Jezus – po co jeśli jest Bóg

Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, … gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest.
Są pewni ludzie, którzy – mimo, iż już zakon (prawo mojżeszowe) zaniknął i nie ma już żadnej mocy nad nikim – chcą innych zmuszać do przestrzegania “10 przykazań” czyli “dekalogu” – choć sami nawet palcem nie zamierzają go przestrzegać. Często chcą być nauczycielami zakonu, a nie rozumieją należycie ani tego, co mówią, ani tego, co twierdzą. [1 Tym 1]. Powiedzcie mi wy, którzy chcecie być pod zakonem, czy nie słyszycie, co zakon mówi? [Ga 4]
Weźmy na przykład temat “czwartego przykazania”. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, … gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest. Dekalog co do zasady zabrania pielęgnowania złych cech, takich jak nienawiść, zazdrość, nieposłuszeństwo i lenistwo. Czwarte przykazanie zakazuje bycia leniwym. Dlatego jako przykład pokazuje dzieło Boga. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, … gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest.
Ktoś, kto chce przestrzegać czwartego przykazania musi wziąc pod uwagę, co znaczy “dzień” i co znaczy “noc”. Dzień to 12 godzinny okres od godziny 6 rano do godziny 18 po południu. Ktoś, kto chce przestrzegać 4 przykazania dekalogu ma obowiązek pracować 12 godzin w dzień (wyklucza to pracę na zmiany) i ma obowiązek pracować 6 takich dni tygodniowo – czyli 6*12 = 72 godziny tygodniowo. Krótsza praca niż 72 godziny tygodniowo podzielone na 6 dwunastogodzinnych okresów pracy jest takim samym zlekceważeniem dekalogu z zakonu mojżesza jak zabójstwo i cudzołóstwo.
(9): Powiedział Jezus: Czy dzień nie ma dwunastu godzin? [J 11] Dzień ma 12 godzin. 6 dni ma 72 godziny przeznaczone na pracę według dekalogu, który kładzie nacisk: Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, … gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest.
W Starym Testamencie co chwilę trafiamy, na przykład poddanych dekalogowi z zakonu mojżesza ludzi, którzy przestrzegali “4 przykazania” – na przykład z Sędziów 19 przykład jedynego sprawiedliwego z Gibei – na tle zdemoralizowanych do granic Sodomy Gibeonitów (16): pewien stary człowiek wracał wieczorem od swojej pracy z pola. [Sdz 19] – pracował do 18.00 i wrócił do domu po pracy, którą zaczął o 6.00 rano. Tak bowiem dekalog z zakonu mojżeszowego mówi w “4 przykazaniu”: Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, … gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest.
Wzorzec ten znalazł również odzwierciedlenie w poezji Starego Testamentu – na przykład w Psalmach – ludzie pobożni wychodzą do pracy o świcie o 6.00 i wracają z niej o 18.00 wieczorem. (22): gdy słońce wzejdzie, … Człowiek wychodzi do pracy swojej, Do pracy swej aż do wieczora. [Ps 104] Tak w praktyce musi wygladać wykonywanie 4 przykazania z dekalogu z zakonu mojżeszowego, bo mówił on wyraźnie do Izraelitów zamieszkujących Palestynę: Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, … gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest.
Bez pracy w 6 dni po 12 godzin każdego dnia – nie ma wyróżnienia – oddzielenia – dnia odpocznienia. Są tacy, którzy twierdzą, że na podstawie dekalogu z zakonu mojżeszowego świętują jakiś dzień w tygodniu – ale czym on się różni od np. innego dnia – skoro tacy ludzie mają w tygodniu 2 dni wolne a w dni robocze pracują tylko 8 godzin w 40 godzinnym tygodniu pracy? To nie jest przestrzeganie dekalogu z zakonu mojżesza a jest to jego profanacja, bo tzw. 4 przykazanie dekalogu z zakonu mojżeszowego mówi wyraźnie:
(8): Pamiętaj o dniu odpocznienia, aby go oddzielić. (9): Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, (10): ale siódmego dnia jest odpocznienie Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach. (11): Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień odpocznienia i oddzielił go. [Wj 20]
Na całe szczęście dekaog z zakonu mojżeszowego to już dawno przeszłość. List do Kolosan wyraźnie mówi, że Pan Jezus przybił ten zwracający się z jego wymaganiami dokument do krzyża – unieważniając oczekiwania zakonu.
Nawet w dawnych czasach, gdy zakon jeszcze był aktualny (przed ukżyżowaniem Pana Jezusa), nie był on dla wszystkich.
Słowo Boże wyraźnie mówi, że kiedy był on jeszcze przed ukrzyżowaniem Pana Jezusa w mocy to dotyczył tylko i wyłącznie żydostwa zamieszkującego palestyńską ziemię.
Do mających mieszkać w obrębie Palestyny potomków Jakuba Bóg zwraca się: (22): Pamiętajcie o zakonie Mojżesza, mojego sługi, któremu przekazałem na Horebie ustawy i prawa dla całego Izraela! [Ml 3]
-> na Horebie
-> dla Izraela – a nie dla nie-Izraelitów
Mojżesz do Izraeitów wyraźnie powiedział: (2): Pan, nasz Bóg, zawarł z nami przymierze na Horebie. (3): Nie z ojcami naszymi zawarł Pan to przymierze, lecz z nami, z nami, którzyśmy tu wszyscy dziś przy życiu. [Pwt 5]
Słowa:
"Nie z ojcami naszymi zawarł Pan to przymierze, lecz z nami, z nami, którzyśmy tu wszyscy dziś przy życiu", jednoznacznie dowodzą, że nie z Abrahamem, nie z Józefem, nie z Izaakiem, nie z Noem – a z Mojżeszem i z tymi, którzy wraz z Mojżeszem stali Bóg zawarł to przymierze.
Ludzie spoza ludu Izraela byli obcy przymierzom (jak mówi Efezjan 2:12, “obcy przymierzom” są wszyscy spoza 12 pokoleń izraelskich) – bo przymierza, Stare Przymierze i Nowe Przymierze dotyczą tylko i wyłącznie Izraelitów, potomków Jakuba, syna Izaaka. Nie dotyczyły nie-żydowskich ludzi nie mieszkających na terytorium Palestyny. Stąd ten nacisk skierowany do Izraelitów: (22): Pamiętajcie o zakonie Mojżesza, mojego sługi, któremu przekazałem na Horebie ustawy i prawa dla całego Izraela! [Ml 3]
Jeśli ktoś nie jest z urodzenia Izraelitą i nie jest na terenie Palestyny, a przedrzeźnia Boga poprzez udawanie, że niby trzyma się już nieaktualnego zakonu – ten jest w stanie grzechu przeciwko Duchowi Świętemu. To jest zwyczajnie bezczelna uzurpacja, ludzi, którzy podają się za żydów a nimi nie są lecz są synagogą nie Boga a są synagogą szatana. (9): Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że … [Ap 3] (9): i wiem, że bluźnią tobie ci, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, ale są synagogą szatana. [Ap 2]
O tym, że zakon mojżeszowy dotyczy lokalnie bliskiego Jerozolimie terytorium świadczy wiele miejsc, ale tu przypomnę jedno z nich (23): Trzy razy w roku każdy z twoich mężczyzn ukaże się przed obliczem Pana, Boga izraelskiego. (24): Gdy wypędzę ludy przed tobą i rozszerzę granice twoje, nikt nie pokusi się o ziemię twoją, gdy pójdziesz, aby oglądać oblicze Pana, Boga twego, trzy razy w roku. … (26): Najlepsze z pierwocin ziemi twojej przyniesiesz do domu Pana, Boga twego. … (27): I rzekł Pan do Mojżesza: Spisz sobie te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z tobą i z Izraelem. [Wj 34]
Przymierze zawarte tylko na terytorium Palestyny i tylko z Izraelem i Mojżeszem mówiło, że każdy mężczyzna, który był pod zakonem miał 3 razy w roku przyjść do domu Pana w Jerozolimie i przynieść (nie przywieźć!) najlepsze z pierwocin ziemi – nie może mieć innego zawodu niż rolnik jeśli jest pod zakonem – nie może tego przykazania zaniechać, bo jest to słowo KAŻDY.
Dzisiaj na całe szczęście jest już aktualny głos ewangelii jaką głosii Apostołowie: "Uwierz w Pana Jezusa a będziesz zbawiony ty i Twój dom" – to wystarczy. Uwierz w Jezusa.
Stare Przymierze jak i Nowe Przymierze obecnie nie są istotne. Stare Przymierze dotyczyło 12 pokoleń izraelskich i już się zdeaktualizowało. Nowe Przymierze dopiero w przyszłości nadejdzie i będzie dotyczyło 12 pokoleń izraelskich. Stare Przymierze w tym dekalog z zakonu mojżeszowego przybity został do krzyża, a tych, którzy po ukrzyżowaniu Pana Jezusa jeszcze próbowali sztucznie przestrzegać nieaktualne zalecenia z zakonu mojżeszowego wygnano z Jerozolimy w ok. 70 roku – tak, że żaden mężczyzna nie może przyjść 3 razy do domu Pana aby przynieść pierwociny i tym samym nie może zachować najłatwiejszej i najmnieszej rzeczy z zakonu. A to takie łatwe było jak istniała świątynia i mieszkało się w Palestynie – wziąć pierwociny i przejść się – i było się na miejscu w domu Pana. Ale jeśli się mieszkało w Palestynie w czasie gdy świątynia stała. Jednak jak się mieszkało poza Palestyną, nawet gdy było to jeszcze przed ukrzyżowaniem Pana Jezusa i choć było się człowiekiem z 12 pokoleń izraelskich – to zakon mojżeszowy nie obowiązywał.

