boga wybaczone przez Chrystusa. Lecz jeśli zechcesz opanować swoje zło zanim poznasz Boże przebaczenie, musisz zostać usprawiedliwiony ze wszystkiego zanim będziesz oczyszczony przed Bogiem. Niektórzy rzeczywiście wierzący w Jezusa nie widzą tego i usiłują szukać pokoju w „świętym życiu”, lub „owocach Ducha”, zamiast najpierw przyznać się do tego, że są zrujnowanymi grzesznikami, którym darmo wybaczono i wtedy pozwolić na to, aby to poznanie przebaczenia kierowało ich życiem i zachowaniem i aby zapanowała miłość Boża, którą to poznanie musi stworzyć. Zacznij od „I JA ICH NIE POTĘPIAM”. Niech Twój pokój wypłynie z wiary w krew Jego krzyża, przez który On UCZYNIŁpokój. Boże poznanie i ocena Twego grzechu są znacznie głębsze niż Twoje, lecz On zapewnił nam krew Swojego Syna. On Mówi, że KREW OCZYSZCZA Z WSZYSTKICH GRZECHÓW. Im więcej dostrzegam i znam swój grzech, tym bardziej doceniam wartość krwi przez którą jest ten grzech usuwany: tym gorliwiej będę się starał nie zasmucać Tego, który przez swą miłość, Udostępnił nam tą wspaniałą ofiarę. Tak więc, im bardziej znam swój grzech tym bardziej będę bezpieczny w pokoju; ponieważ wtedy większa będzie dla mnie wartość krwi, przez którą ten pokój został osiągnięty.

Obyś poznał pokój i radość płynącą z przebaczenia wszystkich Twoich grzechów przez wiarę w krew Jezusa i wynikające stąd zwycięstwo nad mocą tego grzechu przez który byłeś zniewolony.

źródło:

http://biblecentre.org/content.php?mode=7&item=1734&lng=28

autor: John Nelson Darby

Dzisiaj będziesz ze Mną w Raju

Pierwszy człowiek który się dostał do raju i jakim sposobem

O CZŁOWIEKU KTÓRY SIĘ PIERWSZY DOSTAŁ DO RAJU

Nieznany człowiek, o którym pomówić chcemy, pozostawił po sobie dość znaczny ślad o historycznym znaczeniu. I my cieszylibyśmy się, gdybyśmy mogli osiągnąć jego cel. Słyszeliśmy o miejscu które nazywa się Raj, krainie, w której panują pokój i niezachmurzona radość, gdzie przyjemność istnieje czysta i nieskalana, gdzie nikt nie narzeka na choroby i rozmaite dolegliwości; tam, jak nigdzie na naszym globie, nie ma śmierci, ani bólu, ani rozłąki, ani trosk, ani grzechu. W wyżynach tego wiecznie istniejącego kraju o nie zachodzącym słońcu, nie ma cmentarzy, ani domów dla obłąkanych, ani szpitali, ani więzień, gróźb wojny, alarmów i bomb. Chyba każdy z nas byłby gotów dostać się tam. A jeśli prawdą jest, że jeden już tam się dostał, to z o wiele większą chęcią my jesteśmy gotowi podążyć tą samą drogą i to nawet, gdyby krok każdy miał być znaczony łzami i krwią. Ale skąd my wiemy, że ten człowiek dostał się tam? Przecież my ludzie materialistycznego okresu chcemy faktów a nie teorii. Czyż może być faktem, że jakaś istota ludzka tak grzeszna jak my mogła kiedykolwiek dostać się do Raju? A teraz pytanie: Kto nam może poświadczyć prawdziwość tego faktu?

To jest faktem, ponieważ Zbawca Świata, Syn Żyjącego Boga, stwierdził to własnymi słowami, a On kłamać nie może, i tylko On jest nieomylny. W dodatku opieczętował to stwierdzenie słowem: „zaprawdę”, bo powiedział: „Zaprawdę, Ja powiadam ci, dziś będziesz ze mną w Raju”. A tak jak jest pewnym to, że Pan Jezus Chrystus po przymknięciu oczu podczas śmierci na krzyżu poszedł do Raju, tak pewnym jest, że i ten człowiek tam poszedł, gdyż Pan Jezus dał mu to zapewnienie.

Zastanówmy się teraz nad tym, kim był ten człowiek, który dostał ten wielki przywilej towarzyszenia Synowi Boga w przejściu do Raju? Czy był on jakimś wielkim działaczem społecznym, bogatym filantropem, uczonym teologiem, lub dobroczynnym księciem? Nie! W jaki więc sposób zasłużył on sobie na ten zaszczyt? Jak wielką cenę za to zapłacił? Czy wykonał jakieś wielki bohaterski czyn, i przez to był tak odznaczony?

