Zaproszenie na ewangelizację pt.: Pojednajcie się z Bogiem -> 28V – Ostrzeszów – Ewangelizacja

POJEDNAJCIE

się zBOGIEM

Pewne towarzystwo ubezpieczeniowe posługiwało się hasłem reklamowym: "O jutrze decydujesz dzisiaj!". O jakim jutrze? – Wyraźnie chodziło tutaj o materialne sprawy doczesnego życia. Nasze życie naznaczone jest decyzjami, które musimy podejmować, a z których niejedna wywiera wpływ na całą naszą przyszłość na ziemi. Błędne decyzje mogą być nieodwracalne i wpływać na całe nasze życie.

Co w takim razie mamy powiedzieć o decyzji, której skutki wykraczają daleko poza teraźniejsze życie? Pomyśl o pojednaniu z Bogiem, pomyśl o zbawieniu. W tej kwestii rozstrzygasz już dzisiaj – i to na całą wieczność! Dlatego apostoł Paweł napominał: "w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem" oraz: "Oto teraz dzień zbawienia" (2. list do Koryntian 5,20; 6,2).

Podobnie Salomon ostrzega Cię, że po śmierci nie ma mowy o zmianie położenia: "Drzewo (…) tam leży, gdzie pada" (Kaznodziei 11,3), a prorok Amos wzywa: "Przygotuj się na spotkanie Twojego Boga!"

Zanim Bóg zbawi człowieka, przekonuje go o grzechu. Nie chodzi o to, że człowiek mawia: „Tak, my wszyscy jesteśmy grzesznikami, wiem o tym!”. Duch Święty przekonuje Ciebie w sercu, o tym, że bardzo długo żyłeś w zaciętym buncie i wojnie przeciwko Bogu, i że Twoje grzechy są tak liczne, tak wielkie, tak brudne, tak „czarne”, że osiągnięcie Bożej łaski i miłosierdzia leży poza twoją mocą.

Czy doświadczyłeś już kiedyś tego? Czy zobaczyłeś już siebie samego jako całkowicie nie nadającego się do nieba i przebywania w obecności Boga? Czy zauważasz, że nie ma żadnej dobrej rzeczy w Tobie, nic pozytywnego co można by zaliczyć na Twój „rachunek”, że cała droga którą podążałeś to umiłowanie rzeczy, których Bóg nienawidzi, i nienawidzenie rzeczy które są miłe Bogu?

Czy to spostrzeżenie złamało Twoje serce przed Bogiem? Czy płakałeś z tego powodu, że tak bardzo marnotrawiłeś Boże miłosierdzie, używałeś w złym celu Bożych błogosławieństw, zaniedbywałeś Boże Słowo, i nie dawałeś Bogu należnego Jemu miejsca we wszystkich Twoich myślach, pragnieniach i życiu? Jeśli tego jeszcze nie zauważyłeś i jeszcze tego nie zrozumiałeś osobiście, wtedy na dziś, nie ma żadnej nadziei dla Ciebie, ponieważ Bóg powiedział: „JEŚLI NIE BĘDZIECIE POKUTOWAĆ, WSZYSCY także POGINIECIE” (Ewangelia Łukasza 13,3). Dlatego, jeśli umarłbyś w obecnym stanie, będziesz zgubiony na wieki. Ale jeśli zostałeś doprowadzony do zrozumienia, że grzech jest Twoim największym wrogiem, że obrażanie Boga jest Twoim największym nieszczęściem, i że Twoim największym pragnieniem teraz jest podobać się Bogu i czcić Go, wtedy jest nadzieja dla Ciebie. „… przyszedł Syn człowieczy, aby szukać i zbawić, to co było zginęło (Ewangelia Łukasza 19,10).

I On zbawi Cię, jeśli zastanie Ciebie gotowego do złożenia broni, którą walczyłeś przeciwko Niemu, poddaj się pod Jego Panowanie, podporządkuj Mu się we wszystkim, we wszystkich, najmniejszych nawet szczegółach swojego życia, poddaj się pod Jego pełną kontrolę. Pojednaj się z Bogiem, przestań Go zwalczać.

Jego krew może zmyć każdy brud. Jego łaska może podtrzymać najsłabszego. Jego moc może uwolnić zmęczonego i kuszonego „oto teraz dzień przyjemny, oto teraz dzień zbawienia” (2. list do Koryntian 6,2).

Pewien młody Holender poszedł drogą syna marnotrawnego (Ewangelia Łukasza 15.). Gdy już wydał wszystko co miał, wstąpił do wojska, które stacjonowało w Indonezji. Stamtąd napisał do swego ojca, prosząc go pilnie o pieniądze. Po kilku tygodniach nadszedł oczekiwany list, ale ponieważ w kopercie nie było niczego, co przypominałoby pieniądze lub informacje o przekazie, nie czytając zmiął go niedbale i wrzucił gdzieś między swoje szpargały. Kilka miesięcy później ciężko zachorował. Przypomniał mu się list, którego, jak dotąd, w ogóle nie przeczytał. Towarzyszący mu
sanitariusz odszukał go i przyniósł.

Czytał w nim: "Zleciłem kapitanowi P., aby, o ile chcesz rozstać się z armią,

zabrał Cię na swój statek – mo-

żesz nim wrócić do domu. Tu-

taj znajdziesz dobre zakwa-

terowanie. Tylko, jeszcze

przed 28. maja odezwij

się do tego kapitana…".

Choremu pot wystąpił na czoło. Było po 28. maja. Już za późno. Jak wielu ludzi do dziś lekceważy Boże poselstwo miłości, które On do nich posyła! "Oto teraz dzień zbawienia" i dlatego "w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem!" (2. List do Koryntian 6,2; 5,20).

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.

CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?

Pan Jezus Chrystus, Jedyny bez grzechu, wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.

Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA,

A BĘDZIESZ ZBAWIONY!(Dzieje Apostolskie 16:31)

28 maja 2018 (poniedziałek)

o godz. 18.00

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne:

POJEDNAJCIE

się zBOGIEM

Miejsce spotkania:

DWOREK 1885 – Sala Klubowa

ul. Kaliska 7/9, Ostrzeszów, WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz rozpocząć korespondencyjny kurs biblijny lub otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz lub zadzwoń: Czytaj Biblię, skrytka 31, 63-500 Ostrzeszów, tel. 791214963, mat18_20

przygotuj się na spotkanie twojego Boga (Amos 4:12) prepare to meet thy God ! فاستعد للقاء الهكيا

Powtórne Przyjście Pana Jezusa Chrystusa i związane z tym wydarzenia

LARGE-TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.docx

LARGE-TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-1.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-1.pdf

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-2.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-2.pdf

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.pdf

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.doc

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.docx

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.odt

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.pdf

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-wb.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-1.pdf

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-2.pdf

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-2.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-1.docx

Reklamy

Pojednajcie się z Bogiem – 28V – Ostrzeszów – Ewangelizacja

POJEDNAJCIE

się zBOGIEM

Pewne towarzystwo ubezpieczeniowe posługiwało się hasłem reklamowym: "O jutrze decydujesz dzisiaj!". O jakim jutrze? – Wyraźnie chodziło tutaj o materialne sprawy doczesnego życia. Nasze życie naznaczone jest decyzjami, które musimy podejmować, a z których niejedna wywiera wpływ na całą naszą przyszłość na ziemi. Błędne decyzje mogą być nieodwracalne i wpływać na całe nasze życie.