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.
CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?
Pan Jezus Chrystus, Jedyny bez grzechu, wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.
Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA,
A BĘDZIESZ ZBAWIONY! (Dzieje 16:31)

19 stycznia 2018 (piątek)
o godz. 18.00
ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
BÓG – owszem, ale po co JEZUS?
Miejsce spotkania: SALA CENTRUM KULTURY
Budynek OSP, ul. KOLEJOWA 3
Grabów nad Prosną WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz rozpocząć korespondencyjny kurs biblijny lub otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:
R.L.Ch., ul. OSTROWSKA 1, 63-520 Grabów nad Prosną,
tel. 739089088 | mat18_20

https://www.facebook.com/events/160575961245036/

Reklamy

Bóg owszem, ale po co Jezus? Grabów, 19 stycznia, godz. 18.00

BÓG – owszem, ale po coJEZUS?

Czasem słyszy się, kiedy ktoś mówi: Ja wierzę w Boga, ale po co mi Jezus? Spróbujmy odpowiedzieć na to posługując się porównaniem. Wyobraźmy sobie, że stoimy przed ścianą gęstej mgły, za którą ukryty jest Bóg. Jako ludzie nie potrafimy żyć bez Boga i próbujemy przedostać się przez tę mgłę. Usiłują to zrobić wszystkie religie, bo wszystkie religie są poszukiwaniem Boga i wszystkie one mają

jedną wspólną cechę:

błądzą we mgle i

nie znajdują Boga.

Bóg jest Bogiem ukrytym. Zrozumiał to pewien mąż imieniem Izajasz, który wołał z głębi serca: Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił! Obyś rozdarł zasłonę z mgły i przyszedł do nas! I rzeczywiście Bóg rozdarł zasłonę z mgły i przyszedł do nas w Jezusie Chrystusie. Przyszedł, gdy zastępy aniołów oznajmiły na polach betlejemskich: Dziś narodził się wam Zbawiciel! Chwała na wysokościach Bogu!

A teraz Pan Jezus mówi: Kto mnie widział, widział Ojca. Bez Jezusa nic nie wiedzielibyśmy o Bogu. Tylko On może nas przyprowadzić do Boga, bo Jezus przyszedł na ten świat ze świata Boga. Istnieje jednak pewien problem. Pewien szwajcarski lekarz tak wyraził to w swojej książce: Jeżeli człowiek nie rozwiązuje duchowych problemów swojego życia, to w duszy jego powstaje rana, uraz. I dodaje: My na Zachodzie jesteśmy chorzy na Boga. Nie zaprzeczamy Jego istnieniu, ale nie należymy też do Niego, po prostu Go nie chcemy. Człowiek współczesny nie interesuje się Bogiem.

Jeśli lekarz zamiast leczyć pacjenta, zajęty jest grą w karty, to minął się z powołaniem. Jeśli nauczyciel zamiast prowadzić lekcje przegada godzinę z uczniami na temat swego hobby, to minął się z powołaniem. Podobnie człowiek, jeśli nie szuka Boga i nie chce stać się Jego dzieckiem, to minął się ze swym powołaniem na człowieka. Człowiek zaczyna być naprawdę człowiekiem dopiero wtedy, gdy stanie się dzieckiem żywego Boga. Właśnie po to przyszedł Jezus, aby to nam umożliwić.

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.

CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?

Pan Jezus Chrystus, Jedyny bez grzechu, wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.

Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA,

A BĘDZIESZ ZBAWIONY!(Dzieje 16:31)

19 stycznia 2018 (piątek)

o godz. 18.00

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

BÓG –owszem,alepo co JEZUS?

Miejsce spotkania: SALA CENTRUM KULTURY

Budynek OSP, ul. KOLEJOWA 3

Grabów nad Prosną WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz rozpocząć korespondencyjny kurs biblijny lub otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz, wyślij sms lub zadzwoń:

R.L.Ch., ul. OSTROWSKA 1, 63-520 Grabów nad Prosną,

tel. 739089088 | mat18_20

9 styczeń 2018 (wtorek), godz. 18.00 Sala klubowa, Dworek, ul. Kaliska, w Ostrzeszowie

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa, DWOREK 1885, ul. KALISKA 7, OSTRZESZÓW
9 stycznia 2018 (wtorek) o godz. 18.00

Chodźcie więc, a będziemy się prawować – mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją.
Księga Izajasza 1,18

Biały jak śnieg
Podczas zimowych odstrzałów zwierzyny kontrast między ich czerwoną krwią a białym śniegiem jest niezwykle łatwo dostrzegalny. Właśnie tym kontrastem posługuje się Bóg w wersecie biblijnym z Izajasza 1:18, aby w sposób obrazowy uświadomić nam, jak jaskrawo czerwone są dla Niego nasze grzechy i jak śnieżnobiałymi możemy się stać, jeśli pozwolimy Mu się obmyć.

Obmycie, o którym tu mowa, nie może mieć miejsca wbrew naszej woli. Bóg nikogo nie przymusza. Niemniej jednak każdy, kto pojmie, że ze swoimi grzechami nie może ostać się przed świętym Bogiem, jest zaproszony, aby dać się oczyścić.

Gdy przyjrzymy się świętym Bożym wymaganiom zrozumiemy również, że nasze dobre uczynki i szczere intencje nic nam nie pomogą. Pomoc musi przyjść z zewnątrz. Została ona zaoferowana grzesznym ludziom w osobie Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. On na krzyżu poniósł grzechy ludzi, którzy mają odwagę przyznać się do swojej winy. Jezus Chrystus dokonał dzieła odkupienia na Golgocie. Jego dzieło uczyniło zadość żądaniom Bożej świętości domagającej się kary za grzech, a dziś daje oczyszczenie temu, kto świadomy swoich win wyznaje je Zbawicielowi. Tę ofertę każdy musi przyjąć osobiście. Kto tego nie uczyni, pewnego dnia obciążony swymi grzechami stanie przed świętym i sprawiedliwym Bogiem.