Odpowiedź na te pytania jest zadziwiająca. Człowiek ten nie uczynił nic, co godne by było nagrody. Umierał on okrutną śmiercią, na którą w zupełności zasłużył. Był on łotrem. Człowiekiem, który pomagając mordercom, z bronią w ręku powstawał przeciwko władzy ustanowionej prawem. Nie zmówił ani jednej modlitwy w swoim życiu, nie wysłuchał ani jednego kazania, nigdy nie był w kościele, nie przeczytał ani jednego wiersza z Biblii, nie spowiadał się ani razu przed księdzem, nie był ochrzczony, nie był bierzmowany, nigdy nie uczestniczył w komunii.

On nigdy nie uczynił dobrego uczynku, ale całe jego życie było złe. Bezsensowna była już także jakakolwiek obietnica poprawy w jego życiu, gdyż nie miał on już więcej czasu do życia niż godzinę. Jego ręce i nogi były bardzo dobrze przybite do krzyża. Ten człowiek nie uczynił żadnej skruchy, nie szedł przez czyściec, nie uzyskał też dyspensy od żadnego papieża, bo wprost z krzyża złoczyńcy poszedł do Raju.

Jeśli więc ten człowiek uzyskał tak cudowny niezasłużony przywilej z ręki Boga, to czy i my nie możemy mieć nadziei na takie potraktowanie nas? Tym bardziej, gdy pomyślimy, że Bóg Jest Bogiem Miłości, który nie chce zguby ani jednego człowieka. Oczywiście my także możemy mieć tę nadzieję. Raj Boży jest otwarty bezpłatnie dla każdego, kto do niego wchodzi tak jak ten złoczyńca.

Jakiż był ten sposób przy pomocy którego dostał się do Raju? A w jakiż sposób my tam pójść możemy? Przecież my od razu bylibyśmy gotowi tam pójść, nawet gdybyśmy stracić mieli wszystko, co posiadamy, gdybyśmy tylko dostali to całkowite zapewnienie, że przygotowane jest dla nas miejsce chwały, które ma być dla nas na wieki.

Złoczyńca, o którym mówiliśmy, zużywał resztki swych sił i ostatnie tchnienie na bluźnienie przeciwko męczennikowi, który był tuż obok niego. Na pewno spodziewał się burzliwej odpowiedzi, ale to było daremne oczekiwanie. Żadne słowo potępienia nie wyszło z ust Pana Jezusa, ukrzyżowanego Króla, nie ukazało się także w Jego twarzy ogniste spojrzenie. Z czasem jadowite słowa złoczyńcy zaczęły przycichać, ale w tym momencie sumienie zaczęło działać. Być może że złoczyńca przypomniał sobie chwile, gdy on i jego Współtowarzysz niedoli przybijani byli do swych krzyży, on przeklinał swoich oprawców, podczas gdy Ten łagodny Król Żydowski, będąc maltretowany powiedział: „Ojcze wybacz im, bo oni nie wiedzą co czynią.”

Ten, Który wypowiadał te błogosławienne prośby, nie mógł być zwyczajnym człowiekiem, myślał w swej duszy złoczyńca. Przypominał sobie także słowa szeptane po całej Jerozolimie, że Ten oto człowiek obok niego konający w cichości, Mówił o sobie, że Jest Jedynym Prawdziwym Bogiem, Który Objawił się w ludzkim ciele, i nazywał Siebie Synem Boga. Cóż więc, gdyby to rzeczywiście była prawda? Wielu ludzi wiedziało także o cudach tego spokojnie konającego człowieka (Jezusa), nie usłyszał także nikt ordynarnych słów z Jego ust, nikt nie widział, aby On popełnił jakiekolwiek złe uczynki. Ten człowiek, zwany Jezusem nigdy nie potrzebował odwoływać swoich wypowiedzi, ani przepraszać za nieopacznie powiedziane słowo lub jakikolwiek czyn. „Czyżby to rzeczywiście mógł być Syn Boży? – myślał złoczyńca, – A te Jego słowa w których prosi o przebaczenie swym wrogom … – Tak to na pewno Jest Bóg Prawdziwy, jeśli kiedykolwiek Bóg miałby zstąpić na grzeszną ziemię, to na pewno to On Nim Jest”.