Co w takim razie mamy powiedzieć o decyzji, której skutki wykraczają daleko poza teraźniejsze życie? Pomyśl o pojednaniu z Bogiem, pomyśl o zbawieniu. W tej kwestii rozstrzygasz już dzisiaj – i to na całą wieczność! Dlatego apostoł Paweł napominał: "w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem" oraz: "Oto teraz dzień zbawienia" (2. list do Koryntian 5,20; 6,2).

Podobnie Salomon ostrzega Cię, że po śmierci nie ma mowy o zmianie położenia: "Drzewo (…) tam leży, gdzie pada" (Kaznodziei 11,3), a prorok Amos wzywa: "Przygotuj się na spotkanie Twojego Boga!"

Zanim Bóg zbawi człowieka, przekonuje go o grzechu. Nie chodzi o to, że człowiek mawia: „Tak, my wszyscy jesteśmy grzesznikami, wiem o tym!”. Duch Święty przekonuje Ciebie w sercu, o tym, że bardzo długo żyłeś w zaciętym buncie i wojnie przeciwko Bogu, i że Twoje grzechy są tak liczne, tak wielkie, tak brudne, tak „czarne”, że osiągnięcie Bożej łaski i miłosierdzia leży poza twoją mocą.

Czy doświadczyłeś już kiedyś tego? Czy zobaczyłeś już siebie samego jako całkowicie nie nadającego się do nieba i przebywania w obecności Boga? Czy zauważasz, że nie ma żadnej dobrej rzeczy w Tobie, nic pozytywnego co można by zaliczyć na Twój „rachunek”, że cała droga którą podążałeś to umiłowanie rzeczy, których Bóg nienawidzi, i nienawidzenie rzeczy które są miłe Bogu?

Czy to spostrzeżenie złamało Twoje serce przed Bogiem? Czy płakałeś z tego powodu, że tak bardzo marnotrawiłeś Boże miłosierdzie, używałeś w złym celu Bożych błogosławieństw, zaniedbywałeś Boże Słowo, i nie dawałeś Bogu należnego Jemu miejsca we wszystkich Twoich myślach, pragnieniach i życiu? Jeśli tego jeszcze nie zauważyłeś i jeszcze tego nie zrozumiałeś osobiście, wtedy na dziś, nie ma żadnej nadziei dla Ciebie, ponieważ Bóg powiedział: „JEŚLI NIE BĘDZIECIE POKUTOWAĆ, WSZYSCY także POGINIECIE” (Ewangelia Łukasza 13,3). Dlatego, jeśli umarłbyś w obecnym stanie, będziesz zgubiony na wieki. Ale jeśli zostałeś doprowadzony do zrozumienia, że grzech jest Twoim największym wrogiem, że obrażanie Boga jest Twoim największym nieszczęściem, i że Twoim największym pragnieniem teraz jest podobać się Bogu i czcić Go, wtedy jest nadzieja dla Ciebie. „… przyszedł Syn człowieczy, aby szukać i zbawić, to co było zginęło (Ewangelia Łukasza 19,10).

I On zbawi Cię, jeśli zastanie Ciebie gotowego do złożenia broni, którą walczyłeś przeciwko Niemu, poddaj się pod Jego Panowanie, podporządkuj Mu się we wszystkim, we wszystkich, najmniejszych nawet szczegółach swojego życia, poddaj się pod Jego pełną kontrolę. Pojednaj się z Bogiem, przestań Go zwalczać.

Jego krew może zmyć każdy brud. Jego łaska może podtrzymać najsłabszego. Jego moc może uwolnić zmęczonego i kuszonego „oto teraz dzień przyjemny, oto teraz dzień zbawienia” (2. list do Koryntian 6,2).

Pewien młody Holender poszedł drogą syna marnotrawnego (Ewangelia Łukasza 15.). Gdy już wydał wszystko co miał, wstąpił do wojska, które stacjonowało w Indonezji. Stamtąd napisał do swego ojca, prosząc go pilnie o pieniądze. Po kilku tygodniach nadszedł oczekiwany list, ale ponieważ w kopercie nie było niczego, co przypominałoby pieniądze lub informacje o przekazie, nie czytając zmiął go niedbale i wrzucił gdzieś między swoje szpargały. Kilka miesięcy później ciężko zachorował. Przypomniał mu się list, którego, jak dotąd, w ogóle nie przeczytał. Towarzyszący mu
sanitariusz odszukał go i przyniósł.

Czytał w nim: "Zleciłem kapitanowi P., aby, o ile chcesz rozstać się z armią,

zabrał Cię na swój statek – mo-

żesz nim wrócić do domu. Tu-

taj znajdziesz dobre zakwa-

terowanie. Tylko, jeszcze

przed 28. maja odezwij

się do tego kapitana…".

Choremu pot wystąpił na czoło. Było po 28. maja. Już za późno. Jak wielu ludzi do dziś lekceważy Boże poselstwo miłości, które On do nich posyła! "Oto teraz dzień zbawienia" i dlatego "w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem!" (2. List do Koryntian 6,2; 5,20).

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.

CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?

Pan Jezus Chrystus, Jedyny bez grzechu, wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.

Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA,

A BĘDZIESZ ZBAWIONY!(Dzieje Apostolskie 16:31)

28 maja 2018 (poniedziałek)

o godz. 18.00

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne:

POJEDNAJCIE

się zBOGIEM

Miejsce spotkania:

DWOREK 1885 – Sala Klubowa

ul. Kaliska 7/9, Ostrzeszów, WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz rozpocząć korespondencyjny kurs biblijny lub otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz lub zadzwoń: Czytaj Biblię, skrytka 31, 63-500 Ostrzeszów, tel. 791214963, mat18_20

LARGE-TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.docx

LARGE-TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-1.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-1.pdf

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-2.docx

PLAKAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-2.pdf

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.pdf

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.doc

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.docx

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.odt

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.pdf

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-wb.docx

28. maja 2018 – ewangelizacja w Ostrzeszowie: Pojednajcie się z Bogiem!

POJEDNAJCIE

się zBOGIEM

Pewne towarzystwo ubezpieczeniowe posługiwało się hasłem reklamowym: "O jutrze decydujesz dzisiaj!". O jakim jutrze? – Wyraźnie chodziło tutaj o materialne sprawy doczesnego życia. Nasze życie naznaczone jest decyzjami, które musimy podejmować, a z których niejedna wywiera wpływ na całą naszą przyszłość na ziemi. Błędne decyzje mogą być nieodwracalne i wpływać na całe nasze życie.

Co w takim razie mamy powiedzieć o decyzji, której skutki wykraczają daleko poza teraźniejsze życie? Pomyśl o pojednaniu z Bogiem, pomyśl o zbawieniu. W tej kwestii rozstrzygasz już dzisiaj – i to na całą wieczność! Dlatego apostoł Paweł napominał: "w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem" oraz: "Oto teraz dzień zbawienia" (2. list do Koryntian 5,20; 6,2).

Podobnie Salomon ostrzega Cię, że po śmierci nie ma mowy o zmianie położenia: "Drzewo (…) tam leży, gdzie pada" (Kaznodziei 11,3), a prorok Amos wzywa: "Przygotuj się na spotkanie Twojego Boga!"

Zanim Bóg zbawi człowieka, przekonuje go o grzechu. Nie chodzi o to, że człowiek mawia: „Tak, my wszyscy jesteśmy grzesznikami, wiem o tym!”. Duch Święty przekonuje Ciebie w sercu, o tym, że bardzo długo żyłeś w zaciętym buncie i wojnie przeciwko Bogu, i że Twoje grzechy są tak liczne, tak wielkie, tak brudne, tak „czarne”, że osiągnięcie Bożej łaski i miłosierdzia leży poza twoją mocą.