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.
CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?
Pan Jezus Chrystus: Jedyny bez grzechu wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.
Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA
A BĘDZIESZ ZBAWIONY! (Dzieje 16:31)

9 stycznia 2018 (wtorek)
o godz. 18.00
ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa,
DWOREK 1885, ul. KALISKA 7
OSTRZESZÓW
https://web.facebook.com/events/250499538816787/

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.doc

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.odt

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.pdf

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].pdf

9 styczeń 2018 (wtorek), godz. 18.00 Sala klubowa, Dworek, ul. Kaliska, Ostrzeszów

Wykuli ze złota cieniutkie blaszki i pocięli je na nitki do wplecenia ich sposobem tkackim w fi oletową i czerwoną purpurę, w karmazyn i w bisior.
2. Księga Mojżeszowa 39,3

Boskość i człowieczeństwo Chrystusa
Widzieliśmy już, że fi oletowa i czerwona purpura, skręcony bisior oraz karmazyn przedstawiają różne aspekty człowieczeństwa Chrystusa, podczas gdy złoto wskazuje na Jego Bożą naturę. Nici ze złota zostały po mistrzowsku wplecione w materiały tworzące szatę arcykapłana. Nierozerwalnie powiązane, nadal były wyraźnie rozróżnialne. Obraz ten pokazuje nam nieco z charakteru Pana Jezusa. W najróżniejszych sytuacjach, o których opowiadają nam Ewangelie, napotykamy raz po raz na to cudowne połączenie człowieczeństwa i bóstwa Chrystusa.

Przyjrzyjmy się Chrystusowi na jeziorze Genezaret. Podczas burzy zasnął na wezgłowiu (Mar. 4,38). Jako człowiek podlegał ludzkim potrzebom, ale już chwilę później jawi nam się jako władca wszechświata, któremu wiatry i morze są posłuszne. Nie widać w tym żadnego wysiłku, pośpiechu. Jego spoczynek jako człowieka nie jest bardziej naturalny niż Jego działanie jako Boga.

Albo przypatrzmy się Mu w Ew. Mateusza 17,24, gdy poborcy podatku świątynnego zwrócili się do Piotra z pytaniem: "Nauczyciel wasz nie płaci dwu drachm?". Jako Bóg Najwyższy, który posiada niebo i ziemię, ma prawo do skarbów oceanu. Udowodniwszy, że morze należy do Niego, Boga Najwyższego, że sam je uczynił (Ps. 95,5; 50,12; 24,1; Joba 41,2) i dowolnie może rozporządzać jego skarbami, odwraca się i daje wyraz swemu człowieczeństwu, identyfi kując się ze swym ubogim sługą: "Tego zabierz i daj im za mnie, i za siebie" (w. 27).

Oto nasz Pan przy grobie Łazarza. Wzdycha i płacze – Jego ludzkie serce jak żadne odczuwało spustoszenie, jakie przyniósł ze sobą grzech. Chwilę później woła jako Wszechmocny, który ma klucze śmierci i piekła: "Łazarzu, wyjdź!". Śmierć musi uznać Jego autorytet i wypuścić swego więźnia na wolność (Jana 11,43)

Pan Jezus był prawdziwie Bogiem i człowiekiem. Duch Boży zjednoczył ze sobą Jego boskość i człowieczeństwo, by pokazać je odrodzonym ludziom.

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa, DWOREK 1885, ul. KALISKA 7, OSTRZESZÓW
9 stycznia 2018 (wtorek) o godz. 18.00

MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ: Narodzenie na nowo możemy porównać do pojawienia się dorosłego motyla, który jeszcze niedawno był w stadium poczwarki. Dorosły motyl jest tak pięknym stworzeniem, że w niczym nie przypomina nam swojej pierwotnej postaci, czyli larwy. W ten sam sposób zauważymy ogromną różnicę występującą między dzieckiem Bożym po narodzeniu na nowo, a potępionym przez Boga martwym duchowo człowiekiem. BÓG JEST DOBRY i BÓG JEST ŚWIĘTY. Człowiek z natury nie jest dobry i nie jest święty, a to powoduje, że bez narodzenia na nowo, człowiek nie może być w społeczności ze świętym i dobrym Bogiem. Nienarodzony na nowo człowiek jest daleko od Boga. Porównanie do motyla nie jest bez braków. Dlatego, że naturalną rzeczą dla motyla w stadium poczwarki jest przejście do etapu dorosłego motyla. Natomiast w przypadku dziecka diabelskiego, jakim jest każdy, kto nie narodził się na nowo z Boga, przemiana w dziecko Boga nie jest automatyczna i nie jest naturalna.
Pan Jezus powiedział do Nikodema: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego (Jan 3:3). Chwilę później Pan Jezus dodał: Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić (Jan 3:7). Co to znaczy narodzić się na nowo? Pismo Święte wielokrotnie oświadcza, że aby mieć życie wieczne, niezbędne jest nowe narodzenie. Narodzenie na nowo jest podstawowym miernikiem tego, czy ktoś jest urodzony jako dziecko Boga, czy pozostaje nadal w śmierci jako dziecko diabelskie. Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie: Kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga, jak też ten, kto nie miłuje brata swego (1 Jana 3:10). Narodzenie na nowo jest początkiem życia z Boga. Narodzenie na nowo odróżnia każdego prawdziwego chrześcijanina, od martwego duchowo wyznawcy będącego chrześcijaninem jedynie z nazwy, który jest wykrzywiającym proste drogi Pańskie pełnym wszelkiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności synem diabelskim, nieprzyjacielem wszelkiej sprawiedliwości (Dzieje 13:10). Narodzenie na nowo decyduje o tym, czy ktoś jest duchowo odrodzonym nowym stworzeniem, czy istotą nadal pogrążoną w swoich grzechach, na której ciąży Boży gniew z wiecznym wyrokiem Jego potępiającego sądu.
O nieodzownej konieczności spełnienia tego warunku wypowiada się sam Pan Jezus Chrystus w rozmowie, jaką prowadzi z Nikodemem (Jana 3:3-7). Pan Jezus wyjaśnia tam, że nie chodzi o ponowne cielesne zrodzenie człowieka, lecz o jego narodzenie się z Ducha Świętego. Przez nowe narodzenie z Boga – Ducha Świętego, człowiek staje się nową istotą, wyposażoną w całkowicie nową, świętą i wieczną naturę.
Narodzenie się na nowo jest jednorazową, trwałą przemianą duchową, która daje człowiekowi pewność, że druga śmierć nie będzie już nigdy miała nad nim mocy. Narodzenie na nowo dokonuje się na drodze pokuty, czyli odwrotu od drogi grzechu i osobistego wyznania Bogu swoich grzechów, uznania się przed Bogiem winnym i zasługującym na śmierć, przy jednoczesnym przyjęciu daru łaski w postaci dzieła krzyża Pana Jezusa wykonanym na Golgocie.
Bóg, który widzi taką szczerą skruchę, chętnie przebacza człowiekowi na mocy doskonałego dzieła Jego Syna: Chrystusa Jezusa i czyni człowieka duchowo nowym stworzeniem. Narodzenie na nowo jest dziełem Boga, nie jest to dzieło człowieka. Równolegle z narodzeniem na nowo Bóg daje człowiekowi zbawienie, przebaczenie darmo, z łaski Boga. W czasie narodzenia na nowo, Bóg daje pewność trwałego odpuszczenia grzechów, których Bóg, jak Sam zapewnia, nigdy więcej już nie wspomni.
Czy nie chcesz skorzystać z tak wspaniałej Bożej oferty, dostępnej na mocy dzieła Jezusa Chrystusa? Czy nie pragniesz przeobrażenia jak motyl? Niech jeszcze dziś nastąpi twe nowe narodzenie, jeszcze dziś osiągnij zbawienie twojej udręczonej duszy!
Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.
CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?
Pan Jezus Chrystus: Jedyny bez grzechu wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.
Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA
A BĘDZIESZ ZBAWIONY! (Dzieje 16:31)

9 stycznia 2018 (wtorek)
o godz. 18.00
ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa,
DWOREK 1885, ul. KALISKA 7
OSTRZESZÓW
https://web.facebook.com/events/132015694146339/

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.doc

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.odt

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.pdf

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].pdf

Ostrzeszów, 9 stycznia 2018 (wtorek), godz. 18.00 Sala klubowa, Dworek, ul. Kaliska

Nawróćcie się do mnie całym swym sercem, w poście, płaczu i narzekaniu! Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty, i nawróćcie się do Pana.
Księga Joela 2, 12-13

Bliska społeczność z Bogiem
Jeśli ktoś przygląda się narciarzom, nie oznacza to, że od razu sam zjedzie ze stoku.
Jeśli ktoś chodzi na koncerty i ze szczególnym zainteresowaniem przysłuchuje się pierwszym skrzypcom, jeszcze długo nie będzie koncertowym skrzypkiem.