Do uszu złoczyńcy wciąż jeszcze dochodziły różne odgłosy motłochu: „Król Żydów!” „Spójrzcie na Jego koronę!” „A berło królewskie jakie ma!” „Patrzcie jaki ma tron!” – I gdy złoczyńca przysłuchiwał się tym głosom, został przekonany przez Ducha Świętego, że jest grzesznikiem i dlatego też doszedł do przekonania, że jako grzesznik sam zasłużył na taki los. Wydawało mu się dziwnym, dlaczego TEN CZŁOWIEK, wiszący na krzyżu obok, który nazywa się JEZUS, a Który przecież nic złego nie Uczynił, także musi umierać na krzyżu jak on, który jest tak złym człowiekiem. Zaczął powoli rozumieć, że gdy ten Jezus Jest na prawdę Bogiem Objawionym w ciele, SYNEM BOGA i Królem Izraela (narodu Boskiego) to na tym nie może być koniec tej sprawy. „Bóg może teraz milczy – myślał sobie – ale pewnego dnia Bóg Mu Jego królestwo da.”

Po tych rozmyślaniach złoczyńca zdobył się na zadziwiający czyn: w momencie, gdy motłoch wrzeszczał i bluźnił przeciwko niewinnie cierpiącemu rozległ się głos umierającego złoczyńcy: „PANIE, PAMIĘTAJ O MNIE, GDY WEJDZIESZ DO KRÓLESTWA TWEGO!”

Zbawiciel świata przyjął słowa te z radością. Odkrył w nich wiarę, która pojawiła się w duszy złoczyńcy. Nie było tu czasu na dobre uczynki, ani na obiecanie poprawy. Był tu tylko beznadziejny grzesznik oddający się bez wszelkich zastrzeżeń Zbawicielowi grzeszników, Który Powiedział do niego: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, DZIŚ ZE MNĄ BĘDZIESZ W RAJU”. Tak więc ten nędzny grzesznik, którego cały czas w naszej opowieści nazywamy złoczyńcą, nie potrzebował czekać na wejście do Raju. I o dziwo, szedł on razem ze Zbawicielem do tej krainy, gdzie miał widzieć i słyszeć rzeczy, o których nie miał pojęcia. I tak, umierając przymknął oczy na ten świat po to, aby ujrzeć twarz Zbawiciela i Jego głos. Otwarły się dla niego drzwi wiodące do wiecznego szczęścia, mimo, że zasłużył na najgorszą wieczną poniewierkę i karę wiecznego potępienia w jeziorze ognistym, gdzie byłby dręczony dniem i nocą na wieki wieków w ogniu i siarce.

A jakżeż sprawa przedstawia się z nami? Czy i my odkryliśmy już drogę do Boga? Jest ona dobrze widoczna i niezamglona? O, ona jest wyraźnie określona słowami: „Nie sprawiedliwymi czynami naszymi, lecz Jego łaską On zbawił nas.” „Łaską wyście zbawieni przez wiarę, a to pochodzi nie od was, bo to dar Boga.” Za dar nie płaci się, bierze go się tylko do wolnej ręki i dziękuje się Dawcy.

Tak jest i ze zbawieniem: Darem Boga jest życie wieczne przez Jezusa Chrystusa Pana Naszego.” Złoczyńca nie ofiarował nic, ani nie obiecywał niczego, ale natychmiast przyjął dar Chrystusowy, tę obietnicę wstępu do Raju, do którego też tego samego dnia wstąpił.

A jak ty możesz dostąpić tego? – Tak i ty musisz przyjść do Chrystusa jako winny i grzesznik, stwierdzając: „Ja wiem, że we mnie nie mieszka nic dobrego.” I ty nie próbuj usprawiedliwić swej przeszłości, nie rób także łatwych obietnic na przyszłość. Nie próbuj targować się z Bogiem, obiecując Mu więcej modlitw i więcej dobrych uczynków. Przez śmierć na krzyżu Chrystus zadość Uczynił wszystkim wymogom sprawiedliwości, które Żądał Bóg od grzesznika. Bóg Złożył na Chrystusa wszystkie nasze niesprawiedliwości. Jezus Chrystus Sam Poniósł nasze grzechy na własnym ciele na drzewo. Wypowiedzeniem słów: „Wykonało się” Bóg Przyjmuje każdego grzesznika, który wierzy w Jego Syna, a nie wierzy w siebie.

Jak możesz być pewnym tego, że Bóg Przyjął cię? Otóż Chrystus sam Obiecał: „Tego który do Mnie przechodzi, nie wyrzucę precz”. Powiedziane jest również w Słowie Bożym: „A tym, którzy Go przyjęli, On dał siłę aby się stali synami Bożymi”. A gdy ty pójdziesz z modlitwą do Niego, wyznając Mu, że jesteś grzesznikiem i winowajcą, On: Pan Jezus Chrystus przyjmie cię bezpłatnie i bez wszystkiego. On oczyści cię także od wszelkiego grzechu ponieważ „Krew Jezusa Chrystusa, Bożego Syna, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu”. On Zrobi z ciebie dziecko Boże, On odrodzi cię na nowo, i z tym nowym życiem dostaniesz część należną w Domu Ojca Niebieskiego.