Czy doświadczyłeś już kiedyś tego? Czy zobaczyłeś już siebie samego jako całkowicie nie nadającego się do nieba i przebywania w obecności Boga? Czy zauważasz, że nie ma żadnej dobrej rzeczy w Tobie, nic pozytywnego co można by zaliczyć na Twój „rachunek”, że cała droga którą podążałeś to umiłowanie rzeczy, których Bóg nienawidzi, i nienawidzenie rzeczy które są miłe Bogu?

Czy to spostrzeżenie złamało Twoje serce przed Bogiem? Czy płakałeś z tego powodu, że tak bardzo marnotrawiłeś Boże miłosierdzie, używałeś w złym celu Bożych błogosławieństw, zaniedbywałeś Boże Słowo, i nie dawałeś Bogu należnego Jemu miejsca we wszystkich Twoich myślach, pragnieniach i życiu? Jeśli tego jeszcze nie zauważyłeś i jeszcze tego nie zrozumiałeś osobiście, wtedy na dziś, nie ma żadnej nadziei dla Ciebie, ponieważ Bóg powiedział: „JEŚLI NIE BĘDZIECIE POKUTOWAĆ, WSZYSCY także POGINIECIE” (Ewangelia Łukasza 13,3). Dlatego, jeśli umarłbyś w obecnym stanie, będziesz zgubiony na wieki. Ale jeśli zostałeś doprowadzony do zrozumienia, że grzech jest Twoim największym wrogiem, że obrażanie Boga jest Twoim największym nieszczęściem, i że Twoim największym pragnieniem teraz jest podobać się Bogu i czcić Go, wtedy jest nadzieja dla Ciebie. „… przyszedł Syn człowieczy, aby szukać i zbawić, to co było zginęło (Ewangelia Łukasza 19,10).

I On zbawi Cię, jeśli zastanie Ciebie gotowego do złożenia broni, którą walczyłeś przeciwko Niemu, poddaj się pod Jego Panowanie, podporządkuj Mu się we wszystkim, we wszystkich, najmniejszych nawet szczegółach swojego życia, poddaj się pod Jego pełną kontrolę. Pojednaj się z Bogiem, przestań Go zwalczać.

Jego krew może zmyć każdy brud. Jego łaska może podtrzymać najsłabszego. Jego moc może uwolnić zmęczonego i kuszonego „oto teraz dzień przyjemny, oto teraz dzień zbawienia” (2. list do Koryntian 6,2).

Pewien młody Holender poszedł drogą syna marnotrawnego (Ewangelia Łukasza 15.). Gdy już wydał wszystko co miał, wstąpił do wojska, które stacjonowało w Indonezji. Stamtąd napisał do swego ojca, prosząc go pilnie o pieniądze. Po kilku tygodniach nadszedł oczekiwany list, ale ponieważ w kopercie nie było niczego, co przypominałoby pieniądze lub informacje o przekazie, nie czytając zmiął go niedbale i wrzucił gdzieś między swoje szpargały. Kilka miesięcy później ciężko zachorował. Przypomniał mu się list, którego, jak dotąd, w ogóle nie przeczytał. Towarzyszący mu
sanitariusz odszukał go i przyniósł.

Czytał w nim: "Zleciłem kapitanowi P., aby, o ile chcesz rozstać się z armią,

zabrał Cię na swój statek – mo-

żesz nim wrócić do domu. Tu-

taj znajdziesz dobre zakwa-

terowanie. Tylko, jeszcze

przed 28. maja odezwij

się do tego kapitana…".

Choremu pot wystąpił na czoło. Było po 28. maja. Już za późno. Jak wielu ludzi do dziś lekceważy Boże poselstwo miłości, które On do nich posyła! "Oto teraz dzień zbawienia" i dlatego "w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem!" (2. List do Koryntian 6,2; 5,20).

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.

CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?

Pan Jezus Chrystus, Jedyny bez grzechu, wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.

Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA,

A BĘDZIESZ ZBAWIONY!(Dzieje Apostolskie 16:31)

28 maja 2018 (poniedziałek)

o godz. 18.00

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne:

POJEDNAJCIE

się zBOGIEM

Miejsce spotkania:

DWOREK 1885 – Sala Klubowa

ul. Kaliska 7/9, Ostrzeszów, WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz rozpocząć korespondencyjny kurs biblijny lub otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz lub zadzwoń: Czytaj Biblię, skrytka 31, 63-500 Ostrzeszów, tel. 791214963, mat18_20

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.doc

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.docx

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.odt

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow-PRINT.pdf

Pojednajcie się z Bogiem, Ostrzeszów 28 maja 2018 g. 18

POJEDNAJCIE

się zBOGIEM

Pewne towarzystwo ubezpieczeniowe posługiwało się hasłem reklamowym: "O jutrze decydujesz dzisiaj!". O jakim jutrze? – Wyraźnie chodziło tutaj o materialne sprawy doczesnego życia. Nasze życie naznaczone jest decyzjami, które musimy podejmować, a z których niejedna wywiera wpływ na całą naszą przyszłość na ziemi. Błędna decyzja może być nieodwracalna i wpływać na całe nasze życie.

Co w takim razie mamy powiedzieć o decyzji, której skutki wychodzą daleko poza teraźniejsze życie? Pomyśl o pojednaniu z Bogiem, pomyśl o zbawieniu. W tej kwestii rozstrzygasz już dzisiaj – i to na całą wieczność! Dlatego apostoł Paweł napominał: "w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem" oraz: "Oto teraz dzień zbawienia" (2. Koryntian 5,20; 6,2).

Podobnie Salomon ostrzega Cię, że po śmierci nie ma mowy o zmianie położenia: "Drzewo (…) tam leży, gdzie pada" (Kaznodziei 11,3), a prorok Amos wzywa: "Przygotuj się na spotkanie twojego Boga!"

Zanim Bóg zbawi człowieka, Przekonuje go o grzechu. Nie chodzi o to, że człowiek taki mówi wszystkim „Tak, my wszyscy jesteśmy grzesznikami, wiem o tym!”. Chodzi o to, że Duch Święty przekonuje Ciebie w sercu, o tym, że bardzo długo żyłeś w zażartym buncie i wojnie przeciwko Bogu, i że Twoje grzechy są tak liczne, tak wielkie, tak brudne, tak „czarne”, że jesteś poza możliwościami osiągnięcia z własnej mocy, Bożej łaski i miłosierdzia.

Czy doświadczyłeś już kiedyś tego? Czy zobaczyłeś już siebie samego jako całkowicie nie nadającego się do nieba i przebywania w obecności Boga? Czy zauważasz, że nie ma żadnej dobrej rzeczy w tobie, nic pozytywnego co można by zaliczyć na twój „rachunek”, że cała droga którą podążałeś to kochanie rzeczy których Bóg nienawidzi, i nienawidzenie rzeczy które są miłe Bogu?

Czy to spostrzeżenie złamało Twoje serce przed Bogiem? Czy płakałeś z tego powodu, że tak bardzo marnowałeś Boże miłosierdzie, używałeś w złym celu Bożych błogosławieństw, zaniedbywałeś Boże Słowo, i nie dawałeś Bogu należnego Jemu miejsca we wszystkich Twoich myślach, pragnieniach i życiu? Jeśli tego jeszcze nie zauważyłeś i jeszcze tego nie zrozumiałeś osobiście, wtedy na dzień dzisiejszy, nie ma żadnej nadziei dla ciebie, ponieważ Bóg powiedział, „JEŚLI NIE BĘDZIECIE POKUTOWAĆ, WSZYSCY także POGINIECIE” (Ew. Łukasza 13,3). Dlatego, jeśli umarłbyś w obecnym stanie, będziesz zgubiony na wieki. Ale jeśli zostałeś doprowadzony do zrozumienia, że grzech jest Twoim największym wrogiem, że obrażanie Boga jest Twoim największym nieszczęściem, i że Twoim największym pragnieniem teraz jest podobać się Bogu i czcić Go, wtedy jest nadzieja dla Ciebie. „… przyszedł Syn człowieczy, aby szukać i zbawić, to co było zginęło (Ew. Łukasza 19,10).