Jeśli ktoś studiuje menu w restauracji, ale nic nie zamawia, nigdy się nie naje.

Jeśli ktoś tylko z przyzwyczajenia chodzi do kościoła, nie stanie się przez to prawdziwym chrześcijaninem.

Udział w religijnych obrzędach i praktykach bez osobistej społeczności z Bogiem nie ma w Jego oczach żadnej wartości. On pragnie posiadać nasze serca. Dlatego mówi: "Nawróćcie się do mnie!". Musimy zwrócić się do Niego całym sercem i szczerze Go szukać. Dzięki temu porzucimy martwą religię i wejdziemy w bliską społeczność z Bogiem.

Jednak między nami a Wszechmocnym rozciąga się wielka przepaść spowodowana naszymi grzechami. On jest zbyt święty, aby mieć kontakt z grzesznym stworzeniem. Dlatego woła: "Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty!". Innymi słowy: Pokutujcie z powodu swoich grzechów! Pokuta, o której mówi Bóg, nie ma nic wspólnego z tzw. praktykami pokutnymi, umartwianiem ciała itp. Są one nic niewarte i nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Prawdziwa pokuta to wewnętrzna przemiana, całkowita zmiana dotychczasowego sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości. Musimy zrozumieć, że przed Bogiem jesteśmy winni i zniesławiliśmy Go przez swoją nieprawość.

Jeśli ktoś ze szczerą skruchą przyjdzie od Boga i wyzna Mu swoje grzechy, zostanie mu okazana łaska. Możesz stać się prawdziwym chrześcijaninem tylko wtedy, gdy przyjmiesz przez wiarę zbawienie w Jezusie Chrystusie.

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa, DWOREK 1885, ul. KALISKA 7, OSTRZESZÓW
9 stycznia 2018 (wtorek) o godz. 18.00

MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ: Narodzenie na nowo możemy porównać do pojawienia się dorosłego motyla, który jeszcze niedawno był w stadium poczwarki. Dorosły motyl jest tak pięknym stworzeniem, że w niczym nie przypomina nam swojej pierwotnej postaci, czyli larwy. W ten sam sposób zauważymy ogromną różnicę występującą między dzieckiem Bożym po narodzeniu na nowo, a potępionym przez Boga martwym duchowo człowiekiem. BÓG JEST DOBRY i BÓG JEST ŚWIĘTY. Człowiek z natury nie jest dobry i nie jest święty, a to powoduje, że bez narodzenia na nowo, człowiek nie może być w społeczności ze świętym i dobrym Bogiem. Nienarodzony na nowo człowiek jest daleko od Boga. Porównanie do motyla nie jest bez braków. Dlatego, że naturalną rzeczą dla motyla w stadium poczwarki jest przejście do etapu dorosłego motyla. Natomiast w przypadku dziecka diabelskiego, jakim jest każdy, kto nie narodził się na nowo z Boga, przemiana w dziecko Boga nie jest automatyczna i nie jest naturalna.
Pan Jezus powiedział do Nikodema: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego (Jan 3:3). Chwilę później Pan Jezus dodał: Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić (Jan 3:7). Co to znaczy narodzić się na nowo? Pismo Święte wielokrotnie oświadcza, że aby mieć życie wieczne, niezbędne jest nowe narodzenie. Narodzenie na nowo jest podstawowym miernikiem tego, czy ktoś jest urodzony jako dziecko Boga, czy pozostaje nadal w śmierci jako dziecko diabelskie. Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie: Kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga, jak też ten, kto nie miłuje brata swego (1 Jana 3:10). Narodzenie na nowo jest początkiem życia z Boga. Narodzenie na nowo odróżnia każdego prawdziwego chrześcijanina, od martwego duchowo wyznawcy będącego chrześcijaninem jedynie z nazwy, który jest wykrzywiającym proste drogi Pańskie pełnym wszelkiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności synem diabelskim, nieprzyjacielem wszelkiej sprawiedliwości (Dzieje 13:10). Narodzenie na nowo decyduje o tym, czy ktoś jest duchowo odrodzonym nowym stworzeniem, czy istotą nadal pogrążoną w swoich grzechach, na której ciąży Boży gniew z wiecznym wyrokiem Jego potępiającego sądu.
O nieodzownej konieczności spełnienia tego warunku wypowiada się sam Pan Jezus Chrystus w rozmowie, jaką prowadzi z Nikodemem (Jana 3:3-7). Pan Jezus wyjaśnia tam, że nie chodzi o ponowne cielesne zrodzenie człowieka, lecz o jego narodzenie się z Ducha Świętego. Przez nowe narodzenie z Boga – Ducha Świętego, człowiek staje się nową istotą, wyposażoną w całkowicie nową, świętą i wieczną naturę.
Narodzenie się na nowo jest jednorazową, trwałą przemianą duchową, która daje człowiekowi pewność, że druga śmierć nie będzie już nigdy miała nad nim mocy. Narodzenie na nowo dokonuje się na drodze pokuty, czyli odwrotu od drogi grzechu i osobistego wyznania Bogu swoich grzechów, uznania się przed Bogiem winnym i zasługującym na śmierć, przy jednoczesnym przyjęciu daru łaski w postaci dzieła krzyża Pana Jezusa wykonanym na Golgocie.
Bóg, który widzi taką szczerą skruchę, chętnie przebacza człowiekowi na mocy doskonałego dzieła Jego Syna: Chrystusa Jezusa i czyni człowieka duchowo nowym stworzeniem. Narodzenie na nowo jest dziełem Boga, nie jest to dzieło człowieka. Równolegle z narodzeniem na nowo Bóg daje człowiekowi zbawienie, przebaczenie darmo, z łaski Boga. W czasie narodzenia na nowo, Bóg daje pewność trwałego odpuszczenia grzechów, których Bóg, jak Sam zapewnia, nigdy więcej już nie wspomni.
Czy nie chcesz skorzystać z tak wspaniałej Bożej oferty, dostępnej na mocy dzieła Jezusa Chrystusa? Czy nie pragniesz przeobrażenia jak motyl? Niech jeszcze dziś nastąpi twe nowe narodzenie, jeszcze dziś osiągnij zbawienie twojej udręczonej duszy!
Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.
CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?
Pan Jezus Chrystus: Jedyny bez grzechu wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.
Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA
A BĘDZIESZ ZBAWIONY! (Dzieje 16:31)

9 stycznia 2018 (wtorek) o godz. 18.00
ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa,
DWOREK 1885, ul. KALISKA 7
OSTRZESZÓW
https://web.facebook.com/events/132015694146339/

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.doc

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.odt

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.pdf

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].pdf

Ewangelizacja w Ostrzeszowie wtorek: 9 stycznia 2018, godz. 18.00 Dworek, ul. Kaliska

Panie, Tyś był ostoją naszą z pokolenia w pokolenie. Zanim góry powstały, zanim stworzyłeś ziemię i świat, od wieków na wieki Tyś jest, o Boże! Położyłeś winy nasze przed sobą, tajne grzechy nasze w świetle oblicza swego. Wszystkie dni nasze znikają z powodu gniewu twego. Lata nasze giną jak westchnienie. Życie nasze trwa lat siedemdziesiąt, a gdy sił stanie, lat osiemdziesiąt; a to, co się ich chlubą wydaje, to tylko trud i znój, gdyż chyżo mijają, a my odlatujemy. Psalm 90,1-2. 8-10

Zacytowany psalm to prawdziwy psalm noworoczny. Czytając powyższe słowa, możemy pomyśleć o roku, który jest za nami – o tym, co nas w nim spotkało i jak szybko minął.