Oto jest droga i to jedyna droga. Nikt, który idzie tą drogą wiary w Chrystusa nie może zabłądzić do Nieba, albowiem powiedziane jest: „Mocą Bożą strzeżeni” są ci co są Chrystusowi.

Proś więc Chrystusa, aby Zbawił cię teraz! Żaden nie prosił jeszcze daremnie. Złoczyńca prosił, a Chrystus Odpowiedział natychmiast. „Ktokolwiek będzie wzywał imienia Pańskiego, ten będzie zbawiony”. [RWC]

Zapraszamy na wykład

27 lutego 2017 (poniedziałek) o godz. 17.00

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

Zaprawdę powiadzam ci, DZIŚ BĘDZIESZ ZE MNĄ W RAJU

Miejsce spotkania:

Galeria Wieruszowskiego Domu Kultury, Rynek 8/9, Wieruszów

https://web.facebook.com/events/1474393859237876/

WSTĘP WOLNY

https://ia601500.us.archive.org/11/items/BedzieszwRaju2017luty27Wieruszow/27luty2017DzisZeMnaWRaju.png

https://ia601500.us.archive.org/11/items/BedzieszwRaju2017luty27Wieruszow/BedzieszwRaju2017luty27Wieruszow.pdf

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń: RLCh, ul. FABRYCZNA 18,

98-400 Wieruszów, tel. 600969527

Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony. [Dzieje Apostolskie 16,31] Jak możesz wiedzieć, czy posiadasz prawidłową wiarę? Jeśli złożyłeś swoją ufność we właściwej Osobie, W SYNU BOŻYM? – Jeśli złożyłeś w NIM ufność, znajdujesz się na słusznej drodze. Nie chodzi tu o głębię Twojej wiary, lecz o niezawodność i wiarygodność Osoby, w której złożyłeś swe zaufanie. Jeden może uchwycić się Chrystusa kurczowym uściskiem tonącego, podczas gdy drugi dotknie jedynie skraju Jego szaty – obaj są jednakowo bezpieczni. Jeden i drugi opierają się na wiecznej i niewzruszonej skuteczności dokonanego przez Niego dzieła. Na tym polega uwierzenie w Niego.

Upewnij się, że ufność Twa nie spoczywa w uczynkach, obrzędach i ceremoniach religijnych, uczuciach czy moralnym treningu. Mogą one nawet stanowić trzon Twojej wiary, a i tak zginiesz na wieki. Najsłabsza wiara w Chrystusa gwarantuje wieczne zbawienie, podczas gdy najbardziej niezachwiana wiara w samego siebie nic nie daje, a ostatecznie wiedzie na wieczne potępienie.

"Wierzę w Niego", wyznała mi kiedyś pewna dziewczyna, "ale gdy mnie pytają, czy jestem zbawiona, nie lubię mówić, że ‚tak’, gdyż boję się, że mogłabym skłamać". Dziewczyna ta była córką prowincjonalnego rzeźnika. Jej ojciec nie wrócił jeszcze z targu, gdzie zwykle nabywał zwierzęta na ubój. Zwróciłem się do niej zatem: "Gdybyś zapytała swego ojca, ile owiec dzisiaj kupił, na co on odpowiedziałby dziesięć, a potem któryś z sąsiadów zapytałby ciebie o to samo, a ty odpowiedziałabyś: ‚nie mogę powiedzieć, bo nie chcę kłamać’ – czy to byłoby w porządku?". Stojąca obok matka dziewczyny zareagowała z irytacją: "Jak to! Przecież w ten sposób własnego ojca uczyniłaby kłamcą!".

Mówiąc: "Wierzę w Niego, ale nie lubię mówić, że jestem zbawiona, gdyż boję się, że mogłabym skłamać", dziewczyna ta nieświadomie rzucała zły cień na Chrystusa. On sam bowiem zapewnił: "Kto wierzy we mnie, ma życie wieczne" [Biblia: Ew. Jana 6:47].

Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. [Biblia: List do Efezjan 2:8-9]

CO MASZ ZATEM CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?

Szukajcie Pana, póki daje się znaleźć; wzywajcie Go, póki blisko jest. Niech opuści bezprawny drogę swoją, a człowiek nieprawy myśli swoje i niech się nawróci do Pana … [Biblia: Izajasza 55:6-7]

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.

Pan Jezus Chrystus – Jedyny bez grzechu – wziął na siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa. Jak?

UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA A BĘDZIESZ ZBAWIONY!