I On zbawi Cię, jeśli zastanie Ciebie gotowego do złożenia broni którą walczyłeś przeciwko Niemu, poddaj się pod Jego Panowanie, podporządkuj Mu się we wszystkim, we wszystkich, najmniejszych nawet szczegółach swojego życia poddaj się pod Jego pełną kontrolę. Pojednaj się z Bogiem, przestań Go zwalczać.

Jego krew może zmyć największy brud. Jego łaska może wesprzeć i utrzymać najsłabszego. Jego moc może uwolnić zmęczonego i kuszonego „oto teraz dzień przyjemny, oto teraz dzień zbawienia” (2 Koryntian 6,2).

Pewien młody Holender poszedł drogą syna marnotrawnego (Ew. Łukasza 15). Gdy już wydał wszystko co miał, wstąpił do wojska, które stacjonowało w Indonezji. Stamtąd napisał do swego ojca, prosząc go pilnie o pieniądze. Po kilku tygodniach nadszedł oczekiwany list, ale ponieważ w kopercie nie było niczego, co przypominałoby pieniądze lub informacje o przekazie, nie czytając zmiął go niedbale i wrzucił gdzieś między swoje szpargały.

Kilka miesięcy później ciężko zachorował. Przypomniał mu się list, którego, jak dotąd, w ogóle nie przeczytał.

Towarzyszący mu sanitariusz odszukał go i przyniósł.

Czytał w nim: "Zleciłem kapitanowi P., aby,

o ile chcesz rozstać się z armią, zabrał

cię na swój statek – możesz nim

wrócić do domu. Tutaj znajdziesz

dobre zakwaterowanie.

Tylko, jeszcze przed 28.

maja odezwij się do

tego kapitana…".

Choremu pot wystąpił na czoło. Było po 28. maja. Było za późno. Jak wielu ludzi do dziś lekceważy Boże poselstwo miłości, które On do nich posyła! "Oto teraz dzień zbawienia" i dlatego "w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem!" (2. List do Koryntian 6,2; 5,20).

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.

CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?

Pan Jezus Chrystus, Jedyny bez grzechu, wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.

Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA,

A BĘDZIESZ ZBAWIONY!(Dzieje 16:31)

28 maja 2018 (poniedziałek)

o godz. 18.00

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne:

POJEDNACIE

się zBOGIEM

Miejsce spotkania:

DWOREK 1885 – Sala Klubowa

ul. Kaliska 7/9, Ostrzeszów, WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz rozpocząć korespondencyjny kurs biblijny lub otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń: Czytaj Biblię, skrytka 31, 63-500 Ostrzeszów, tel. 791214963, mat18_20

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-PojednajcieSieZBogiem-Ostrzeszow.pdf

27 marca ewangelizacja Kępno, g. 18.00 KOK, ul. Broniewskiego, tytuł: Bóg nie umarł

Bóg nie umarł

W roku 1882 słynny niemiecki filozof Friedrich Nietzsche po raz pierwszy użył określenia „Bóg jest martwy”. Od tamtego czasu termin ten stał się mottem dla ateistów, którzy poświęcają swoje życie i intelektualne zdolności, aby zaprzeczyć istnieniu Boga, pozbyć się go i usunąć go ze swoich sumień. Znani ateiści, to Bertrand Russell, Jean-Paul Sartre, czy obecnie żyjący Richard Dawkins. Czy dzięki ich staraniom Bóg stracił swoją moc, albo przestał istnieć? Oczywiście, NIE!
Oto siedem dowodów na to, że Bóg istnieje i działa w obecnym czasie:
1. Stworzyciel. Czy uwierzyłbym, gdyby ktoś mi powiedział, że istnieje dom, który zaprojektował się i zbudował bez udziału człowieka?
Oczywiście, nie. A samochód,
który powstał bez linii
produkcyjnej?
Także, nie.
Jeśli nie wierzymy,

że przedmioty codziennego użytku powstają same, to jak można wierzyć, że daleko bardziej skomplikowany wszechświat powstał bez twórczej inteligencji i planu wielkiego Stwórcy?
2. Projektant. Ewolucja, to słowo, które zrobiło wielką karierę w XX wieku. Twierdzi się, że w ciągu miliardów lat świat na drodze przypadku doszedł do obecnego poziomu rozwoju. Z doświadczenia wiemy, że opuszczone domy i ogrody niszczeją i tracą swoje piękno. Tym bardziej więc, czy tak skomplikowane urządzenia jak ucho, oko czy mózg mogły powstać na drodze przypadku? Czy to raczej nie ręka Boga uczyniła wszystko w jednej chwili? Jak mógłby powstać podobny do ucha mikrofon, podobna do oka kamera, czy podobny do mózgu komputer gdyby nie pracowała nad tym ludzka twórcza inteligencja?
3. Źródło życia. Pośród wszystkich osiągnieć technicznych, czy medycznych człowieka nie ma skonstruowania życia. Specjaliści potrafią co prawda przeszczepiać, zmieniać kod genetyczny, doprowadzić do zapłodnienia pozaustrojowego, ale nie potrafią stworzyć życia. To może tylko Bóg. Aaron na rozkaz Boga uderzył swoją laską w piach, a ten zamienił się w komary. Czarownicy egipscy nie potrafili tego uczynić.
4. Moralność. Istnienie dobra i zła to niezaprzeczalne potwierdzenie istnienia Boga, który jest dobry. Skąd wiedzielibyśmy, że coś jest dobre, gdyby Bóg wcześniej nie zapisał swego Prawa w naszych sercach? Jeśli nie byłoby Boga, to na jakiej podstawie moglibyśmy powiedzieć, że coś jest niemoralne? Co byłoby miarą moralności? Czy bez odniesienia do Boga czynienie dobra miałoby jakiekolwiek znaczenie?
5. Spełnione proroctwa. Pismo Święte zawiera setki przepowiedni, które spełniły się w niezaprzeczalny sposób. Jedna z nich, to zapowiedź powrotu Żydów do Jerozolimy i odbudowa zburzonej świątyni. Proroctwo zostało wypowiedziane przez Izajasza około roku 712 p.n.e. (Księga Izajasza 44, 28). Prorok podał nawet imię króla babilońskiego, który miał to zainicjować. Był nim Cyrus, który urodził się około 200 lat po pojawieniu się proroctwa. W roku 538 p.n.e. król Cyrus wydał edykt o odbudowie świątyni (Księga Ezdrasza 1, 1-8).
6. Zmartwychwstanie. Powstanie z martwych było przepowiadane przez proroków Starego Testamentu (Psalm 16, 10), a także przez samego Jezusa (Mateusz 12, 40; 20, 19). Fakt zmartwychwstania potwierdzają: Mateusz, Marek, Łukasz, Jan, Paweł i Piotr. Zmartwychwstałego Chrystusa widziało także 500 osób jednocześnie, o czym wspomina apostoł Paweł w Liście do Koryntian. Większość świadków tego wydarzenia żyła jeszcze w czasie, kiedy ten list był w obiegu.
7. Miliony ludzi na przestrzeni wieków doświadczyło duchowej przemiany na skutek osobistego zaufania Jezusowi Chrystusowi. Radość i pewność zbawienia, która emanuje z ludzi wierzących jest żywym świadectwem realnej obecności Boga i mocy jaka płynie z Biblii.
W Piśmie Świętym Bóg nazwany jest nieśmiertelnym. Bóg nie może umrzeć. Nie ma początku ani końca. Dlatego Bóg posłał swego Syna, który urodził się jako człowiek, aby mógł umrzeć za grzechy świata, a potem po trzech dniach powstać z martwych. Bóg nie umarł! Bóg żyje! Czy nie chciałbyś tego doświadczyć?