Bóg przedstawiony w tym psalmie jest wiecznie niezmienny – jakże pewne schronienie w świecie, w którym wszystko zmienia się w szalonym tempie! Człowiek, który uważa się za kogoś znaczącego, niknie w oczach, zaś Bóg jest od wieków na wieki – dla Niego czas nie odgrywa żadnej roli. Człowiek natomiast żyje siedemdziesiąt, osiemdziesiąt lat, a później jego życie na ziemi dobiega końca. Bóg jest wszechwiedzący, przed Nim nic się nie ukryje. Człowiek jako grzesznik nie może się przed Nim ukryć ani ostać. Kto wiedząc o tym, zrozumie swoją nicość, będzie prosił Boga: „Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy posiedli mądre serce!” (w. 12). Nauczy się okazywać Mu szacunek i cześć, zrozumie, że jest On sprawiedliwy i święty, ale wybacza każdemu, kto szczerze i ze skruchą wyznaje Mu swoje grzechy.

Kolejne słowa wyrażają wiarę i nadzieję. Psalmista pyta: „Jak długo jeszcze?” (w. 13). Wskazują one na to, że wierzący tęskni za dniem odkupienia. Zanim ten dzień nadejdzie, możemy polegać na Bożym miłosierdziu. On nasyci nas łaską swoją, abyśmy weselili i radowali się w Jego obecności po wszystkie nasze dni (w. 14).

Psalm ten jest modlitwą Mojżesza. Widzimy w jego słowach niezwykle silną zależność od Boga! Takie jest bowiem właśnie przesłanie tego psalmu: Bóg jest wielki, a my jesteśmy mali. Świadomość ta powinna towarzyszyć nam każdego kolejnego dnia, który podaruje nam Bóg.

Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.
CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?
Pan Jezus Chrystus: Jedyny bez grzechu wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.
Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA
A BĘDZIESZ ZBAWIONY! (Dzieje 16:31)

9 stycznia 2018 (wtorek) o godz. 18.00
ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa,
DWOREK 1885, ul. KALISKA 7
OSTRZESZÓW
https://web.facebook.com/events/377356952713220/

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.doc

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.odt

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.pdf

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].pdf

Ewangelizacja w Ostrzeszowiw wtorek: 9 stycznia 2018, godz. 18.00 Dworek, ul. Kaliska

ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:

MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa, DWOREK 1885, ul. KALISKA 7, OSTRZESZÓW
9 stycznia 2018 (wtorek) o godz. 18.00

MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ: Narodzenie na nowo możemy porównać do pojawienia się dorosłego motyla, który jeszcze niedawno był w stadium poczwarki. Dorosły motyl jest tak pięknym stworzeniem, że w niczym nie przypomina nam swojej pierwotnej postaci, czyli larwy. W ten sam sposób zauważymy ogromną różnicę występującą między dzieckiem Bożym po narodzeniu na nowo, a potępionym przez Boga martwym duchowo człowiekiem. BÓG JEST DOBRY i BÓG JEST ŚWIĘTY. Człowiek z natury nie jest dobry i nie jest święty, a to powoduje, że bez narodzenia na nowo, człowiek nie może być w społeczności ze świętym i dobrym Bogiem. Nienarodzony na nowo człowiek jest daleko od Boga. Porównanie do motyla nie jest bez braków. Dlatego, że naturalną rzeczą dla motyla w stadium poczwarki jest przejście do etapu dorosłego motyla. Natomiast w przypadku dziecka diabelskiego, jakim jest każdy, kto nie narodził się na nowo z Boga, przemiana w dziecko Boga nie jest automatyczna i nie jest naturalna.
Pan Jezus powiedział do Nikodema: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego (Jan 3:3). Chwilę później Pan Jezus dodał: Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić (Jan 3:7). Co to znaczy narodzić się na nowo? Pismo Święte wielokrotnie oświadcza, że aby mieć życie wieczne, niezbędne jest nowe narodzenie. Narodzenie na nowo jest podstawowym miernikiem tego, czy ktoś jest urodzony jako dziecko Boga, czy pozostaje nadal w śmierci jako dziecko diabelskie. Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie: Kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga, jak też ten, kto nie miłuje brata swego (1 Jana 3:10). Narodzenie na nowo jest początkiem życia z Boga. Narodzenie na nowo odróżnia każdego prawdziwego chrześcijanina, od martwego duchowo wyznawcy będącego chrześcijaninem jedynie z nazwy, który jest wykrzywiającym proste drogi Pańskie pełnym wszelkiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności synem diabelskim, nieprzyjacielem wszelkiej sprawiedliwości (Dzieje 13:10). Narodzenie na nowo decyduje o tym, czy ktoś jest duchowo odrodzonym nowym stworzeniem, czy istotą nadal pogrążoną w swoich grzechach, na której ciąży Boży gniew z wiecznym wyrokiem Jego potępiającego sądu.
O nieodzownej konieczności spełnienia tego warunku wypowiada się sam Pan Jezus Chrystus w rozmowie, jaką prowadzi z Nikodemem (Jana 3:3-7). Pan Jezus wyjaśnia tam, że nie chodzi o ponowne cielesne zrodzenie człowieka, lecz o jego narodzenie się z Ducha Świętego. Przez nowe narodzenie z Boga – Ducha Świętego, człowiek staje się nową istotą, wyposażoną w całkowicie nową, świętą i wieczną naturę.
Narodzenie się na nowo jest jednorazową, trwałą przemianą duchową, która daje człowiekowi pewność, że druga śmierć nie będzie już nigdy miała nad nim mocy. Narodzenie na nowo dokonuje się na drodze pokuty, czyli odwrotu od drogi grzechu i osobistego wyznania Bogu swoich grzechów, uznania się przed Bogiem winnym i zasługującym na śmierć, przy jednoczesnym przyjęciu daru łaski w postaci dzieła krzyża Pana Jezusa wykonanym na Golgocie.
Bóg, który widzi taką szczerą skruchę, chętnie przebacza człowiekowi na mocy doskonałego dzieła Jego Syna: Chrystusa Jezusa i czyni człowieka duchowo nowym stworzeniem. Narodzenie na nowo jest dziełem Boga, nie jest to dzieło człowieka. Równolegle z narodzeniem na nowo Bóg daje człowiekowi zbawienie, przebaczenie darmo, z łaski Boga. W czasie narodzenia na nowo, Bóg daje pewność trwałego odpuszczenia grzechów, których Bóg, jak Sam zapewnia, nigdy więcej już nie wspomni.
Czy nie chcesz skorzystać z tak wspaniałej Bożej oferty, dostępnej na mocy dzieła Jezusa Chrystusa? Czy nie pragniesz przeobrażenia jak motyl? Niech jeszcze dziś nastąpi twe nowe narodzenie, jeszcze dziś osiągnij zbawienie twojej udręczonej duszy!
Tylko w Panu Jezusie Chrystusie jest ratunek przed należną Tobie karą piekła wiecznego.
CO MASZ CZYNIĆ, ABYŚ BYŁ ZBAWIONY?
Pan Jezus Chrystus: Jedyny bez grzechu wziął na Siebie Twoje grzechy. Umarł na drzewie krzyża zamiast Ciebie. Możesz skorzystać z tego doskonałego dzieła Pana Jezusa.
Jak? UWIERZ W PANA JEZUSA CHRYSTUSA
A BĘDZIESZ ZBAWIONY! (Dzieje 16:31)

9 stycznia 2018 (wtorek)
o godz. 18.00
ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa,
DWOREK 1885, ul. KALISKA 7
OSTRZESZÓW
https://web.facebook.com/events/132015694146339/

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.doc

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.odt

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.pdf

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].pdf

Ewangelizacja Ostrzeszów 9 stycznia 2017, godz. 18.00 Dworek, ul. Kaliska

Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie. Ewangelia Łukasza 2,14

„Wojna” oraz „pokój” stanowiły temat dyskusji na lekcji wiedzy o społeczeństwie. Nauczyciel zachwycił uczniów ideą pokoju. Długo zastanawiano się nad tym, jak można by uniknąć wojen. Poruszono także kwestię, dlaczego nie udaje się po prostu zlikwidować dostępnej broni. Ogólnoświatowe skonfiskowanie broni i stworzenie uniwersalnego pokoju – to cel, któremu warto by się poświęcić.

W pewnym momencie nieco nieśmiało zgłosił się jeden z uczniów ze spostrzeżeniem, że Kain zabił swojego brata, kiedy nie było jeszcze żadnej broni. Na to nauczyciel nie znalazł żadnej odpowiedzi. Pozostano przy pomyśle, że należałoby zlikwidować wszelką broń i to zapewne rozwiązałoby problem.

A co Biblia mówi na ten temat? Pokazuje, że prawdziwa przyczyna wszystkich wojen i konfliktów nie tkwi w cywilizacji i dostępie do broni, lecz w sercu człowieka. Ponieważ pierwsi ludzie, Adam i Ewa, przekroczyli Boże przykazanie i zgrzeszyli, serce człowieka stało się źródłem różnorakiego zła. Zazdrość, nienawiść i wrogość każdy z nas może zauważyć w swoim życiu, gdy tylko szczerze na nie popatrzy. Już w historii pierwszych braci – Kaina i Abla – widzimy wyraźnie, że zazdrość i wypływająca z niej wrogość stały się przyczyną pierwszego morderstwa. W przypadku wojen często jest podobnie.

Przy narodzinach Zbawiciela aniołowie ogłosili pasterzom z Betlejem: „Na ziemi pokój ludziom”. Niestety, ludzie odrzucili Księcia pokoju, Pana Jezusa Chrystusa, a wraz z Nim również i pokój na ziemi. Uniwersalny pokój zapanuje dopiero wtedy, gdy Chrystus przyjdzie po raz drugi i po osądzeniu wszelkiego zła ustanowi swoje Królestwo Pokoju.

Niemniej już dzisiaj każdy, kto przyjmie Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela, otrzyma nowe serce: nową naturę, wolną od wrogości i nienawiści, a także prawdziwy pokój dla swego znękanego sumienia

9 stycznia 2018 (wtorek) o godz. 18.00
ZAPRASZAMY na spotkanie ewangelizacyjne z wykładem biblijnym pod tytułem:
MUSICIE SIĘ NA NOWO NARODZIĆ
Miejsce spotkania: Sala klubowa,
DWOREK 1885, ul. KALISKA 7; OSTRZESZÓW
https://web.facebook.com/events/1066015230206972/