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.
CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?
Pan Jezus Chrystus, Jedyny bez grzechu, wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.
Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA,
A BĘDZIESZ ZBAWIONY! (Dzieje 16:31)

27 marca 2018 (wtorek)
o godz. 18.00
ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
Bóg
nie umarł
Miejsce spotkania:
KOK -KĘPIŃSKI OŚRODEK KULTURY
ul. Broniewskiego 5, KĘPNO, WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz rozpocząć korespondencyjny kurs biblijny lub otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:
R.L.Ch., ul. Fabryczna 18, 98-400 Wieruszów,
tel. 600969527 | mat18_20

zapraszamy na ewangelizacyjny wykład pt.:

BÓG nie umarł

wykład odbędzie się 27 marca (wtorek) 2018
godz. 18.00
KOK – Kępiński Ośrodek Kultury
Kępno, ul. Broniewskiego 5
tel. 600969527

https://web.facebook.com/events/1200786023389914/

seks przed ślubem

Co Pan myśli o seksie przed ślubem?

Jest jeden PAN: 1 Koryntian 8:6 (6): dla nas jest jeden Bóg, Ojciec, z którego wszystko, a my w nim, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko, a my przez niego. [1 Koryntian 8]

Co Pan Jezus myśli o seksie przed ślubem?

(4): Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.

Co Pan Jezus myśli o seksie przed ślubem?

Efezjan 5:31+32 | (31): Dlatego opuści człowiek swego ojca i matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą dwoje jednym ciałem. (32): Tajemnica to wielka, lecz ja mówię w odniesieniu do Chrystusa i kościoła. [Efezjan 5]
Jak widać jest tu wyraźna kolejność. Najpierw opuszczenie rodziców. Potem złączenie małżonków.
Też widać, że jest to odbicie relacji między Chrystusem a ludźmi wierzącymi.
W Biblii ludzie wierzący są nazwani oblubienicą, albo narzeczoną Chrystusa.
Natomiast ludzie, którzy pogardzili Chrystusem, są określeni jako wszetecznica, nierządnica.
Ten obraz pokazuje, że według Biblii, zbawienie jest nieutracalne, tak jak niezachwiana jest wierność Chrystusa wobec Jego narzeczonej, czyli ludzi wierzących.
Widać to wyraźnie w 2 Koryntian 11:2 gdzie Paweł mówi o wierzących w Chrystusa (2): zaślubiłem was bowiem jednemu mężowi, aby przedstawić was Chrystusowi jako czystą dziewicę [2 Kor 11]

Co Pan Jezus myśli o seksie przed ślubem?

Jeśli ta dziewica ma być dziewicą czystą, to oczywiste jest, że nie ma mowy o tym aby przed ślubem z Chrystusem łączyła się z kimkolwiek innym, chyba, że nie jest wierna Chrystusowi – wtedy będzie to wszetecznica, czyli odpowiednik ludzi, którzy wzgardzili Panem Jezusem choć o Nim usłyszeli.

Ślub to zawarcie małżeństwa. Po ślubie jest małżeństwo. Małżeństwo ma to do siebie, że opiera się na zasadzie, że mąż daje 100% a oczekuje od żony 0% – tak jak Chrystus dał samego siebie za wierzących ludzi, nie oczekując nic w zamian.
Jeśli żona kocha męża, to działa to tak, że żona daje z siebie 100% a nie oczekuje od męża nic.
Tylko wtedy małżeństwo warto brać pod uwagę, jeśli obie strony mają takie nastawienie.
Miłość cementująca małżeństwo, to nie uczucie.
Bóg jest miłością.
W Kaznodziei 4:12 jest powiedziane, że małżeństwo to potrójny sznur.
Jest to sznur gdzie jest spleciony mąż, żona i jako trzeci jest Bóg – wtedy sznur ma szansę na to, że tak łatwo się nie zerwie (12): A jeśli kto przemaga jednego, to dwaj stawią mu czoła, a potrójny sznur nie rozerwie się tak łatwo. [Koh 4]. Taki sznur – jeśli Bóg jest spoiwem – nie rozerwie się. Jeśli małżonkowie trzymają się Boga – to związek jest trwały.
Ludzie wierzący w imię Pana Jezusa Chrystusa są obecnie w oczekiwaniu aż ich narzeczony, czyli Pan Jezus, przyjdzie i weźmie ich do siebie do nieba.
Zanim się to stanie, czekają będąc na ziemi.
Jednak na ziemi jest ludziom bożym dany przywilej aby mieć „niebo na ziemi” w dwóch przypadkach.

Po pierwsze – kiedy dwóch lub trzech zgromadzonych jest do imienia Pana Jezusa, wtedy Osobiście Pan Jezus jest w centrum ich zgromadzenia.
Tam gdzie jest Pan Jezus, tam jest niebo.
Zgromadzenie do imienia Pana Jezusa jest czasem, kiedy wierzący uczestniczą w tym co jest niebem na ziemi.

Po drugie – kiedy wierzący mąż, poślubia wierzącą żonę, tworzą potrójny sznur małżeństwa, gdzie oprócz Pana Jezusa wraz z Panem Jezusem spleciony jest mąż i żona.
Chrześcijańskie małżeństwo to jest niebo na ziemi.
Małżeństwa są robione w niebie i tu na ziemi są niebem na ziemi.
Oczywiście chrześcijańskie małżeństwo będące na zgromadzeniu do imienia Pana Jezusa uczestniczy w znacznie większych przywilejach, i nie ma lepszego czasu i miejsca w oczekiwaniu na przyjście Pana Jezusa.

Co Pan Jezus myśli o seksie przed ślubem?

Odpowiadając, warto zwrócić uwagę na to, czym jest seks.
Seks jest dobry, bo stworzył go Bóg do używania w małżeństwie.
Seks jest obowiązkiem.
Widać to na przykład w 2 Mojżeszowej 21:10-11 i 1 Koryntian 7:1-5.
(10): nie ujmie jej ani pożywienia, ani odzieży, ani obcowania cielesnego. (11): Jeżeli tych trzech obowiązków wobec niej nie spełni, to ona odejdzie darmo bez wykupu. [Wyjścia 21]
Prawo to dotyczyło zniewolonej kobiety, która była traktowana jak żona przez jej właściciela.
Jak widać, pożywienie, odzież i seks są pokazane na równi jako obowiązki tego właściciela wobec jego niewolnicy.
Jeśli, któregoś z tych obowiązków nie zapewnił – jako krzywdzący ją – miał obowiązek ją wypuścić.
Seks w małżeństwie jest taką samą potrzebą człowieka jak jedzenie i ubiór.
Oczywiście jedzenie samo w sobie jest dobre. Ubranie jest dobre. Seks jest dobry. Ale każda z tych dobrych rzeczy może stać się złem, jeśli jest niewłaściwie używana.
Mąż ma obowiązek aby zarabiać pieniądze na utrzymanie swojego domu i utrzymanie swojej żony, ma też dbać o jej potrzeby seksualne. Seks jako obowiązek wewnątrz małżeństwa pokazuje nam, że nie ma na niego miejsce przed ślubem.
1 Koryntian 7:1-5 | (1): Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; (2): jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża. (3): Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi. (4): Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza własnym ciałem, lecz żona. (5): Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie [1 Kor 7]

Przed ślubem nie masz takiego obowiązku.