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.doc

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.odt

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow.pdf

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].docx

TRAKTAT-MusicieNowoNarodzic2017STY9Ostrzeszow[PRT].pdf

Jan 10

Ofiara Chrystusa – jej doskonałość

DOSKONAŁOŚĆ

OFIARY CHRYSTUSA

"Gdy ujrzę krew, minę was" rzekł Bóg do narodu izraelskiego owej pamiętnej nocy, gdy zamierzał zgładzić wszystkich pierworodnych Egipcjan. Krew baranka paschalnego, która miała ochraniać Izraelitów przed mieczem anioła śmierci, powinna była według zarządzenia Bożego pokryć nadproże i obydwa odrzwia. Domowników nie niepokoiło to, że krew nie była widoczna od wewnątrz, gdyż istotne było, iż zobaczy ją Bóg; On rzekł: "Gdy ujrzę krew, minę was" (2 Moj. 12,13). Na tym polegało zapewnienie. W domu, na którego drzwiach Bóg zobaczył krew zabitego baranka, pierworodny syn został zachowany przy życiu. Jedynym zadaniem Izraelitów w tym czasie było pozostanie w domu pod osłoną krwi i zaufanie Słowu Bożemu. W zaufaniu mogli się zgromadzić przy wieczerzy paschalnej, aby w ciszy i w pokoju uwielbiać Boga za Jego zbawienną miłość. Tak samo jest i z nami. Bóg przyjął ofiarę Jezusa Chrystusa – Baranka bez skazy – i widzi jego krew Wiemy też, tak jak Izraelici, że sąd, na który zasłużyliśmy, dotknął wyznaczonego przez Boga Baranka, którego krew "obmyła nas od wszelkich grzechów". Oto źródło naszej pewności. Nie jest kwestią decydującą, jaką wartość my przypisujemy krwi Chrystusa, ale co Bóg o niej myśli. Oczywiście, nie jest Bogu obojętne, jaką wartość ma dzieło Chrystusa w naszych oczach, chociaż i tak nie jesteśmy w stanie właściwie go ocenić, ale nasza ocena nie może być podstawą naszego pokoju i pewności naszego zbawienia. Jedynie Bóg jest w stanie w pełni uznać i właściwie ocenić wartość ofiary Chrystusa, ale nasza radość zostanie pomnożona, jeśli będziemy zgodni z Bożą oceną. Niejeden Izraelita mógł ze strachem zapytać: "Czy rzeczywiście krew, znajdująca się na nadprożu i odrzwiach, może uchronić mego pierworodnego syna od śmierci…?" Czy przez to zmalało bezpieczeństwo jego syna? W żadnym wypadku! Bóg powiedział: "Gdy ujrzę krew, minę was". Krew baranka i słowo Pana były tamtej strasznej nocy, nocy sądu nad pierworodnymi Egiptu jedyną podstawą, gwarancją i uspokojeniem. Również i my nie mamy dzisiaj innego fundamentu. Krew Chrystusa, Syna Bożego, jest tak kosztowna w oczach Bożych, że usprawiedliwia każdego, kto w wierze stanie pod jej ochroną. Bóg został w pełni zadowolony, więc nie dotknie nas żaden sąd i nie będziemy straceni. Czy nie jest to powód, aby za wszystko mu dziękować? Ponieważ powinniśmy dążyć do poznania myśli Pana dotyczących dzieła Chrystusa, chciejmy zająć się tym tematem i rozważyć niektóre wiersze z 10 rozdziału Listu do Hebrajczyków Niezliczone ofiary Starego Testamentu nie były w stanie zgładzić grzechów Gdyby to było możliwe, nie byłoby konieczności ich powtarzania. Okoliczność ta dowodzi, że grzechy istniały nadal i wszyscy, którzy składali ofiary, nie byli oczyszczeni od "złego sumienia". Wielokrotnie przynoszone ofiary "…przywodziły na pamięć grzechy co roku" (Hebr. 10, 1-3). Dlaczego jednak nie mogły one zgładzić grzechów? Gdyż "Jest rzeczą niemożliwą, aby krew wołów i kozłów mogła gładzić grzechy" (w 4). Człowiek zgrzeszył i przez to zasłużył na śmierć, dlatego potrzebna była interwencja kogoś, kto usunąłby ten grzech i pojednał człowieka z Bogiem. Nie można było jednak znaleźć na ziemi człowieka, który mógłby ponieść za ludzkość ofiarę, gdyż: "Wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by dobrze czynił, nie masz ani jednego" (Rzym. 3,12). Wszyscy zgrzeszyli i popadli w śmierć, więc nie było możliwe, aby ktoś z grzesznych ludzi mógł ponieść karę za innych. Gdyby Bóg osobiście nie upatrzył sobie ofiary, człowiek musiałby ponieść za swoje grzechy zasłużoną karę i zostać wiecznie od niego oddalony W obliczu tej sytuacji na pierwszy plan weszła Boża miłość"…przez zesłanie swego Syna w podobieństwie grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele" (Rzym. 8,3). Oznacza to, że chcąc uporządkować problem grzechu, musiał On przyjąć ciało i stać się człowiekiem. "Bez przelania krwi nie ma odpuszczenia grzechów" – bez ofiary pojednanie nie było możliwe. Ponieważ na ziemi nie było odpowiedniej, tzn. bez skazy ofiary, Bóg zesłał ją z nieba – swego umiłowanego Syna. Aby zbawić ludzi, musiał On stać się człowiekiem i być do niego we wszystkim podobny, z wyjątkiem grzechu. Tak więc, stał się "Barankiem niewinnym i nieskalanym". Gdyby w Jezusie był choć jeden grzech, musiałby On najpierw złożyć ofiarę za siebie i nie mógłby stać się Zbawicielem innych. Lecz o Nim powiedziano: "On grzechu nie popełnił" (1 Piotra 2,22) oraz "nie znał grzechu" (2 Kor. 5,21), a także "grzechu w nim nie było" (1 Jana 3,5). Chociaż narodził się z niewiasty, "przyjąwszy ciało i krew", był bez grzechu, co wyrażają słowa "to, co się narodzi, będzie święte" (Łuk. 1,35). Dlatego mógł zostać naszym Zbawicielem. Świętość i sprawiedliwość Boża znalazła w nim całkowitą czystość i Bożą doskonałość. Przyszedł na świat ze słowami: "Nie chciałeś ofiar krwawych i darów, aleś ciało dla mnie przysposobił. Nie upodobałeś sobie w całopaleniach i ofiarach za grzech. Tedy rzekłem: Oto przychodzę, aby wypełnić Twoją wolę, o Boże" (Hebr. 10,5-7). Ponieważ niezliczone ofiary Starego Przymierza nie mogły zgładzić grzechów, a płynąca strumieniami krew oczyścić sumienia człowieka, przyszedł Pan Jezus ze wspomnianymi wyżej słowami, aby wypełnić to, czego nie mogły dokonać licznie składane ofiary. Dobrowolnie przyszedł na ziemię, dobrowolnie przyjął cierpienia, wyśmianie i szyderstwa ludzi, a następnie poszedł na śmierć, aby wypełnić wolę Bożą. Któż może zrozumieć taką miłość? Nasze serce napełnia się radością, gdy myślimy o tym, co zaszło, gdy spoglądamy na tę miłość i w pełni z niej korzystamy. Rozważmy teraz, jakie błogosławione następstwa ma ta ofiara dla nas. Czytaliśmy już, że Pan Jezus przychodząc na ziemię powiedział: "Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją, o Boże". Boża wola pragnęła nas uświęcić. Paweł wyjaśnia to dalej w Liście do Hebrajczyków: "Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie Jezusa Chrystusa raz na zawsze" (Hebr. 10,10). Zostaliśmy więc uświęceni, tzn. odłączeni (tak na podstawie Pisma Świętego można wyjaśnić znaczenie tego słowa). Pan Jezus mówi o sobie, że został przez Ojca "…poświęcony i posłany na świat" (Jana 10,36). Od czego zostaliśmy odłączeni? Od świata, grzechu, śmierci i diabła. A kto to sprawił? Odpowiedź brzmi – sam Bóg. A w jaki sposób tego dokonał? Przez "ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa". Podstawą tego odłączenia była wola, a środkiem ofiara Jezusa Chrystusa. Cóż za zapewnienie! Znieważyliśmy Boga, wyśmialiśmy, odrzuciliśmy i nasze potępienie byłoby tylko aktem sprawiedliwości. Bogu upodobało się jednak nas ratować i wykupić, lecz realizacja tego zamiaru została okupiona ceną życia umiłowanego Syna Bożego. Ofiara ta odpowiada całkowicie wymaganiom Bożego serca, gdyż został On przez nią uwielbiony w najwyższej mierze i wykonała się w pełni jego sprawiedliwość. Czy może być większy dowód na to, że ofiara Pana Jezusa została przyjęta? Kiedy w wierszu 10 czytamy: "Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze", to Duch Święty poświadcza nam, że ofiara ta jest wystarczająca i dlatego nie musi być ciągle powtarzana, gdyż jej wartość jest niezmienna. Ponieważ starotestamentowe ofiary były wielokrotnie składane i ciągle przypominały o grzechu, nie mogły "przywieść do doskonałości" tych, którzy je składali. Natomiast wszyscy, którzy znajdują schronienie w krwi Pana Jezusa, w Jego doskonałej ofierze, są "na zawsze doskonałymi". Dla nich nie ma ciągłego przypominania grzechów, gdyż sam Bóg poświadcza im: "A grzechów ich i nieprawości nie wspomnę więcej" (Hebr. 10,17). Gdy Pan zawołał na krzyżu "wykonało się", wtedy zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry aż do dołu (Mar. 15,38). Pojednanie zostało dokonane. Bóg sam umożliwił wejście do najświętszego miejsca w świątyni. Grzechy zostały oddalone nie tylko na dzień lub rok, nie tylko pojedyncze albo większość grzechów, nie – wszystkie nasze grzechy zostały usunięte. Gdyby chociaż jeden grzech nie został przebaczony, musiano by dokonać następnej ofiary, ale tak nie jest, gdyż wszystkie grzechy zostały zmazane. Tak też wszyscy wierzący w Chrystusa, nie mają przed Bogiem "świadomości grzechów", gdyż zostali na zawsze oczyszczeni przez jego ofiarę. Znają Boga, który stał się ich Ojcem i mogą teraz bez przeszkód zbliżać się do niego i z pokojem w sercach przebywać w Jego bliskości. Mamy jeszcze dalsze dowody na doskonałość ofiary Chrystusa. "A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów. Lecz On, gdy złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej. Oczekując teraz, aż nieprzyjaciele jego położeni będą jako podnóżek stóp Jego. Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni" (Hebr. 10,11-14). Kapłan pełniący służbę w świątyni musiał stać. Nie mógł ani chwili odpocząć, gdyż ciągle miał wiele pracy. Ciągle zabijano nowe ofiary i przynoszono je Bogu. Służba kapłańska odbywała się nieustannie, a kapłan nigdy nie mógł powiedzieć: "Nareszcie praca została zakończona, pojednanie stało się faktem". Pan Jezus jednak, gdy stał się ofiarą za grzech, usiadł po prawicy Bożej, co jest dowodem na to, że dzieło pojednania zostało zakończone. Dlatego w Liście do Hebrajczyków 8,1 czytamy: "Główną zaś rzeczą w tym, co mówimy, jest to, że mamy takiego arcykapłana, który usiadł po prawicy tronu Majestatu w niebie". On nie musi już niczego kończyć. Nie potrzebuje też, tak jak starotestamentowi kapłani, ustawicznie składać nowych ofiar. Jego dzieło zostało na wieki dokończone i zamknięte, a Bóg potwierdził to, gdy go posadził po swojej prawicy. Stanie się dla nas jasne, jak fałszywa i niezgodna ze Słowem Bożym jest nauka o potrzebie ciągłego pojednywania się i przynoszenia jakichś innych, nowych ofiar. Kto to czyni, ponownie wchodzi na grunt starotestamentowych ofiar, które usunął Pan Jezus. Jak bardzo znieważany jest przez to Pan! On "kiedy dokonał oczyszczenia przez samego siebie" – swoim doskonałym dziełem, – usiadł po "prawicy Majestatu na wysokościach" (Hebr. 1,3). Jeżeli nie wierzymy, że Jego krew dokonała doskonałego oczyszczenia i nadal uważamy, że konieczne jest powtarzanie ofiar, to musimy przynieść ofiary krwawe, gdyż "bez przelania krwi nie ma odpuszczenia grzechów". Jest to jednak niepotrzebne, gdyż ofiara Chrystusa okazała się całkowicie wystarczająca, co Bóg potwierdził, gdy wzbudził go z martwych i posadził po swej prawicy. Wprawdzie powstanie On jeszcze raz i ukaże się w swojej wspaniałości na obłokach, ale nie po to, by zajmować się sprawami grzechu, lecz aby osądzić swoich wrogów Ponieważ miejsce naszego Pana po prawicy Bożej jest pewne i nienaruszone, tak samo pewne jest stanowisko wierzących. "Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni". Nie są oni doskonali sami z siebie, gdyż mieszka w nich jeszcze grzech, lecz w Chrystusie. Tak widzi ich Bóg. Dla niego są święci i nienaganni. Czy może być więc mowa o jakimś ponownym pojednaniu? Nie! Kto tak twierdzi, staje w konflikcie ze Słowem Bożym i pomniejsza wartość ofiary Chrystusa. Można to czynić nieświadomie, ale czy nie zasmuca to Boga, jeśli ciągle zajmujemy się swoimi grzechami i bez pokoju w sercach podążamy dalej, zamiast dziękować mu za niewysłowioną miłość i odpocząć w Jego dziele? Wielu chrześcijan postępuje tak, jak Izraelici, którzy mając świadomość grzechów", nieustannie składali za nie ofiary. Kiedy najwyższy kapłan wszedł za zasłonę, pełni obaw oczekiwali na dziedzińcu świątyni, czy Bóg przyjmie składaną ofiarę. Trzymajmy się więc mocno tego, że przez, "jedną ofiarę", ofiarę Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, dokonane zostało całkowite wykupienie, a grzechy zostały usunięte. Zechciejmy odpocząć w dziele odkupienia, gdyż sam Bóg w nim odpoczął. Jeśli pokutowaliśmy i uwierzyliśmy Panu Jezusowi, to wszystkie nasze grzechy zostały przebaczone i to nie tylko te, które popełniliśmy przed swoim nawróceniem, lecz wszystkie, bez wyjątku. Pismo Święte nie różnicuje w ogóle grzechów przeszłych od przyszłych z prostego powodu – Chrystus niósł na drzewie krzyża wszystkie nasze grzechy w czasie, kiedy nie było nas jeszcze na świecie. Pan Jezus umarł za wszystkie nasze grzechy, również za te, które popełnimy w przyszłości. On, który kiedyś będzie Sędzią, został nimi obciążony i poniósł za nie karę. Zatem Sędzia osobiście je usunął. Czy można więc jeszcze wątpić? Wszystko, czego domagała się Boża sprawiedliwość, zostało uporządkowane przez Chrystusa. Jest to Boże dzieło za nasze grzechy i każdy, kto w pokucie i z wiarą przyjmie je dla siebie, może być oczyszczony przez krew Jezusa ze swoich grzechów Wchodzi wtedy w społeczność z Bogiem i staje się Bożym dzieckiem. Nie byłoby to możliwe, gdyby jakiś grzech był jeszcze przeszkodą. Wprawdzie potrzebne jest nam przebaczenie, jeśli jako dzieci zgrzeszymy przeciw Ojcu Niebieskiemu, ale jest to zupełnie coś innego. W takim przypadku nie potrzebujemy nowego pojednania z Bogiem przez krew Jezusa Chrystusa, gdyż stanowisko dziecka Bożego, które otrzymaliśmy przy nawróceniu nie zostało utracone przez grzech. Została natomiast przerwana nasza społeczność z Bogiem i musi być ona ponownie przywrócona. Przychodzimy teraz do naszego Ojca jako nieposłuszne dzieci, a nie jak kiedyś, jako zgubieni grzesznicy. Jeśli czynimy to w szczerości, to Bóg, który jest nie tylko "łaskawy i miłosierny", ale także "wierny i sprawiedliwy", odpuści nam grzechy i "oczyści od wszelkiej nieprawości" (1 Jana 1,9): Nie możemy mieszać tych dwóch różnych spraw. Kto w skrusze i wierze przychodzi do Pana Jezusa, ma przebaczenie wszystkich grzechów, jest uświęcony, oczyszczony, obmyty, usprawiedliwiony i na zawsze doskonały. Tak jak Bóg okazuje swoją sprawiedliwość i usprawiedliwia grzesznika, który uwierzył w Pana Jezusa (Rzym. 3,24), tak samo wierny jest Ojciec (sobie samemu i swojemu Słowu) i sprawiedliwy (na gruncie doskonałego dzieła odkupienia swojego umiłowanego Syna), gdy przebacza winę przyznającego się do niej dziecka Bożego. Ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze" oraz Jego wywyższenie po prawicy Bożej, to dwa niezaprzeczalne dowody na doskonałość ofiary naszego Pana.: List do Hebrajczyków ukazuje nam jeszcze trzeci niewiarygodny dowód: "A świadczy nam to Duch Święty; powiedziawszy bowiem: Takie zaś jest przymierze, jakie zawrę z nimi po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich serca i na umysłach ich wypiszę je. A grzechów ich i nieprawości nie wspomnę więcej" (Hebr. 10,15-17). Przyjęcie Pana Jezusa i zesłanie Ducha Świętego dowodzi, że dzieło zostało zakończone i przyjęte i dlatego Bóg nie wspomni więcej naszych grzechów i bezbożnego życia. Cóż za wiarygodne świadectwo! Chrystus jako Najwyższy Kapłan usiadł uwielbiony w niebieskiej świątyni po prawicy Bożej. Zesłał stamtąd na ziemię Ducha Świętego, czym poświadczył, że Bóg przyjął krew pojednania i rozprawił się na zawsze z naszymi grzechami. Bóg został zadowolony, a wszyscy wybawieni mogą się zbliżać do Boga jako jego dzieci. W podobnym tonie brzmi inna zachęta: "Mając więc, bracia ufność, że przez krew Jezusa mamy dostęp do świątyni drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje oraz Kapłana Wielkiego nad domem Bożym, wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą" (Hebr. 10,19-22). Mamy więc nie tylko możliwość, ale i prawo przystępować przed oblicze Boga. Bóg zawsze widzi krew Chrystusa i ocenia nas na podstawie jej wartości. Pan Jezus jest także "Wielkim kapłanem nad domem Bożym", który po wykonanym dziele zbawienia, zajął w niebie chwalebne miejsce na wieki. Jeśli zrozumiemy wartość Jego ofiary, to będziemy też cieszyć się z jej skutków i w pokoju przychodzić przed oblicze Boga jako "święte kapłaństwo", składając Mu "przyjemne ofiary chwały i dziękczynienia" (Hebr. 13,15; 1 Piotra 2,5). Czy wszyscy posiadamy tę "ufność"? Odłóżmy swoje własne myśli i nie dajmy się zwieść błędnym naukom! Wierzmy jasnemu świadectwu Boga i Jego słowom, odpocznijmy w doskonałym dziele Chrystusa, w którym odpoczął też Bóg. Jeśli On jest w pełni zadowolony, to czy nie powinniśmy być i my? Bóg potwierdził swe zadowolenie przez rozerwanie świątynnej zasłony, przez wywyższenie swego Syna po swej prawicy i przez zesłanie i świadectwo Ducha Świętego. Czy te dowody nie są wystarczające? Dlaczego jeszcze wątpisz i pozostajesz w oddaleniu, zamiast z radością, chwałą i dziękczynieniem wejść "do świątyni"? Czy chcesz dalej zasmucać Boga swoją niewiarą? A niewiarą jest ciągłe oglądanie się na swoje błędy, braki, uczucia oraz przeżycia. Spójrz w wierze na Chrystusa i Jego doskonałe na wieki dzieło, w którym Bóg znalazł swe upodobanie.

W świątynię wprowadziłeś nas, gdzie Jezu Cię sławimy.

I nic nas nie rozdziela już, w pokoju Cię wielbimy.

Przez miłość Twą krew dałeś Swą:

Od grzechów oczyszczeni i z Tobą złączeni