Co Pan Jezus myśli o seksie przed ślubem?

5 Mojżesza 22:20-21 + 23-24 pokazuje, że Pan Jezus przewidział za seks przed ślubem, karę śmierci, dla tych, którzy seks przed ślubem praktykują. Kara śmierci za to, wzięła się stąd, że Pan Jezus nie myśli dobrze o seksie przed ślubem. (20): jeśli oskarżenie będzie słuszne, a nie znajdą się dowody dziewictwa tej dziewczyny; (21): Wtedy wyprowadzą tę dziewczynę do drzwi domu jej ojca i mężczyźni tego miasta ukamienują ją na śmierć, gdyż popełniła haniebny czyn w Izraelu, uprawiając nierząd w domu swego ojca. Tak usuniesz zło spośród siebie. [Pwt 22] (23): Jeśli dziewczynę, która jest dziewicą zaślubioną mężowi, napotka jakiś mężczyzna w mieście i będzie z nią obcował; (24): Wtedy wyprowadzisz oboje do bramy miasta i ukamienujecie ich na śmierć; dziewczynę za to, że będąc w mieście, nie krzyczała, a mężczyznę za to, że zhańbił żonę swego bliźniego. Tak usuniesz zło spośród siebie. [Pwt 22].

1 Koryntian 7:1 | (1): Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety – to jest prosta zasada, co nie twoje to nie dotykaj.
Pan Jezus zasadę tę przedstawił jeszcze mocniej w Ew. Mateusza 5:28 | (27): Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie będziesz cudzołożył. (28): Lecz ja wam mówię: Każdy, kto patrzy na kobietę, aby jej pożądać, już popełnił z nią cudzołóstwo w swoim sercu. (29): Jeśli więc twoje prawe oko jest ci powodem upadku, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, aby zginął jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało było wrzucone do ognia piekielnego. [Mt 5]

Stąd widać prostą odpowiedź. Jeśli przed ślubem nie mają osoby nie będące małżonkami się dotykać, ani nie mają się sobie przyglądać aby oceniać urodę i budowę ich ciał, to tym bardziej w sprzeczności z myślami Pana Jezusa jest to aby ci ludzie, nie będąc małżeństwem, praktykowali seks przed ślubem.

Film pt. co Pan myśli o seksie przed ślubem – zamieściłem na YT – będę wdzięczny za obejrzenie, polubienie, subskrypcję, polecenie przyjaciołom, i jeśli są – to proszę o uwagi – albo komentarze
https://youtu.be/DNPu2wCe4go
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.

ewangelizacja 20 luty w Wieruszowie

A Jezus odpowiadając, rzekł do nich: Nie potrzebują zdrowi lekarza, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wzywać do upamiętania sprawiedliwych, lecz grzesznych.

Ewangelia Łukasza 5,31-32

Dwóch chorych na reumatyzm współdzieliło jedną szpitalną salę. Obaj właśnie udali się na specjalistyczną terapię do jednego z pomieszczeń rehabilitacyjnych. Każdy z nich leżał w swojej części. Oddzielały ich tylko zasłony.

Terapeuta zaczął od pierwszego pacjenta, który podczas zabiegu zwijał się i syczał z bólu. Ból był tak nieznośny, że pacjent cieszył się, gdy wreszcie skończyły się te „tortury”. Drugi pacjent zachowywał się, o dziwo, całkiem inaczej – leżał spokojnie i bez ruchu. Po skończonym zabiegu pierwszy pacjent zapytał swojego sąsiada:

Powiedz, czy ciebie to naprawdę nie boli? Ja mógłbym z bólu pogryźć ścianę!

Nie – odpowiedział drugi z uśmiechem – przecież nie jestem taki głupi, żeby pozwolić mu dotknąć mojej chorej nogi!

Choć uśmiechamy się mimowolnie na myśl o przebiegłości tego pacjenta, to jednak wiemy, że takie postępowanie jest nierozsądne i niebezpieczne. Kto nie chce przyznać, że jest chory, sam zamyka sobie drogę do zdrowia. A kto przeczy, że jest grzesznikiem, nie będzie chciał nawet słyszeć o pokucie będącej warunkiem otrzymania przebaczenia grzechów. Jezus nie przyszedł wzywać do pokuty sprawiedliwych – nawet gdyby tacy ludzie rzeczywiście istnieli – lecz grzeszników.

Biblia nie pozostawia najmniejszych wątpliwości co do faktu, że „nie ma ani jednego sprawiedliwego (…). Wszyscy zboczyli, razem stali się bezużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego (…). Gdyż wszyscy zgrzeszyli” (Rzym. 3,10-12.23). Nic nie pomoże wmawianie sobie i innym, że jest inaczej.

Bogu niech będą dzięki, że właśnie do takich ludzi Bóg posłał swojego Syna, Jezusa Chrystusa: do ludzi, którzy są chorzy i którzy Go potrzebują – a takimi wszyscy jesteśmy!

https://web.facebook.com/events/143166889687645/

Łaska to nie zakon

W czasach, gdy Pan Jezus jeszcze nie był zamordowany na krzyżu, i było to jeszcze pod zakonem, Pan Jezus oduczał Jego uczniów zachowań na pokaz.

(1): Baczcie też, byście religijności swojej nie wynosili przed ludźmi, aby was widziano; inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebie. (2): Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją. (3): Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja, (4): aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie. (5): A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją. (6): Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie. (7): A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani. (8): Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie. (9): A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, (10): przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. (11): Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, (12): i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom; (13): i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen. (14): Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski. (15): A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych. [Biblia, Mateusza 6]

Dziś taka religijność na pokaz jest demonstrowana między innymi przez zmawianie tzw. "Ojcze Nasz" lub koronki.

Zmawia się zarówno z użyciem jakichś rekwizytów jak i bez nich.

Co do zasady – "Ojcze nasz" było dane osobom, które nie miały w sobie Ducha Świętego. I dziś zmawiają go osoby nie mające w sobie Ducha Świętego.

Dziś dzieci Boże mają w sobie Ducha Świętego – i to On kieruje modlitwą. Paradoksalnie tę "modlitwę" recytują dziś przede wszystkim ludzie niezbawieni.

Jest to wyraźnie powiedziane o dzieciach Bożych:

(26): Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. [Rz 8]

Po drugie – było to powiedziane do żydowskich uczniów przed ukrzyżowaniem.

A po trzecie, było to powiedziane jako wzór modlitwy prywatnej w ukryciu.

Widać to wyraźnie tu:

(1): Baczcie też, byście pobożności swojej nie wynosili przed ludźmi, aby was widziano; inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebie. (2): Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją. (3): Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja, (4): aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie. (5): A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją. (6): Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie. (7): A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani. (8): Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie. (9): A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, [Biblia Warszawska, Mt 6]

i tak dalej słowa całej tzw. modlitwy "Ojcze Nasz" …

Na pewno nie jest to modlitwa, którą mają słyszeć inni.

Jak sobie ktoś ją chce użyć jako wzór do modlitwy – to jest to jego prywatna sprawa z Bogiem – i tak nikt poza nim i Bogiem tego nie wie – niech mówi samemu sobie i Bogu.

To zresztą nie jedyny przypadek takiego ograniczenia – (28): niech milczą w zborze, niech mówią samym sobie i Bogu. [Biblia, 1 Koryntian 14] dotyczy modlitw kobiet i dotyczy modlitw niezrozumiałych – a użycie publiczne modlitwy nadanej przez Pana Jezusa jako modlitwy do użycia w ukryciu przez ludzi jeszcze pod zakonem i jeszcze bez Ducha Świętego – byłoby w istocie zupełnie niezrozumiałe.

Są ludzie, którzy modlą się pieśniami, ja też czasem jak znajdę jakąś modlitwę czytając literaturę – nie mogę się powstrzymać i się nią sam na sam z Bogiem modlę. Samemu sobie i Bogu.

A co gdyby ktoś na zgromadzeniu pomodlił się w taki sposób czy uznać to za niestosowne?

Prawdopodobnie zbawiony człowiek uratowany raz na zawsze przez Jezusa, jako ten kto wierzy, że nie jesteśmy pod zakonem ale pod łaską nie powiedziałby zbyt łatwo Amen.

(16): … jakże … może rzec: Amen, skoro nie rozumie, co mówisz? [Biblia, 1 Kor 14]. Bo to niezrozumiałe aby jako publiczną modlitwę w nieżydowskim otoczeniu używać ten akurat tekst.

A nawet jeśli powiedziałby "Amen" to potem porozmawiałby z takim zmawiającym publicznie na głos modlitwę z poprzedniego eonu i do tego przeznaczoną dla nieznających ewangelii łaski i dla używania w tajemnicy przed innymi ludźmi – by mówić samemu sobie i Bogu.

Być może niejeden wierzący nawet zwróciłby uwagę publicznie uwagę takiej osobie na gruncie ((20): strofuj wobec wszystkich, aby też inni się bali. [Biblia: 1 Tm 5]).

Dlaczego? W treści tej tzw. modlitwy "Ojcze nasz" widać typową zakonną podstawę: "jesteśmy debeściakami i dlatego masz mi odpuścić nasze grzechy" – chodzi o słowa: "i odpuść nam nasze winy jak i my odpuszczamy" -> to jest rozkaz do Boga oparty na własnym uczynku odpuszczenia innym.

(16): jeżeli wysławiasz Boga w duchu, jakże zwykły wierny, który jest obecny, może rzec na twoje dziękczynienie: Amen, skoro nie rozumie, co mówisz? [Biblia, 1 Kor 14] z założenia zrównuje "modlitwę" z "dziękczynieniem" – w tekście "Ojcze Nasz" mającym z gruntu niechrześcijański charakter, nie ma mowy o dziękczynieniu, typowym dla chrześcijańskich modlitw. To jest typowy tekst roszczeniowy wobec Boga, od którego się wymaga a On ma to w mniemaniu zmawiającego "Ojcze Nasz" wykonać w oparciu o samosprawiedliwość recytującego roszczenie.

Człowiek pod zakonem czyli pod prawem mojżeszowym – jak wypełnił cały zakon – miał roszczenie do Boga – należność na podstawie wykonania zakonu i to jest w tej modlitwie.

Pod zakonem przed ukrzyżowaniem Pana Jezusa jest napisane jeśli nie odpuścicie i wam Ojciec nie odpuści win.

Tak jest napisane.

A gdzie?

Przed ukrzyżowaniem czy po ukrzyżowaniu?

Przed.

Do czasu ukrzyżowania Pana Jezusa panował zakon.

Prawo.

Tak: stare bliskie zaniku stare z brakami mojżeszowe prawo.

Oczywiście, że fajnie jest jeśli człowiek nie zabija. Tego uczy zakon ale też tego uczył Bóg Noego, wiele lat przez urodzeniem Mojżesza – i wiele lat przed nadaniem prawa (zakonu).

Pan Jezus powiedział, że zgodnie z zakonem, jesteś mordercą jeśli się gniewasz na innego człowieka.

Podobnie – jesteś złodziej – nie jak ukradniesz ale jak chcesz coś co ma kto inny.

Nikt zakonu nie jest w stanie spełnić – a ma obowiązek go w całości spełnić jeśli chce być usprawiedliwiony z zakonu.

Jakub mówi:

(10): Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. (11): Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu. [Biblia, Jk 2]

Jak ja się gniewam, to morduję.

Jak chcę coś czego nie zapracowałem – kradnę.

Jak żałuję komuś – bo jestem chciwy – to jestem bawochwalcą.

To jest zakon.

I zakon mówi – masz przebaczyć.

Tego uczy Pan Jezus o prawie – zakonie – to jest obowiązujące dla każdego kto chce się usprawiedliwić z zakonu do czasu do kiedy będzie ziemia i niebiosa – ani kropeczka z prawa nie może być uchylona dla szukających usprawiedliwienia w prawie (zakonie).

(17): Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić. (18): Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie. (19): Ktokolwiek by tedy rozwiązał jedno z tych przykazań najmniejszych i nauczałby tak ludzi, najmniejszym będzie nazwany w Królestwie Niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał, ten będzie nazwany wielkim w Królestwie Niebios. (20): Albowiem powiadam wam: Jeśli sprawiedliwość wasza nie będzie obfitsza niż sprawiedliwość uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. (21): Słyszeliście, iż powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, pójdzie pod sąd. (22): A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny. (23): Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie, (24): zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój. (25): Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim, póki jesteś z nim w drodze, aby cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia słudze, i abyś nie został wtrącony do więzienia. (26): Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż oddasz ostatni grosz. (27): Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. (28): A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. (29): Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. (30): A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle. (31): Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list rozwodowy. (32): A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży. (33): Słyszeliście także, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, ale dotrzymasz Panu przysiąg swoich. (34): A Ja wam powiadam, abyście w ogóle nie przysięgali ani na niebo, gdyż jest tronem Boga, (35): ani na ziemię, gdyż jest podnóżkiem stóp jego, ani na Jerozolimę, gdyż jest miastem wielkiego króla; (36): ani na głowę swoją nie będziesz przysięgał, gdyż nie możesz uczynić nawet jednego włosa białym lub czarnym. (37): Niechaj więc mowa wasza będzie: Tak – tak, nie – nie, bo co ponadto jest, to jest od złego. (38): Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb. (39): A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. (40): A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz. (41): A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie. (42): Temu, kto cię prosi, daj, a od tego, który chce od ciebie pożyczyć, nie odwracaj się. (43): Słyszeliście, iż powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego. (44): A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, (45): abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. (46): Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią? (47): A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? (48): Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest. [Biblia, Mt 5]

Jeśli chcesz się modlić modlitwą "Ojcze nasz" to deklarujesz, że to oczekiwanie prawa spełniłeś – że jesteś doskonały jak Bóg Ojciec i na podstawie własnej doskonałości wysuwasz roszczenie do Ojca – "masz mi obowiązek odpuścić moje poprzednie winy – bo teraz już jestem sprawiedliwy". Uważasz, że ci się należy na podstawie własnej sprawiedliwości.

Odmawianie "Ojcze nasz" to jest proste zastosowanie roszczenia z Ezechiela 33:

(13): Gdy mówię do sprawiedliwego: Na pewno będziesz żył, a on, polegając na swojej sprawiedliwości, popełni występek, wtedy nie będzie się pamiętało wszystkich jego sprawiedliwych uczynków, lecz umrze z powodu występku, który popełnił. (14): Lecz gdy mówię do bezbożnego: Na pewno umrzesz, a on odwróci się od swojego grzechu, będzie wypełniał prawo i sprawiedliwość, (15): będzie oddawał zastaw, zwracał to, co zagrabił, postępował zgodnie z zasadami życia, nie popełniając występku, na pewno będzie żył, nie umrze. (16): Nie będzie się pamiętało żadnych jego grzechów, które popełnił; będzie wypełniał prawo i sprawiedliwość, na pewno będzie żył. [Biblia, Ez 33]

Mówiąc recytując "Ojcze nasz" mówisz, że kiedyś grzeszyłeś, ale teraz wypełniasz prawo i sprawiedliwość – domagasz się "odpuść mi moje winy, jak i ja odpuszczam". [(16): Nie będzie się pamiętało żadnych jego grzechów, które popełnił; będzie wypełniał prawo i sprawiedliwość, na pewno będzie żył].

Jak już nie jesteś ani cudzołożnik, ani morderca, ani złodziej ani bałwochwalca i jeszcze jesteś wybaczający – masz prawo domagać się od Boga należności – błogosławieństw ziemskich i masz warunkowe odpuszczenie Twoich grzechów z czasów, gdy jeszcze nie byłeś taki debeściak – Hiob przy tobie wymięka – żyjesz tak aż do śmierci – i zgodnie z zakonem umierasz jako sprawiedliwy z uczynków. Oczywiście masz wtedy podstawę by w zaciszu modlić się Ojcze Nasz. Jak ja odpuszczam – tak Ty mi odpuść. Należy mi się.

Ale tylko JEDEN spełnił zakon.

To był Pan Jezus Chrystus.

I ten JEDEN modlił się – odpuść IM

i został wysłuchany.

(7): Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany; (8): i chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał, (9): a osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego [Biblia, Hbr 5]

Modlił się do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci – "Twa wola niech się stanie".

A po ukrzyżowaniu.

Bóg odpuszcza bezwarunkowo.

Jeśli już sie nawróciłeś do Pana Jezusa. Jeśli uwierzyłeś w Pana jezusa – jesteś narodzony na nowo. Jesteś zbawiony raz na zawsze – nieutracalnie. Owszem – jako dziecko Boże, uczestnik Boskiej natury i naśladowca Boga masz wybaczyć.

Ale to nie Twoje wybaczenie jest podstawą do wybaczenia Tobie.

Najpierw Chrystus wybaczył Tobie a dopiero to uwolnienie uzdalnia Cię do wybaczenia innym.

DOKŁADNIE ODWROTNIE niż pod zakonem.

Dokładnie odwrotnie niż w modlitwie "Ojcze nasz", którą modlą się ludzie niezbawieni pokładający ufność w ich uczynkach, na podstawie których chcą na Bogu wymóc przychylność.

(32): Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie. [Biblia, Ef 4]

(12): Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, (13): znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. [Biblia, Kol 3]

Odwieczny Syn – Pan Jezus Chrystus – jest przez Jego doskonałą ofiarę dokonaną na krzyżu, gwarantem zbawienia.

Natomiast są niestety tacy, którzy próbują włożyć na uczniów Jezusa wymagania jakich Bóg nie przewidział dla człowieka zbawionego. Ponieważ Chrystus zmarł za wszystkie grzechy.

Ktoś nakazuje wierzącym mieć ufność we własnej sprawiedliwości opartej na zakonie / prawie – o którym Pan Jezus mówi, że kto się gniewa na brata – już zamordował, kto pożąda – już ukradł, kto poskąpił – jest chciwcem czyli bałwochwalcą. Zakonu ostrze ucina jakiekolwiek takie chlubienie się w ciele. Bo ten, kto wkłada na innych wymagania sam ich nie spełnia, bo nie może.

Człowiek pod zakonem – jak wypełnił cały zakon – miał roszczenie do Boga – należność na podstawie wykonania zakonu.

Do czasu ukrzyżowania Pana Jezusa panował zakon.

Prawo.

Oczywiście, że fajnie jest jeśli człowiek nie zabija. Tego uczy zakon ale też tego uczył Bóg Noego.

Pan Jezus powiedział, że zgodnie z zakonem, jesteś mordercą jeśli się gniewasz na innego człowieka.

Podobnie – jesteś złodziej – nie jak ukradniesz ale jak chcesz coś co ma kto inny.

Nikt zakonu nie jest w stanie spełnić – a ma obowiązek go w całości spełnić jeśli chce być usprawiedliwiony z zakonu.

Jakub mówi:

(10): Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. (11): Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu. [Biblia, Jk 2]

Jak się gniewasz, to mordujesz.

Jak chcesz coś czego nie zapracowałeś – kradniesz.

Jak żałujesz komuś – bo jesteś chciwy – to jesteś bałwochwalcą.

Jak kątem oka zerkniesz na zgrabną dziewczynę – latem jest ku temu 1000 okazji na dzień – jesteś cudzołożnik.

To jest zakon.

I zakon mówi – masz przebaczyć.

Jak już nie jesteś ani cudzołożnik, ani morderca, ani złodziej ani bałwochwalca i jeszcze jesteś wybaczający – masz prawo domagać się od Boga należności – błogosławieństw ziemskich i masz warunkowe odpuszczenie Twoich grzechów z czasów, gdy jeszcze nie byłeś taki debeściak – Hiob przy tobie wymięka – żyjesz tak aż do śmierci – i zgodnie z zakonem umierasz jako sprawiedliwy z uczynków. Oczywiście masz wtedy podstawę by w zaciszu modlić się Ojcze Nasz. Jak ja odpuszczam – tak Ty mi odpuść. Należy mi się.

Ale tylko JEDEN spełnił zakon.

I ten JEDEN modlił się – odpuść IM

i został wysłuchany.

(7): Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany; (8): i chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał, (9): a osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego [Biblia, Hbr 5]

Modlił się do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci – "Twa wola niech się stanie".

A po ukrzyżowaniu.

Bóg odpuszcza bezwarunkowo.

Owszem – masz obowiązek wybaczyć.

Ale to nie Twoje wybaczenie jest podstawą do wybaczenia Tobie.

Najpierw Chrystus wybaczył Tobie a dopiero to uwolnienie uzdalnia Cię do wybaczenia innym.

DOKŁADNIE ODWROTNIE niż pod zakonem.

Dokładnie odwrotnie niż w modlitwie "Ojcze nasz", którą modlą się ludzie niezbawieni pokładający ufność w ich uczynkach, na podstawie których chcą na Bogu wymóc przychylność.

(32): Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie. [Biblia, Ef 4]

(12): Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, (13): znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. [Biblia, Kol 3]

Co do zasady – każdy kto twierdzi, że zbawienie można utracić, to w rzeczywistości głosi filozofię zbawienia przez dobre uczynki. Bo jeśli można utracić zbawienie – to znaczy, że jest ono całkowicie z uczynków niezależnie od wiary a Chrystus zdaniem takiej osoby umarł niepotrzebnie.

Wyrazem takiej niewiary jest typowe dla ludzi spod zakonu chełpienie się:

spełnie zakon, dam radę z wypełnianiem przykazań, "Boże daj mi bo ja daję – wszak napisano – kto daruje ubogiemu – pożycza Panu – oddaj więc dług Boże", albo "odpuść mi moje winy, jak i ja odpuszczam" – całkowicie niechrześcijańska filozofia zbawienia z uczynków niezależnie od tego co Jezus zrobił na Krzyżu Golgoty.

całość w mp3

https://ia801506.us.archive.org/18/items/201801202HaraldHerrWieruszowMlodziezowecz2/20180128ModlitwaOjczeNasz%5BPawelZietekZbigniewKopkoGrzegorzMichalski%5D.MP3

Wieruszow20Luty

Wieruszow20Luty